Pielęgniarki złożyły zawiadomienie do prokuratury. Chodzi o dodatki covidowe

Autor: oprac. JKB • Źródło: Gazeta Wyborcza, Rynek Zdrowia01 sierpnia 2021 03:10

Dodatki covidowe w prokuraturze. Pielęgniarki ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie złożyły zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Pielęgniarki z Krakowa powiadomiły prokuraturę. Fot. Shutterstock
  • Według ustaleń "Gazety Wyborczej" 50 pielęgniarek ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie zdecydowały się podjąć kroki prawne w sprawie wypłat dodatku covidowego
  • Pielęgniarki uważają, że otrzymały zbyt niskie dodatki w porównaniu do pracy, jaką wykonują
  • To nie pierwszy taki przypadek w Krakowie. Wcześniej 115 pielęgniarek ze Szpitala im. Żeromskiego zdecydowały się na podobny krok

Dodatki covidowe. Pielęgniarki mają dość

Jak donosi "Gazeta Wyborcza" wspomniane zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa w związku z wypłatami z dodatkami covidowymi, złożył w imieniu pielęgniarek mecenas Michał Warcholik. W komentarzu dla dziennika podał szczegóły dotyczące sprawy.

- Zawiadomienie zostało wysłane do prokuratury Kraków-Śródmieście-Wschód i dotyczy 50 pielęgniarek. Pielęgniarki twierdzą, że wypłacano im zbyt niskie dodatki za pracę z pacjentami covidowymi lub nie dostały ich wcale – zaznaczył mecenas w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Jak podkreślił przy okazji prawnik, pielęgniarki wykonywały swoje obowiązki rzetelnie: pobierały wymazy od osób z podejrzeniem zakażenia koronawirusem i kontrolnie od pacjentów przed operacją, a także zajmowały się zakażonymi na izbie przyjęć oraz uczestniczyły w przetaczaniu krwi osobom zakażonym COVID-19. Mimo wypełniania swoich zadań, pielęgniarki nie otrzymały stosowanych wypłat dodatków albo otrzymały znacznie zaniżone kwoty.

Sprawdź: Zarobki i dodatki covidowe. NFZ zbiera informacje o nieprawidłowościach. Rusza specjalny adres mejlowy

Przekręt z zarobkami pielęgniarek. Żeby zaoszczędzić "dyrektorzy nie uznają im kwalifikacji"

Pielęgniarki z Żeromskiego były pierwsze

Jak się okazuje, to nie pierwszy taki przypadek złożenia zawiadomienia. Na początku czerwca także z pomocą mec. Michała Warcholika 115 pielęgniarek ze Szpitala im. Żeromskiego wystosowało zarzuty wobec pracodawcy. Chodziło o kwoty od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych.

Przypomnijmy, przewodnicząca zarządu regionu Małopolskiego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, Grażyna Gaj, wyjaśniła, że pielęgniarki od wielu miesięcy pracują z pacjentami zakażonymi COVID-19, a mimo to muszą wciąż upominać się o wypłaty dodatku covidowego.

Polecamy: NIK zbada dodatki covidowe dla medyków. Kontrola obejmie trzy placówki i oddział NFZ. Chodzi m.in. o ich liczbę i wysokość

Przewodnicząca przypomniała, że problem dotyczy pielęgniarek w całej Polsce, ale jak na razie zawiadomienie do prokuratury wystosowały tylko krakowskie pielęgniarki.

Jak zaznaczyła "Gazeta Wyborcza", krakowska prokuratura wystąpiła do resortu zdrowia i NFZ o informacje dotyczące realizacji porozumień w sprawie wypłaty dodatków covidowych i jakie pieniądze zostały na to przeznaczone. Decyzja w sprawie prawdopodobnego śledztwa może nastąpić dopiero w przyszłym miesiącu.

Czytaj: Pielęgniarki z krakowskiego szpitala skarżą pracodawcę za "obcinanie" dodatków covidowych

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum