Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia | 08-09-2015 10:59

Pińczów: zamkną porodówkę? Mniej niż jeden poród dziennie

Dyrekcja Zespołu Opieki Zdrowotnej w Pińczowie rozważa zamknięcie oddziału ginekologii i położnictwa. Argumentuje, że rodzi się tam najmniej dzieci w województwie.

Dyrekcja ocenia, że ze względu na małą liczbę porodów utrzymywanie oddziału jest nieopłacalne Fot. Archiwum RZ

Jak przekonuje Bartosz Stemplewski, dyrektor szpitala, ze statystyk wynika, że na każdy dzień przypada 0,7 porodu, a obłożenie łóżek nie przekracza średnio 30 proc. Utrzymywanie oddziału jest w tej sytuacji nieopłacalne - informuje Gazeta Wyborcza.

Aby zagwarantować pacjentkom pełne bezpieczeństwo, placówka nawiązała współpracę ze szpitalem w Busku-Zdroju, który jest oddalony o kilkanaście kilometrów. W miejsce ginekologii w Pińczowie ma powstać neurologia, takiego oddziału brakuje bowiem najbardziej.

Więcej: www.gazeta.pl