Podkarpacie: zapłata za nadwykonania najwcześniej w sierpniu?

Autor: Nasz Dziennik/Rynek Zdrowia • • 13 lipca 2009 12:36

Komplikuje się sytuacja podkarpackich szpitali, które nie dostały pieniędzy za tzw. nadwykonania. Większość z nich ogranicza przyjęcia. Dalsza zwłoka z wypłatą pieniędzy za ponadlimitowe leczenie pacjentów może zagrozić wstrzymaniem chemioterapii niektórych chorych na raka, a także czasowego zamykania niektórych oddziałów.

W ocenie NFZ, w bieżącym roku po raz pierwszy od wielu lat wpływ składki zdrowotnej jest niższy od zakładanego, brakuje pieniędzy, które w ubiegłych latach pozwalały na bieżąco regulować szpitalom kosztów nadwykonań.

NFZ radzi poszczególnym oddziałom regionalnym Funduszu przesunięcia środków: zmniejszenie kwot świadczeniodawcom, którzy nie zrealizowali kontraktów, a zwiększenie tym placówkom, które mają nadwykonania.

Nie wszystkie oddziały NFZ, zwłaszcza te, które uzyskują środki w oparciu o niekorzystny algorytm, będą mogły wypłacić szpitalom pieniądze za nadwykonania. – Świadczenia zostały zakontraktowane na miarę tegorocznego budżetu. Podkarpacki oddział nie ma żadnych pieniędzy, które pozwalałyby uregulować koszty za ponadlimitowe świadczenia. Dlatego bez zwiększenia planu finansowego NFZ nie będzie możliwe zapłacenie za nadwykonania – uważa Robert Bugaj, zastępca dyrektora ds. medycznych rzeszowskiego NFZ.

Procedura zmiany planu finansowego potrwa przynajmniej do końca lipca. Nie wiadomo też, jaki będzie ostateczny efekt tych prac i czy w ogóle szpitale otrzymają wystarczające środki. Brak  dodatkowych pieniędzy dla większości podkarpackich szpitali grozi zapaścią - alarmuje Nasz Dziennik.

– Wciąż liczymy, że obietnice minister Ewy Kopacz, jakie publiczne złożyła w maju podczas wizyty w naszym szpitalu, a także 24 czerwca podczas spotkania z dyrekcją naszego szpitala w Warszawie, zostaną spełnione – stwierdza Aneta Dyka-Urbańska, rzecznik Szpitala Powiatowego w Mielcu.

Placówka ma nadwykonania na kwotę ponad 7 milionów złotych, a zobowiązania wymagalne wynoszą 8 milionów złotych. Placówka jako pierwsza na Podkarpaciu ograniczyła przyjęcia na trzy oddziały: chorób płuc, neurochirurgiczny i zakaźny.

Dramatyczna sytuacja jest też w Szpitalu Wojewódzkim w Przemyślu, w którym łącznie za 2008 i br. wykonano ponadlimitowe świadczenia na kwotę 10 milionów złotych. Jak stwierdził Janusz Hamryszczak, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Przemyślu, brak pieniędzy na świadczenia wynika z niedoszacowania kontraktu szpitala.

Największe nadwykonania w Szpitalu Wojewódzkim w Przemyślu w rozbiciu na poszczególne oddziały zanotowano na chirurgii, ortopedii, pediatrii i onkologii. Brakuje pieniędzy na leki, materiały medyczne, a także uregulowanie płatności za media. Na dłuższą metę brak pieniędzy może oznaczać wstrzymanie przyjęć chorych na niektóre oddziały.

Z powodu wyczerpania kontraktu i braku pieniędzy odwołano większość zaplanowanych zabiegów na oddziale okulistyki Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Rzeszowie. Do końca roku nie będzie tam np. operacji zeza u dzieci. Ograniczenia dotyczą też operacji wykonywanych m.in. przy odwarstwieniach siatkówki oka. Bez problemów wykonywane będą natomiast operacje zaćmy objęte odrębnym kontraktem.

 – Wobec braku środków za nadwykonania jesteśmy zmuszeni dostosować liczbę przyjęć pacjentów do limitów. W sytuacjach urazowych, gdzie występuje zagrożenie utratą wzroku czy ślepotą, zabiegi będą wykonywane. W innych przypadkach pacjenci, niestety, będą musieli korzystać z pomocy innych placówek – informuje dr Bernard Waśko, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Rzeszowie.

Łącznie na Podkarpaciu NFZ zalega poszczególnym szpitalom za nadwykonania ponad 100 milionów złotych.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum