Podwyżki dla ratowników: 1600 zł w cztery lata? Tak miała deklarować premier

Autor: Marzena Sygut/Rynek Zdrowia • • 09 października 2015 13:53

Premier Ewa Kopacz złożyła obietnicę ratownikom medycznym, że jeszcze przed wyborami opracuje projekt rozporządzenia, w którym zostanie zawarta deklaracja wzrostu wynagrodzenia dla tej grupy zawodowej. Ratownicy otrzymają podobnie jak pielęgniarki 4 razy po 400 zł, w ciągu czterech najbliższych lat - podają związkowcy.

Podwyżki dla ratowników: 1600 zł w cztery lata? Tak miała deklarować premier
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Jak wyjaśnia w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Roman Badach-Rogowski z Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego, premier Ewa Kopacz zadeklarowała, że od roku 2016 ratownicy będą traktowani tak jak pielęgniarki, czyli otrzymają po 400 zł podwyżki w roku. Łącznie dochody ratowników medycznych wzrosną średnio o 1600 zł na etat przeliczeniowy.

Taka deklaracja miała paść podczas spotkania premier z ratownikami medycznymi w środę (7 października) w Szkole Ratownictwa Medycznego Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego "MEDITRANS" w Warszawie.

Dwie deklaracje
- Otrzymane dofinansowanie przekłada się na to, że kwota 1 mld 842 mln zł, która jest przeznaczana rocznie na całe ratownictwo medyczne, wzrośnie w przeciągu czterech lat o 400 mln zł. Te pieniądze zostaną przeznaczone na podwyżki dla ratowników medycznych - przekonywał po spotkaniu Badach-Rogowski.

Dodał również, że dla środowiska jest to znacząca deklaracja i bardzo ważny sukces wrześniowej manifestacji podczas, której przedstawiciele tzw. innych zawodów medycznych domagali się podwyżek, podobnie jak wcześniej pielęgniarki i położne.

Jak relacjonuje Badach-Rogowski w trakcie spotkania z premier i ministrem zdrowia padła jeszcze druga bardzo istotna deklaracja dla grupy zawodowej ratowników medycznych.

Według Edyty Wcisło, przewodniczącej zarządu Polskiej Rady Ratowników Medycznych, premier zadeklarowała podjęcie po wyborach parlamentarnych inicjatywy ustawodawczej pozwalającej na  utworzenie samorządu zawodowego ratowników medycznych. 

Postulatów jest więcej
Badach-Rogowski podkreśla, że deklaracja premier Kopacz rozwiązuje jedynie dwa, ale najważniejsze postulaty z wielu przedstawionych przez środowisko.

- Do załatwienia pozostaje: utworzenie studiów pomostowych dla ratowników medycznych na podobnej zasadzie jak studia pomostowe dla pielęgniarek, a także zwiększenie obsady podstawowych zespołów ratownictwa medycznego do minimum trzech osób. Ta ostatnia zmiana jest istotna ze względu na procedury ratownicze i przestrzeganie przepisów BHP - wymienia kolejne żądania Badach-Rogowski.

Kolejne sprawy, które zdaniem ratowników czekają na rozpatrzenie to: ustalenie na zasadzie zmiany systemowej płacy minimalnej ratownika medycznego, likwidacja postępowań konkursowych na świadczenia w rodzaju ratownictwo medyczne oraz najważniejsza - zorganizowanie ratownictwa medycznego na wzór straży pożarnej, czyli służby publicznej. Jednak te kwestie będą mogły być dyskutowane dopiero z nowym rządem.

Inne grupy nadal w cieniu
Jak przyznaje Badach-Rogowski, premier Kopacz zadeklarowała podwyżkę jedynie dla ratowników medycznych. Inne grupy zawodowe nie były wymieniane. Na spotkaniu nie było też przedstawicieli innych grup zawodów medycznych.

Związkowcy podali, że na środowym spotkaniu byli obecni: premier Ewa Kopacz, rzecznik prasowy rządu Cezary Tomczyk, minister zdrowia Marian Zembala , wiceminister Piotr Warczyński, wiceminister Igor Radziewicz- Winnicki, rzecznik prasowy resortu Krzysztof Bąk, dyrektor Departamentu Spraw Obronnych, Zarządzania Kryzysowego, Ratownictwa Medycznego i Ochrony Informacji Niejawnych MZ Mateusz Komza, przedstawicielka Związku Pracodawców Ratownictwa Medycznego SP ZOZ Małgorzata Popławska, dyrektor Pogotowia Warszawskiego Artur Kamecki, dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Robert Gałązkowski oraz przedstawiciele różnych organizacji ratowników medycznych, m.in. Polskiej Rady Ratowników Medycznych, NSZZ Solidarność Sekcja Ratownictwa Medycznego, OPZZ i Roman Badach-Rogowski z Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego.

Co miała na myśli premier?
Jeszcze 28 września rzecznik resortu zdrowia Krzysztof Bąk w piśmie przesłanym PAP zapewniał, że MZ przeprowadziło szczegółowe analizy, które wykazały, że równoczesne podniesienie płac pielęgniarek i położnych oraz pracowników innych zawodów medycznych nie jest możliwe, "ponieważ niesie za sobą olbrzymie ryzyko dla stanu finansów systemu ochrony zdrowia" i byłoby to trudne "pod względem organizacyjnym".

Pomimo wielokrotnych starań nie uzyskaliśmy komentarza rzecznika rządu na temat obietnic składanych ratownikom przez premier, które odbiegają w treści od niedawnej informacji rzecznika resortu podległego tejże premier.

Przypomnijmy, 28 września w Warszawie doszło do manifestacji związków i towarzystw m.in. pracowników ratownictwa medycznego, diagnostyki laboratoryjnej, elektroradiologii, radioterapii, medycyny nuklearnej i fizjoterapii - grup pomijanych dotąd przez decydentów. W ten sposób chcieli podkreślić, że nie zgadzają się na bycie pomijanym przy wszystkim co ważne dla nich i wykonywanych przez nich zawodów.

Faworyzowani czy nie
Punktem zwrotnym były podwyżki dla pielęgniarek i położnych. Inne grupy pracowników medycznych uznały, że dysproporcje w zarobkach będą jeszcze większe i że bez przeprowadzenia wspólnej akcji protestacyjnej żadnemu zawodowi z osobna nie uda się zrealizować postulatów.

Uprawiających zawody medyczne inne niż pielęgniarka, położna i lekarz jest w Polsce łącznie ok. 70 tysięcy. Z tej grupy osób deklarację wzrostu wynagrodzenia otrzymali ratownicy medyczni.

Patryk Kosela z WZZ "Sierpień 80” zapewniał jednak podczas wcześniejszych rozmów z rynkiemzdrowia.pl, że jeśli nie ten rząd, to następny będzie musiał uwzględnić żądania innych zawodów medycznych, bo związkowcy poczuli własną siłę. A Wiesława Taranowska, wiceprzewodnicząca Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych, oświadczyła wprost (16 lipca), że "nie będzie zgody związków na faworyzowanie wyłącznie jednej grupy zawodowej kosztem innych".

Resort zdrowia po środowej deklaracji premier Ewy Kopacz złożonej ratownikom medycznym może więc spodziewać się eskalacji żądań pozostałych grup zawodowych.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
    PARTNER SERWISU
    partner serwisu

    Najnowsze