Płace dla pielęgniarek. "Różnicowanie wynagrodzeń dla osób wykonujących te same zadania byłoby nieuczciwe"

Autor: oprac. SzB • Źródło: Dziennik Wschodni, Rynek Zdrowia25 sierpnia 2022 13:07

Pielęgniarki mocno protestują w związku z brakiem uznania wyższych kwalifikacji. Jak informuje "Dziennik Wschodni", związkowcy z województwa lubelskiego alarmują, że nie brakuje szpitali, w których pracodawca nie wziął, przy szeregowaniu płacowym, tego czynnika pod uwagę.

Płace dla pielęgniarek. "Różnicowanie wynagrodzeń dla osób wykonujących te same zadania byłoby nieuczciwe"
"Różnicowanie wynagrodzeń dla osób wykonujących te same zadania byłoby nieuczciwe". Fot. Shutterstock
  • Od kilku tygodni obowiązuje ustawa o podwyżkach dla pracowników ochrony zdrowia. Pielęgniarki mocno protestują w związku z brakiem uznania wyższych kwalifikacji
  • Dane, które pojawiły się w ramach ogólnopolskiej Mapa wynagrodzeń pielęgniarek i pielęgniarzy, pokazują, że istnieją spore różnice w zarobkach
  • Dla przykładu w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Lublinie pielęgniarka zaszeregowana do najwyższej grupy może zarobić ustawowe 7304 zł. Natomiast w szpitalu w Kraśniku ta sama osoba może liczyć najwyżej na 5700 zł
  • Jak czytamy na łamach "Dziennika Wschodniego" związkowcy z województwa lubelskiego alarmują, że nie brakuje szpitali, w których pracodawca nie uznał wyższych kwalifikacji 

Płace dla pielęgniarek i nieuznawanie wyższych kwalifikacji. Związkowcy alarmują 

Od 1 lipca obowiązuje ustawa o podwyżkach dla pracowników ochrony zdrowia. W całym kraju jednak nie brakuje problemów z tym związanych. Mocno protestują pielęgniarki. 

We wtorek, 23 sierpnia, pojawiła się w sieci ogólnopolska Mapa wynagrodzeń pielęgniarek i pielęgniarzy - na stronie na bieżąco aktualizowane są informacje o zarobkach. 

Dane pokazują, że istnieją różnice w zarobkach. I to znaczące. Dla przykładu w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Lublinie pielęgniarka zaszeregowana do najwyższej grupy może zarobić ustawowe 7304 zł. Natomiast w szpitalu w Kraśniku ta sama osoba może liczyć najwyżej na 5700 zł.

"Dziennik Wschodni" informuje, że związkowcy z województwa lubelskiego alarmują, że nie brakuje szpitali, w których pracodawca nie uznał wyższych kwalifikacji. 

Dyrektorzy tłumaczą, że chodzi tutaj najzwyczajniej o sprawiedliwość. 

"Różnicowanie wynagrodzeń dla osób wykonujących te same zadania byłoby nieuczciwe"

- Pielęgniarki z niższymi kwalifikacjami często mają duże doświadczenie i wiedzę. Takie różnicowanie wynagrodzeń dla osób wykonujących te same zadania byłoby nieuczciwe - przyznaje, w rozmowie z "Dziennikiem Wschodnim", Mariusz Paszko, prezes Zamojskiego Szpitala Niepublicznego.

W Puławach dyrektor również uwzględnia kwalifikacje, które są wymagane na danym stanowisku. 

- Posiadane przez nas środki mają zapewnić wynagrodzenia minimalne wszystkim grupom pracowników - dodaje, na łamach "DW", Piotr Rybak. 

Jak jednak czytamy, większość placówek w województwie wypłaciło już przyjęte ustawą 1 lipca nowe, wyższe wynagrodzenia.

Związkowcy z regionu jednak proszą o spotkanie ws. różnic w realizacji ustawy podwyżkowej w równym stopniu. Swoje stanowisko przesłali do ministra zdrowia czy dyrektora lubelskiego oddziału NFZ. 

Napięta sytuacja jest w Kielcach czy Krośnie

Na naszych łamach informowaliśmy, że grupa pielęgniarek i położnych z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach złożyła zbiorową skargę do Państwowej Inspekcji Pracy w związku z realizacją kwestii podwyżkowych.

W rozmowie z dziennikarzami portalu echomiasta.pl podkreślały, że dyrektor omija nowe przepisy.

Anna Mazur-Kałuża, rzeczniczka prasowa kieleckiej placówki, zapewnia jednak, że w tym temacie zarząd placówki postępuje analogicznie do większości szpitali w kraju. 

Natomiast pielęgniarki z oddziału anestezjologii i intensywnej terapii oraz bloku operacyjnego z Wojewódzkiego Szpitala Podkarpackiego w Krośnie poszły na zwolnienia. W ten właśnie sposób protestują przeciwko złemu zaszeregowaniu. W związku z tym, trzeba było odwołać zaplanowane zabiegi. 

Dyrektor Leszek Kwaśniewski - na łamach "Gazety Wyborczej", przyznaje, że nie potrzebuje pielęgniarek z tytułem magistra. 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum