Pilotaże w ochronie zdrowia - są, ale co z wnioskami Pilotaże są racjonalnym rozwiązaniem, uruchamianym po to, żeby nie eksperymentować na całym systemie ochrony zdrowia. Fot. archiwum RZ

Na konferencjach rozmawiamy o pilotażu POZ Plus, ale wciąż brakuje wniosków - uważa Jacek Krajewski, prezes Porozumienia Zielonogórskiego. Dotyczy to nie tylko tego pilotażu.

  • Celem pilotażu KSO było m.in. zmniejszenie nierówności w dostępie do opieki onkologicznej. Czy udało się to osiągnąć?
  • Jak się wydaje, obecnie pewną słabością pilotaży jest brak cyklicznych analiz i publicznej prezentacji wniosków
  • Pilotaże powinny mieć jasno określony czas, w którym należy dany pilotaż zamknąć, czyli zebrać dane, dokonać ewaluacji, przeanalizować dane i wyciągnąć wnioski

Podczas niedawnego posiedzenia Senackiej Komisji Zdrowia wielu polemik dostarczyły dyskusje nad efektami prowadzonego już pilotażu Krajowej Sieci Onkologicznej.

Kiedy 27 kwietnia komisja zajęła się informacją ministra zdrowia na temat skuteczności pilotażu Krajowej Sieci Onkologicznej, wiele dyskusji wzbudziły przyjęte w pilotażu mierniki, dzięki którym możliwa jest ocena jakości świadczeń w onkologii.

Pilotaże, czyli nie eksperymentujmy na systemie

Kierownik Katedry i Kliniki Onkologii i Radioterapii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego prof. Jacek Jassem stwierdził, że mierniki te są w wielu miejscach źle dobrane. - Dane te w ogóle nie nadają się do analizowania - dodał. Przypomniał też, że celem pilotażu było m.in. zmniejszenie nierówności w dostępie do opieki onkologicznej. - Czy udało się to osiągnąć? Nie wiadomo - mówił.

- Testujemy mierniki w ramach pilotażu. Przeprowadzimy walidację i wraz we współpracy z Narodowym Instytutem Onkologii wypracujemy ostateczne kryteria - zapewnił wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski. Wyraził nadzieję, że uda się wdrożyć Krajową Sieć Onkologiczną od 1 stycznia 2022 r., choć to założenie "ekstremalnie optymistyczne".

Dyskusja, jak się wydaje, wynika m.in stąd, że w pilotażach pojawia się problem z analizą danych.

Jak mówi nam dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dziekan Centrum Kształcenia Podyplomowego, dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia oraz Center of Value Based Healthcare Uczelni Łazarskiego, poprzedzanie wdrażania nowych rozwiązań systemowych w ochronie zdrowia pilotażami jest bardzo racjonalnym rozwiązaniem.

- Eksperymentowanie na całym systemie jest zbyt trudne, kosztochłonne i bardzo absorbujące dla pracowników ochrony zdrowia, którzy są zmęczeni i jest ich mało - zaznacza dr Gałązka-Sobotka.

Przypomina, że zmiany z 2017 r. w ustawie o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych wprowadzające pilotaże wynikały m.in. z doświadczenia zawirowań, jakie towarzyszyły w 2015 r. wprowadzaniu pakietu onkologicznego: - Wtedy właśnie zwrócono uwagę, że tego rodzaju próby powinny być  podejmowane w tzw. inkubatorach, wydzielonych jednostkach, obszarach, w których koncepcja jest sprawdzana i dopiero potem wdrażana szerzej, na poziomie systemu.

Rozmawiamy o wyobrażeniach czy o danych?

W ocenie dr Gałązki-Sobotki obecnie pewną słabością pilotaży - jak można sądzić - jest brak cyklicznych analiz i prezentacji wniosków. - Pamiętając o roli pilotaży trzeba zakładać, że powinny one mieć jasno określony czas, w którym dany pilotaż należy zamknąć, czyli zebrać  dane, dokonać ewaluacji, przeanalizować dane i wyciągnąć wnioski - mówi, odnosząc tę uwagę generalnie do pilotaży.

- W przypadku dłuższych pilotaży rozpisanych w czasie, istotne byłoby przedstawianie śródokresowej oceny z danej próby, żeby móc dyskutować o tym czy pilotaż osiąga swoje cele oraz identyfikować potencjalne obszary modyfikacji. Brak takiej analizy wzbudza też niepewność u pacjentów i świadczeniodawców - stwierdza dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, sięgając do przykładu braku dyskusji wokół dotychczasowych danych zebranych podczas testowania opieki koordynowanej w podstawowej opiece zdrowotnej w ramach pilotażu POZ Plus.

Jak przypomina doktor Jacek Krajewski, prezes Porozumienia Zielonogórskiego, program POZ Plus sprawdzający zastosowanie opieki koordynowanej w podstawowej opiece zdrowotnej trwa już blisko 3 lata, ale nie znamy wyników podanych publicznie.

- To wzbudza wątpliwości. Obawa jest tu taka, że projekt zostanie wykonany, skorzysta na tym część praktyk, które brały w nim udział, po czym okaże się, że z tego projektu nie da się zrobić powszechnego, obowiązującego rozwiązania w całym kraju - mówi.

- Czekamy, chcemy wiedzieć jak funkcjonuje ten projekt istotny dla działania podstawowej opieki zdrowotnej, tym bardziej że w wielu aspektach byliśmy sceptyczni co do dalszego rozwoju idei w takim kształcie jak przedstawił to POZ Plus - zaznacza doktor Krajewski.

Dodaje: - Na konferencjach o ty projekcie rozmawiamy, ale właściwie rozmawiamy o wyobrażeniach, emocjach jakie wywołuje ten projekt, a nie o danych konkretnych, bo takich danych nie ma.

Można wskazać - szczególnie w zakresie e-zdrowia - takie pilotaże, które zakończyły się już wdrożeniami, np. e-zwolnienie, e-recepta. Te jednak dotyczyły funkcjonowania narzędzi. Jak się wydaje, trudniej wprowadzać zmiany i analizować dane tam, gdzie musi to pociągnąć za sobą także szersze zmiany systemowe.

Kiedy potrzebny pilotaż?

Jak zauważa dr Gałązka-Sobotka programem (nie był to pilotaż), który się sprawdził jest program KOS-Zawał. Mamy wysoką efektywność tego modelu, ale nie ma komunikatu co dalej. Z kolei przykładem rozwiązania, co do którego wnioski są raczej negatywne jest program KOC (koordynowana opieka nad kobietą w ciąży), ale program jest utrzymywany.

- To, że coś się w pilotażu lub w nowym modelu nie sprawdza, nie jest bezwzględnie złą wiadomością. Taka wiedza i doświadczenie pozwala nam uniknąć upowszechnienia na siłę rozwiązania, które nie przynosi oczekiwanych skutków, z którego powinniśmy się wycofać lub je znacząco zredefiniować - podkreśla.

W wątek rozważań o funkcjonowaniu pilotaży wpisuje się też dyskusja podczas posiedzenia sejmowej komisji zdrowia 23 kwietnia. Na posiedzeniu wiceminister zdrowia Waldemar Kraska przekazał dobrą skądinąd wiadomość, że w maju ma ruszyć pilotaż Krajowej Sieci Kardiologicznej na Mazowszu.

Padło wówczas pytanie czy mamy jeszcze czas na takie lokalne działania. Zdaniem posła Andrzeja Sośnierza wprowadzanie pilotażu jest celowe jeżeli wchodzimy na teren nieznany, kiedy nie jesteśmy pewni wyniku.

- Metody leczenia, które są wprowadzane nie są metodami tworzonymi podczas takiego pilotażu, bo stosuje się już uznane techniki. Tymczasem, tu chodzi bardziej o upowszechnienie danej metody leczenia niż o innowacyjne badania. Nie do końca rozumiem po co nam ten pilotaż. Należałoby po prostu określić właściwą wycenę procedur, wskazując jasne wymogi ich realizacji i umożliwić jej wykonywanie tym ośrodkom, które spełniają te wymogi - mówił poseł, odnosząc się do zapowiedzi pilotażu KSO.

Przez pilotaż do dostępności świadczeń

Warto zauważyć, że wydłuża się czas trwania pilotaży, co samo w sobie też nie jest złe, ale wymagałoby szerszego wyjaśnienia opinii publicznej. Pilotaże wówczas stają się pewną formą zapewnienia dostępu do świadczeń. Tak jest np. w pilotażu trombektomii mechanicznej.

- Jeśli przyjmiemy, że ten pilotaż to realizacja projektu wstępnego, to powinien on zmierzać ku zakończeniu. Natomiast jeżeli - jak to teraz rozumiem w oparciu o doświadczenie naszego Ośrodka - jest to teraz pewna forma realizacji świadczeń, to uważam, że pilotaż powinien być dalej realizowany - mówi nam konsultant wojewódzki w dz. kardiologii, z-ca dyrektora ds. lecznictwa w Górnośląskim Centrum Medycznym w Katowicach.

- Oczywiście ten pilotaż nie jest po to, żeby ocenić przydatność procedury - podkreśla - ona jest zdefiniowana. Chodzi o testowanie organizacji udzielania tych świadczeń. W przypadku pilotażu trombektomii mechanicznej istotne jest czy sprawdza się organizacja opieki nad pacjentem z udarem niedokrwiennym: czy poprawia rokowania odległe, czy zmniejsza śmiertelność wewnątrz szpitalną, czy zmniejsza śmiertelność 90-dniową, roczną, a także - co bardzo ważne w przypadku leczenia udarów - stopień niepełnosprawności - zaznacza prof. Krystian Wita.

- Nie wyobrażam sobie, żeby po zakończeniu pilotażu pacjenci nie mieli dostępu do najnowszej technologii leczenia udarów mózgu. Na pewno musi się znaleźć finansowanie dla tej procedury, tym bardziej, że finansowanie teraz wydaje się być wystarczające - podkreśla.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.