Podkarpackie: wiceminister przyjechała rozmawiać z dyrektorami i pielęgniarkami

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 05 lipca 2018 14:11

W trzech szpitalach na Podkarpaciu od kilku dni pielęgniarki masowo biorą zwolnienia lekarskie i nie przychodzą do pracy. Do Rzeszowa przyjechała w czwartek (5 lipca) wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko, która ma się spotkać m.in. z dyrektorami tych placówek.

Fot. PTWP

Na konferencji prasowej w Rzeszowie wojewoda podkarpacka Ewa Leniart przedstawiła sytuację w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie, Wojewódzkim Szpitalu im. Zofii z Zamoyskich Tarnowskiej w Tarnobrzegu i szpitalu powiatowym w Mielcu.

Z danych, które przedstawiła, wynika, że w czwartek w szpitalu w Mielcu na zwolnieniach lekarskich przebywa 130 z 488 zatrudnionych tam pielęgniarek i położnych. W placówce w Tarnobrzegu jest 218 zwolnień lekarskich na 405 pielęgniarek i położnych, a w szpitalu klinicznym w Rzeszowie nieobecnych jest 191 na 1021 pielęgniarek i położonych.

Leniart podkreśliła, że system państwowego ratownictwa medycznego działa prawidłowo. - Otrzymujemy wsparcie i realizowane są przyjęcia do szpitali powiatowych z terenu województwa, a także do kilku szpitali niepublicznych na terenie Rzeszowa - dodała.

Wojewoda podziękowała "tym pielęgniarkom i położnym, które wykonują pracę i świadomie, i odpowiedzialnie podchodzą do obowiązków".

Obecna na konferencji wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko powiedziała, że chce osobiście zobaczyć, jak wygląda sytuacja w szpitalach w regionie.

- Przede wszystkim, jak wygląda sytuacja, jeśli chodzi o zabezpieczenie świadczeń zdrowotnych. Najważniejsza dla nas jest ocena dotycząca bezpieczeństwa mieszkańców województwa podkarpackiego. Chcę również spotkać się ze środowiskiem medycznym, w tym z pielęgniarkami, i poinformować je na temat działań, jakie aktualnie są prowadzone przez resort zdrowia w kierunku poprawy warunków pracy i płacy wszystkich pracowników służby zdrowia, w tym również pielęgniarek i położnych - dodała.

Wiceminister zaznaczyła, że do resortu "docierają informacje", iż rozwiązania, które już zostały przyjęte przez rząd lub są planowane, nie zawsze są komunikowane pracownikom służby zdrowia.

- Mamy sygnały również, że nie zawsze dyrektorzy podmiotów leczniczych korzystają z możliwości, jakie zostały stworzone po to, aby rzeczywiście poprawić warunki wynagradzania personelu medycznego, jak również poprawić warunki pracy personelu medycznego. Stąd właśnie ta moja wizyta - poinformowała.

Szczurek-Żelazko ma się spotkać z dyrektorami szpitali oraz przedstawicielkami związków zawodowych pielęgniarek i położnych w regionie.

- Chcę porozmawiać na temat aktualnych problemów, oczekiwań środowiska pielęgniarskiego po to, aby ułatwić ten dialog, który w mojej ocenie i ocenie ministra zdrowia został nieco zakłócony. Zależy nam na tym, aby rzeczywiście te rozwiązania, które są możliwe do wprowadzenia, aby były natychmiast wprowadzane, bo takie mechanizmy istnieją - zaznaczyła.

Przypomniała, że działania podjęte przez resort zdrowia to m.in. doposażenie placówek medycznych w specjalistyczny sprzęt, na co wydano w ostatnich latach około 3 mld zł. Zwiększono również liczbę miejsc na studiach medycznych, zarówno na wydziałach lekarskich, jak i pielęgniarskich. Szczurek-Żelazko przypomniała też, że realizowane jest porozumienie, dzięki któremu pensje pielęgniarek rosną o 400 zł rocznie. Zaznaczyła, że od ubiegłego roku obowiązuje ustawa o minimalnym wynagrodzeniu personelu medycznego.

- Część tych działań powoduje efekty tu i teraz, a część wymaga jednak dystansu czasowego - przekonywała wiceminister.

Zapowiedziała wprowadzenie obowiązku zatrudniania przez dyrektorów szpitali opiekunów medycznych. Jak powiedziała, dotychczas mieli taką możliwość, ale na ogół z niej nie korzystali. - Jest w ministerstwie przygotowany projekt odpowiedniego rozporządzenia. Opiekunowie medyczni będą wykonywać pracę, która niekoniecznie musi być wykonywana przez pielęgniarki - powiedziała.

Wiceminister podkreśliła, że trwają prace nad wprowadzenie tzw. porady pielęgniarskiej i położnej. Pielęgniarki będą mogły m.in. wypisywać recepty na określone leki. - Podejmujemy więc działania, które mają na celu poprawę warunków wynagradzania pielęgniarek, jak również poprawę warunków ich pracy - mówiła Szczurek-Żelazko.

Przypomniała, że w piątek odbędzie się spotkanie ministra z przewodniczącą Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych. - To kolejny etap negocjacji na temat warunków pracy i płacy pielęgniarek - dodała.

Szczurek-Żelazko podkreśliła, że podczas ostatniego spotkania z władzami związku minister zaproponował kontynuowanie podwyżek płac pielęgniarek o 400 zł w 2019 r. - Do tej pory funkcjonuje ten dodatek znany pod nazwą 4 razy 400 zł. W tym roku miała być ostatnia transza tego dodatku i ona oczywiście będzie. Minister zdrowia zaproponował, aby w 2019 roku była kolejna transza 400 zł, czyli deklaruje sukcesywny wzrost wynagrodzeń. Nie spotkało się to z akceptacją związku zawodowego, w związku z tym to kolejne spotkanie w piątek, które będzie dotyczyło wynagrodzenia pielęgniarek i położnych - poinformowała.

Dodała, że wierzy, iż uda się dojść do porozumienia, które będzie akceptowane przez wszystkie pielęgniarki. - Porozumienia, które będzie też respektowane, bo przede wszystkim zależy nam na bezpieczeństwie mieszkańców, aby w stanach zagrożenia życia i zdrowia mieli zawsze zabezpieczoną profesjonalną pomoc - powiedziała wiceminister zdrowia.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum