Pielęgniarki czują się oszukane: nie o takie podwyżki walczyłyśmy

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 02 sierpnia 2017 11:00

Dotychczasowe dodatki do pensji dla pielęgniarek, dyrektorzy szpitali chcą teraz w części włączyć do podstawy wynagrodzenia. W ten sposób zamierzają się wywiązać z obiecanych podwyżek dla tych pracowników. Pielęgniarki czują się znów oszukane.

Pielęgniarki czują się oszukane: nie o takie podwyżki walczyłyśmy
Zdaniem OZZPiP minister zdrowia Konstanty Radziwiłł daje pielęgniarkom podwyżki z puli, którą im już wcześniej przyznał jego poprzednik. Fot. Archiwum

Dwa lata temu Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych wywalczyły podwyżki, które gwarantowały im wzrost pensji po 400 zł przez kolejne cztery lata. Pierwszą transzę pielęgniarki otrzymały jeszcze w 2015 r. W zeszłym roku kolejną - co daje w sumie 800 zł. Po tegorocznej podwyżce zaplanowanej na wrzesień pielęgniarki będą miały już o 1,2 tys. zł więcej niż przed dwoma laty. Płaci za to NFZ, a pieniądze są ''znaczone'' - każdy szpital czy przychodnia dostaje kwotę proporcjonalną do liczby pielęgniarek - przypomina Gazeta Wyborcza.

Pielęgniarki chciały, by podwyżki wliczono im do podstawy wynagrodzenia. Minister zostawił jednak dyrektorom wolną rękę. W efekcie w większości szpitali podwyżki wypłacane są jako dodatek do pensji.

Wkrótce to się może zmienić. Po tym jak Sejm przyjął rządową ustawę o minimalnych płacach w zdrowiu, minimum dla pielęgniarki z dyplomem magistra to około 4 tys. zł. Pielęgniarka bez specjalizacji ma zarabiać co najmniej 2,5 tys. zł. Pensje mają rosnąć stopniowo przez 10 lat. Co roku po 10 proc. różnicy między obecną pensją a minimum określonym w ustawie.

10 proc. w przypadku pielęgniarek to - zależnie od kwalifikacji 0 od kilkudziesięciu do 100 zł. I właśnie o tyle albo niewiele więcej dyrektorzy chcą teraz zwiększyć pielęgniarkom zasadnicze pensje.

Podwyższenie podstawy wynagrodzenia oznacza, że wyższe będą pochodne, w tym wysługa lat, dodatek za pracę w nocy czy święta. Jak podkreślają przedstawiciele zarządu OZZPiP, na rękę będzie to minimalnie więcej, więc to oszustwo. Ich zdaniem minister zdrowia Konstanty Radziwiłł daje pielęgniarkom podwyżki z puli, którą im już wcześniej przyznał jego poprzednik .

Więcej: www.gazeta.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum