Pielęgniarki też tracą finansowo z powodu błędów eWUŚ

Autor: Beata Marciniak/Rynek Zdrowia • • 06 maja 2015 06:10

Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych poprosiła ministra zdrowia oraz prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia o usprawnienie systemu informatycznego eWUŚ. Jak twierdzą pielęgniarki rodzinne prowadzące grupowe praktyki, z powodu błędnych wskazań - tzw. czerwonych peseli - na listach, tracą finansowo.

Pielęgniarki też tracą finansowo z powodu błędów eWUŚ
Fot. archiwum

Problem dotyczy pielęgniarek i położnych prowadzących własną działalność gospodarczą, podpisujących kontrakt z NFZ.

Nagminne, jak zaznaczają pielęgniarki i położne, jest wskazywanie przez system eWUŚ statusu pacjenta nieodpowiadającego prawdzie.

"Przykładem takiego funkcjonowania systemu jest uwzględnienie jako osób nieubezpieczonych pacjentów podlegających w rzeczywistości świadczeniom rehabilitacyjnym lub pacjentek na urlopie macierzyńskim" - informowały w piśmie do Ministerstwa Zdrowia i NFZ pielęgniarki z grupowej praktyki pielęgniarek rodzinnych w Pieckach, występujące w imieniu Związku Pracodawców Pielęgniarek i Położnych Warmii i Mazur.

Ile tracą?
Jak dodawały, w takim wypadku udzielają świadczeń, ale w wyniku błędów w systemie eWUŚ koszty obciążają samych świadczeniodawców.

Z doświadczeń Spółki Partnerskiej Pielęgniarek Rodzinnych w Pieckach wynika, że błędne wskazywanie w systemie osób nieuprawnionych do świadczeń dotyczy od 10 do 15 proc. liczby pacjentów z list.

- A za tym idzie istotne obniżenie finansowania naszych praktyk - potwierdza Krystyna Bacewicz z grupowej praktyki pielęgniarskiej w Gołdapi.

Tłumaczy: - Od stycznia straciłyśmy 2 200 deklaracji, czyli kilka tysięcy złotych z powodu błędów w systemie eWUŚ. Dla nas to duże kwoty. Zbliża się informatyzacja i za te pieniądze mogłybyśmy kupić laptopy.

Krajowa konsultant w dziedzinie pielęgniarstwa rodzinnego Beata Ostrzycka przypomina, że brak potwierdzenia ubezpieczenia, w systemie eWUŚ, czyli tak zwane czerwone pesele, to problem nie tylko pielęgniarek podstawowej opieki zdrowotnej, ale wszystkich podmiotów realizujących świadczenia w podstawowej opiece zdrowotnej.

 Czerwony pesel
- Jeśli pesel pacjenta świeci się na czerwono w systemie, co oznacza brak uprawnień do bezpłatnej opieki zdrowotnej, pielęgniarki muszą wybrać czy pomagać bez wynagrodzenia, czy odmówić. Pomagają bez wynagrodzenia - uważa konsultant.

Beata Ostrzycka przypomina, że zawód pielęgniarki wykonywany w ramach praktyk, to - uwzględniając stronę finansową - po prostu działalność gospodarcza. Pielęgniarki są przedsiębiorcami. Same muszą się utrzymać. Podnoszą temat kłopotów z systemem eWUŚ, bo przez niego tracą pieniądze.

- Wspomniane przez pielęgniarki z Piecek 15 proc. osób nieubezpieczonych z listy to spora grupa - przyznaje konsultant.

Poddając krytyce eWUŚ należałoby jednak również posiadać wiedzę, ile z tej grupy to osoby faktycznie nieubezpieczone, a ile - wykazywane błędnie przez system informatyczny.

Jest sposób na odzyskanie pieniędzy
- Tego nie wiemy - przyznaje konsultant. Ale - jak tłumaczy - jest sposób na odzyskanie pieniędzy. Jeżeli na liście aktywnej są osoby, które są faktycznie nieubezpieczone, bez prawa do zasiłku, pielęgniarki powinny pisemnie powiadomić gminę, aby ta objęła ubezpieczeniem mieszkańca tejże gminy na okres 90 dni.

- Gminy ten obowiązek ustawowy realizują i wówczas osoba jest ubezpieczona przez gminę. Taka informacja trafia do NFZ i pielęgniarki otrzymują zwrot stawki kapitacyjnej - informuje Beata Ostrzycka.

I zaznacza: - Nie można odmówić świadczeń zdrowotnych osobom, które zgłosiły się o pomoc medyczną tylko dlatego, że w systemie mają czerwony pesel. To owszem obciąża praktyki pielęgniarskie finansowo, ale można dochodzić zwrotu należności w sposób, który wcześniej wskazałam.

Jak mówi konsultant, ośrodek którym kieruje w taki właśnie sposób radzi sobie z tzw. czerwonymi peselami pacjentów - poprzez zgłaszanie nieubezpieczonych do gminy, w której są zameldowani. -
- Nie spotkałam się z odmową objęcia ubezpieczeniem przez gminę. To wymaga tylko przygotowania odpowiedniego pisma i złożenia we właściwej gminie - przekonuje.

Oczywiście najistotniejszym jednak rozwiązaniem problemu - zdaniem pielęgniarek - jest doprowadzenie do istnienia w pełni sprawnie działającego systemu informatycznego ZUS i KRUS, kompatybilnego z systemem informatycznym NFZ.

Nie bez znaczenia jest także sama świadomość osób ubezpieczonych, że to po ich stronie leży dopełnienie formalności. Z pewnością bowiem nie za wszystkie tzw. czerwone pesele odpowiada błąd w systemie.

- Również sama osoba nieubezpieczona może złożyć do gminy pismo o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym. W praktyce takie sytuacje też mają miejsce - dodaje Beata Ostrzycka.

NIPiP zbiera informacje
Grażyna Rogala-Pawelczyk, prezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych interweniowała w sprawie błędnych wskazań eWUŚ w Ministerstwie Zdrowia i w NFZ.

- Zwróciliśmy się do prezesa NFZ i ministra zdrowia z prośbą o wyjaśnienie tej sytuacji, odpowiedzi jeszcze nie otrzymaliśmy. Chcemy, by NFZ zwrócił uwagę na to, jak to się dzieje i kiedy, że pacjent „wypada” z systemu i jakie z tego tytułu są straty - mówi nam Grażyna Rogala-Pawelczyk. - Nie mamy jeszcze wypracowanego stanowiska, zbieramy informacje - zaznacza.

Podaje, że jak dotąd w tej sprawie dotarł do NIPiP jeden list, ten od pielęgniarek z Warmii i Mazur. - Być może takie pisma wpłynęły do okręgowych izb pielęgniarskich i będziemy o to pytać - dodaje.

NFZ tłumaczy, że problem e-WUŚ wymaga kompleksowego rozwiązania. Jak wynika z przekazanego portalowi rynekzdrowia.pl stanowiska, obowiązujące w danym zakresie świadczeń, warunki zawierania i realizacji umów, a także zasady rozliczania świadczeń dotyczą wszystkich świadczeniodawców bez względu na ich formę organizacyjno-prawną.

Zatem praktyki pielęgniarek POZ nie mogą stanowić tutaj wyjątku. Wprowadzenie zmiany zasad rozliczeń, odbyło się w drodze konsultacji ze świadczeniodawcami, zaś skutek finansowy został uwzględniony we wzroście rocznych stawek kapitacyjnych - stwierdza biuro komunikacji społecznej NFZ.

Podczas procesu weryfikacji list, wykorzystywane są informacje o statusach uprawnień (w oparciu o bazy Centralnego Wykazu Ubezpieczonych), według stanu na dzień pierwszy każdego miesiąca, którego dotyczy rozliczenie.

NFZ: monitorujemy dane, ale błędy to nie my
- Wynik weryfikacji, wykonywanej dla celów rozliczeń na podstawie deklaracji nie nadaje, ani też nie zabiera pacjentom uprawnień do świadczeń. Zgodnie z art. 50 ustawy, w systemie eWUŚ, prawo do świadczeń potwierdzane jest na dzień udzielenia świadczenia - przypomina Sylwia Wądrzyk, główny specjalista biura komunikacji społecznej NFZ .

NZF przypomina, że w przypadku, gdy e-WUŚ nie potwierdza uprawnień pacjenta do świadczeń, może on złożyć pisemne oświadczenie o przysługującym mu prawie do świadczeń. - Jednocześnie pacjent powinien jak najszybciej wyjaśnić swoją sytuację ubezpieczeniową, przede wszystkim u swojego płatnika lub w oddziale wojewódzkim Narodowego Funduszu Zdrowia - podaje NFZ.

- Jeżeli chodzi natomiast o informacje zgromadzone w systemie eWUŚ, trzeba przypomnieć, że NFZ jest wtórnym odbiorcą informacji dotyczących rejestracji do ubezpieczenia zdrowotnego. Centralny Wykaz Ubezpieczonych zasilany jest danymi z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych - dodaje Wądrzyk.

NFZ tłumaczy, że „proces rejestracji i wyrejestrowań z ubezpieczenia w ZUS i KRUS jest procesem dynamicznym, zmieniającym się w czasie. Fundusz prowadzi stały monitoring przekazywanych danych i na bieżąco dokonuje ich analiz”.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum