Płock: SOR cierpi na brak lekarzy, pięciu szpital może przyjąć od razu

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 19 grudnia 2018 09:35

W poczekalni Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku ojciec z dzieckiem, które doznało urazu głowy i wymiotowało, czekał na lekarza ponad trzy godziny oraz kolejne dwie na przyjęcie. Dyrektor lecznicy tłumaczy, że brakuje lekarzy na SOR.

Płock: SOR cierpi na brak lekarzy, pięciu szpital może przyjąć od razu
Szpital od jutra może zatrudnić w szpitalnym oddziale ratunkowym pięciu lekarzy, ale ich nie ma. Fot. archiwum

Mieszkaniec Płocka 7 grudnia br. ok. godz. 14. udał się wraz z synem do szpitala wojewódzkiego. Chłopiec spadł w szkole ze schodów - uderzył się w głowę i kiedy wrócił do domu, zwymiotował. Ojciec bał się, że to wstrząśnienie mózgu. W rejestracji, że "lekarza nie ma". Młodego pacjenta przyjęto dopiero po godz. 19.

O komentarz Gazeta Wyborcza poprosiła Stanisława Kwiatkowskiego, dyrektora szpitala. - Gdyby dziś zgłosiło się do mnie pięciu (lekarzy - red.), od jutra znaleźliby zatrudnienie na szpitalnym oddziale ratunkowym - powiedział dyrektor.

Dyrektor Kwiatkowski zapewnia, że sytuacje takie jak z 7 grudnia zdarzają się rzadko, jeśli już do nich dochodzi, to zazwyczaj z powodów losowych. Wyjaśnia, że za SOR-ze zatrudnia lekarzy z Łodzi, Warszawy i innych miast, bo tych miejscowych niestety brakuje. Bywa więc, że nie zdążą dojechać na miejsce lub wydarzy się nieprzewidziana sytuacja.

Więcej: www.wyborcza.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum