Pielęgniarki: nie wycofamy się z czwartkowej manifestacji

Autor: MS, KL/Rynek Zdrowia • • 09 września 2015 16:57

Resort zdrowia zapewnił, że ma pieniądze na podwyżki dla pielęgniarek. Te jednak odpowiadają, że w trakcie ich negocjacji w ministerstwie nie widziały żadnych gwarancji i dalej o takim dokumencie nic nie wiedzą. Dlatego nie zamierzają się wycofać z planowanej na czwartek (10 września) manifestacji. Nie zmieniły zdania także po konferencji prasowej MZ.

Pielęgniarki: nie wycofamy się z czwartkowej manifestacji
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Jak mówi Rynkowi Zdrowia Halina Peplińska, rzecznik Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych informacje jakie wysyła w stronę mediów resort nie są efektem wypracowanego kompromisu ze środowiskiem pielęgniarek.

- Dla nas nic się nie zmieniło ministerstwo twardo tkwi przy swojej koncepcji, która została przez nasze środowisko odrzucona. My nie zmieniamy zdania tak jak od początku podkreślano związek oczekuje podwyżek w wysokości 1500 zł - mówi i dodaje, że z tego powodu pielęgniarki wyjdą w czwartek (10 września) na ulicę, bo straciły wiarę w porozumienie z ministerstwem.

Peplińska podkreśla, że środowisko zaskoczeniem przyjęły też pojawiające się informację o planie finansowym jaki miałby być gwarantem podwyżek. - Nie był on nam przedstawiony - komentuje.

W opinii OZZPiP wciąż nie ma pewności, że w kolejnych latach będą środki na dalsze podwyżki. Dziś mówi się jedynie o 300 zł brutto. Pielęgniarki niepokoi też fakt, że środki na podwyżki mieliby jako dodatek rozdzielać dyrektorzy szpitali i przychodni, a nie byłby on stałą częścią pensji.

W czwartek zgodnie zapowiedziami związku na ulice Warszawy może wyjść nawet 10 tysięcy osób.

Wypłata w ratach
Podwyżki dla pielęgniarek były tematem konferencji prasowej w Ministerstwie Zdrowia, która odbyła się w środę (9 września) w Warszawie.

Wiceminister Cezary Cieślukowski zaznaczył, że obecna podwyżka to efekt podpisania we wtorek (8 września) przez ministra zdrowia rozporządzenia w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, które uruchamia procedurę podwyżek wynagrodzeń dla pielęgniarek i położnych.

Wskazał również, że resort zdrowia bierze pod uwagę możliwość realizacji w całości postulatów płacowych wysuwanych przez środowisko pielęgniarek i położnych, jednak w innym horyzoncie czasowym.

- Jesteśmy gotowi spełnić prośby środowiska, ale rozkładając podwyżki na dłuższy czas. Pielęgniarki mówią: 3 razy po 500 zł, my mówimy: 5 razy po 300 zł w okresie do 2020 r - stwierdził Cieślukowski.

Jednocześnie wiceminister podkreślił, że zgodnie z deklaracją, którą resort zdrowia złożył kilka miesięcy temu, MZ uruchamia podwyżki w wysokości 600 zł, które zostały podzielone na dwie raty. Pierwsza zostanie wypłacona od 1 września br. i trafi do pielęgniarek, które są finansowane z NFZ i budżetu państwa i pracują w podmiotach leczniczych. Druga podwyżka wypłacona od 1 stycznia 2017 r. zostanie skierowana do pielęgniarek środowiskowych i szkolnych, które opłacane są według stawki kapitacyjnej, regulowanej od 1 stycznia.

Środki dedykowane
Podsekretarz stanu przypomniał, że zadaniem resortu zdrowia było uruchomienie środków które dotrą do podmiotów leczniczych. Ostateczna decyzja co do ich podziału pozostaje jednak w gestii konkretnych placówek opieki zdrowotnej.

- Podział przekazanych środków pozostawiamy do dyspozycji kierownika danej jednostki opieki medycznej w porozumieniu ze środowiskiem związków zawodowych pielęgniarek i położnych. W ciągu 14 dni powinny zapaść decyzje dotyczące rozdysponowania pieniędzy - zaznaczył Cieślukowski.

Dodał, że podejście do podziału otrzymanych środków jest bardzo różne: obok opinii, że należy dać więcej pielęgniarkom tuż przed osiągnięciem wieku emerytalnego, poprzez ocenę, że są to na tyle małe pieniądze, że najlepiej podzielić je po równo, po przekonanie, że można poprawić warunki pracy grupy pielęgniarek, które są dla danej placówki najbardziej cenne.

Podsekretarz podkreślił, że resort nie ingeruje w podział środków przez placówki, ale stawia jeden warunek - pieniądze mają być przeznaczone wyłącznie dla pielęgniarek.

Podwyżki to nie wszystko
Jednocześnie Cieślukowski zaznaczył, że na rozporządzeniu płacowym nie kończą się zmiany dotyczące tej grupy zawodowej.

- Do najważniejszych spraw zaliczamy dokument pt: "Zabezpieczenia społeczne w świadczenia pielęgniarskie i położnicze, rekomendacje i ich realizacja", który został zawarty i wspólnie podpisany przez resort zdrowia oraz Naczelną Radę Pielęgniarek i Położnych 8 września - przypomniał Cieślukowski.

Podkreślił również, że trwają prace nad najważniejszymi dla środowiska regulacjami, które będą decydowały o tym, jak będzie zmieniała się sytuacja w środowisku pielęgniarek i położnych w najbliższych latach.

- Po zakończeniu prac nad uruchomieniem podwyżki, kończymy pracę, w uzgodnieniu z pielęgniarkami i położnymi, nad tzw. rozporządzeniami koszykowymi, które pozwalają na wpisanie pielęgniarek i położnych do standardu świadczeń leczniczych. Oznacza to, że zarówno kwalifikacje, jak i liczba pielęgniarek określona w rozporządzeniach będzie wymagana podczas podpisywania kontraktów z NFZ - wskazywał Cieślukowski.

Przypomniał, że obecnie parlament kończy też pracę nad nowelą ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej, która w ocenie resortu zdrowia poprawia zarówno warunki przystąpienia do zawodu i jego wykonywania, jak i kształcenia tych grup zawodowych.

- Uważamy, że te działania w ciągu najbliższych kilku lat doprowadzą do tego, że liczba pielęgniarek w naszym kraju nie będzie malała, a będzie systematycznie rosła, a ich sytuacja finansowa i warunki zatrudniania będą systematycznie się poprawiały - zaznaczył wiceminister.

Są środki na edukację zawodową
Beata Cholewka, dyrektor Departamentu Pielęgniarek i Położnych w MZ przypomniała z kolei, że do wykorzystania w tym roku i w kolejnych latach są wynegocjowane środki pochodzących z Unii Europejskiej, w kwocie 450 mln. zł. Zostaną one przeznaczone na kształcenie przed- i podyplomowe pielęgniarek i położnych.

- To nie pierwsze pieniądze pochodzące z UE dedykowane tej grupie zawodowej. W latach 2007-2013 pozyskano w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki, i wykorzystano na rozwój i kształcenie pielęgniarek i położnych kwotę 250 mln zł ze środków unijnych. Dzięki prowadzonemu z tych środków kształceniu pomostowemu mamy grupę ponad 100 tys. pielęgniarek z wyższym wykształceniem - zaznaczyła Cholewka.

Cezary Cieślukowski odniósł się także do zapowiadanej przez Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych manifestacji, która ma odbyć się w Warszawie w czwartek (10 września).

Jak podkreślił wiceminister, ta akcja "nie jest zaskoczeniem" dla resortu zdrowia.

- Strona społeczna nie do końca wykazała zrozumienie wszystkich działań podejmowanych przez resort zdrowia na rzecz zmiany sytuacji tej grupy zawodowej - mówił Cieślukowski, zaznaczając jednocześnie, że obawy o niewypłacenie środków finansowych są bezpodstawne, ponieważ podwyżki proponowane przez resort zdrowia mają zagwarantowane finansowanie ze środków NFZ.

- Liczymy, że zapowiadany protest nie narusza praw pacjenta, a pacjenci nie pozostaną bez opieki - podsumował Cieślukowski.

Pielęgniarki: to dla nas żadna oferta
- Ministerstwo obwieściło w środę, że pielęgniarki z zadowoleniem przyjęły informację o proponowanych podwyżkach. Jestem zaskoczona tym stwierdzeniem i zastanawiam się o jakich pielęgniarkach mówiono 9 września w resorcie zdrowia. Do nas docierają zgoła odmienne opinie. Fakty są takie, że jutro pielęgniarki wychodzą manifestować swoje niezadowolenie z polityki ministerstwa - komentuje konferencję MZ przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Lucyna Dargiewicz.

Dodaje, że informacje prezentowane przez ministerstwo wciąż rozmijają się z oczekiwaniami pielęgniarek.

- Jasno określiłyśmy swoje oczekiwania: 500 zł w br., 500 zł w 2016 r. i 500 zł w 2017 r. Ministerstwo mówi: w tym roku nieco ponad 200 zł, następnie pieniądze będą w kolejnych latach, ale "pod warunkiem". Skoro tak, tzn., że nie są pewne. To dla nas to żadna oferta. Konferencja resortu nie wnosi zatem nic nowego - ocenia szefowa OZZPiP.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
    PARTNER SERWISU
    partner serwisu

    Najnowsze