Radio Kraków, KL/Rynek Zdrowia | 20-01-2017 10:54

Płatnik nie reguluje szpitalnych opłat za noc przy dziecku

Za co płacą rodzice małych pacjentów? Za leki, niektóre badania, wizytę u specjalisty, ale i za to, że spędzają całe dnie przy szpitalnych łóżkach swoich pociech. I okazuje się, że takie opłaty są w kraju legalne.

NFZ wyjaśnia, że w ramach ubezpieczenia zdrowotnego płatnik pokrywa tylko koszty świadczeń zdrowotnych udzielanych pacjentowi. Fot. archiwum

W Szpitalu Specjalistycznym im. Stefana Żeromskiego w Krakowie za dobę przy łóżku dziecka rodzic zapłaci 15 zł. Dyrekcja placówki wyjaśnia, że ponosi w związku z tym koszty, bo udostępnia opiekunom nie będącymi pacjentami łazienkę, infrastrukturę. 

Szpital Dziecięcy im. świętego Ludwika w Krakowie pobiera 8 zł opłaty. W cenie jest rozkładane krzesło i można zamówić coś do jedzenia.

Ale są i takie oddziały, gdzie rodzice przebywają za darmo. Tak jest np. w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. 

NFZ wyjaśnia, że w ramach ubezpieczenia zdrowotnego płatnik pokrywa tylko koszty świadczeń zdrowotnych udzielanych pacjentowi, a to oznacza, że nie reguluje kosztów związanych z obecnością w szpitalach rodziców małych pacjentów.

W ramach tej zasady NFZ robi jedynie wyjątek, refundując szpitalom mającym oddziały położniczo-noworodkowe koszty pobytu matki w sytuacji przedłużonej hospitalizacji matki karmiącej piersią z powodu stanu zdrowia dziecka.

Rodzice jednak zwracają uwagę, że  opiekunowie przebywając w szpitalach przejmują część prostych zajęć pielęgniarek. Mogłoby się okazać, że szpital bez rodziców musiałby zatrudniać dodatkowych pracowników. Z tej perspektywy można stwierdzić, że rodzic w szpitalu to korzyść, a nie koszt.