Pielęgniarki: propozycje ministerstwa nie do przyjęcia - będzie strajk?

Autor: KL/Rynek Zdrowia • • 28 lipca 2015 11:56

Projekt porozumienia proponowany przez Ministerstwo Zdrowia jest nie do zaakceptowania - oceniają pielęgniarki. Z żądanych1,5 tys. zł podwyżki resort gwarantuje im jedynie 300 zł brutto w br. Podwyżki w kolejnych latach nie zostały zagwarantowane.

Pielęgniarki: propozycje ministerstwa nie do przyjęcia - będzie strajk?
Warunki zaproponowane przez MZ nie odpowiadają oczekiwaniom środowiska Fot. Archiwum RZ

We wtorek (28 lipca) przedstawicielki pielęgniarek i położnych po raz kolejny udały się na spotkanie do MZ. Tym razem otrzymały wcześniej projekt porozumienia. Jak mówi nam Lucyny Dargiewicz, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, zaproponowane warunki nie odpowiadają oczekiwaniom środowiska.

- Proponuje nam się w tym roku podwyżkę wynagrodzeń o 300 zł brutto, tj. 172 zł na rękę. I są to jedyne pieniądze, które ministerstwo nam gwarantuje, ponieważ nie zabezpieczono pieniędzy dla tej grupy zawodowej w kolejnych latach. Nie o takie porozumienie nam chodziło. Nie chcemy za rok ponownie protestować i przystępować do kolejnych negocjacji - wskazuje przewodnicząca.

Jak zaznacza, liczyła - i z takim zamiarem do rozmów przystąpiły pielęgniarki i położne - że w toku negocjacji uda się systemowo wypracować zmiany w statusie tej grupy zawodowej, które sprawią, że nie tylko uda się zatrzymać w zawodzie obecny personel, ale także zachęcić młodzież do podjęcia nauki w tym kierunku.

Zdecydowana większość pielęgniarek jest pomiędzy 41. a 65. rokiem życia. Średnia wieku w tej grupie zawodowej to obecnie 48 lat. Zdaniem OZZPiP za niespełna pięć lat Polacy mogą zostać pozbawieni profesjonalnej opieki pielęgniarskiej i położniczej.

- Chodzi nie tylko o podwyżki, ale głównie o to, by kolejne pokolenia Polaków mogły liczyć na opiekę pielęgniarską - podkreśla Dargiewicz i dodaje, że taka polityka resortu nie wróży dobrze na przyszłość.

Przewodnicząca OZZPiP przypomniała, że związek domaga się podwyżki o 1500 zł dla wszystkich pielęgniarek oraz wpisania ich w system świadczeń zamawianych przez NFZ. - Obecnie lekarze są świetnie umocowani w systemie, wiadomo ilu ma być zatrudnionych na danym oddziale. W przypadku braku takich zapisów w odniesieniu do pielęgniarek dochodzi do sytuacji, w których dyrektorzy szpitali oszczędzają na zatrudnieniu tego personelu, który tym samym zaczyna być nadmiernie obciążony. W efekcie mamy przemęczone, przepracowane i źle opłacane pielęgniarki - zaznaczyła.

Dargiewicz pytana, co może się wydarzyć, gdy ostatecznie nie uda się osiągnąć porozumienia z ministerstwem odpowiedziała, że związki będą wiedziały co robić.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum