Pielęgniarka wygrała w sądzie. Liczą się kwalifikacje wymagane, a nie posiadane

Autor: oprac. MCD • Źródło: Rynek Zdrowia, Rzeczpospolita19 stycznia 2023 12:30

Pielęgniarki wykonujące jednakowe obowiązki, bez względu na wykształcenie, powinny zarabiać tak samo - rozstrzygnął Sąd Okręgowy w Łodzi, rozpatrujący apelację pracodawcy. Szpital, który zróżnicował płace, ma wypłacić dyskryminowanej z tego tytułu pielęgniarce wyższe wynagrodzenie i ponad 17 tys. zł odszkodowania - donosi "Rzeczpospolita".

Pielęgniarka wygrała w sądzie. Liczą się kwalifikacje wymagane, a nie posiadane
Pielęgniarki wykonujące jednakowe obowiązki, powinny zarabiać tak samo - orzekł Sąd Okręgowy w Łomży Fot. Shutterstock
  • "Rzeczpospolita" opisała przypadek absolwentki liceum medycznego, zatrudnionej na stanowisku instrumentariuszki, która po ukończeniu kursu kwalifikacyjnego i szeregu szkoleń, wykonywała te same obowiązki, co jej koleżanki po studiach, a mimo to zarabiała mniej 
  • Pracodawca zróżnicowanie płac tłumaczył przepisami ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych
  • W opinii sądu ustawa jednak kategoryzuje grupy zawodowe według kwalifikacji wymaganych na zajmowanym stanowisku, a nie posiadanych - czytamy w gazecie 

Sąd o różnicowaniu zarobków pielęgniarek. Liczy się zakres obowiązków, nie wykształcenie 

Sąd Okręgowy w Łodzi, rozpatrując apelację pracodawcy, doszedł do wniosku, że pielęgniarka po liceum medycznym, która za mniejsze pieniądze wykonywała te same obowiązki, co jej koleżanki po studiach, była nierówno traktowana.

Jak czytamy w "Rzeczpospolitej", kobieta otrzymywała o 30 proc. niższe wynagrodzenie niż jej współpracownice. "Bez znaczenia było to, że inne pielęgniarki skończyły studia i uzyskały specjalizację. Liczy się bowiem to, że wykonywały jednakową pracę" - napisała gazeta. 

Szpital, który różnicował płace według wykształcenia, ma wypłacić pielęgniarce wyższe wynagrodzenie i ponad 17 tys. zł odszkodowania z tytułu naruszenia zakazu dyskryminacji.

Pracodawca zróżnicowanie płac tłumaczył przepisami ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych.

"W opinii sądu, ustawa jednak kategoryzuje grupy zawodowe według kwalifikacji wymaganych na zajmowanym stanowisku, a nie posiadanych" - czytamy w gazecie.

Innego zdania był Sąd Rejonowy w Łomży, który uznał, że pracodawcy dowolnie ustalają wynagrodzenia pracowników, powołując się na to, że wymagają na danym stanowisku niższych kwalifikacji niż posiadane przez zatrudnionych. 

Ministerstwo powinno unormować, na jakich stanowiskach wymagane są wyższe kwalifikacje

Stawia to pracodawców w niezwykle trudnej sytuacji. Małgorzata Majer, dyrektorka zduńskowolskiego Szpitala Powiatowego w rozmowie z "Rz" zwraca uwagę, że bardzo trudno zróżnicować wymagania dotyczące pielęgniarek tak, aby to uzasadniło zróżnicowanie ich płac.

- Jeśli więc jakakolwiek pielęgniarka odcinkowa z uwagi na swoje kwalifikacje otrzymuje wyższe wynagrodzenie, pracodawca automatycznie powinien ustalić takie płace wszystkim pielęgniarkom. Czekamy, by ministerstwo wreszcie wyraźnie unormowało, na jakich stanowiskach wymagane są wyższe kwalifikacje. W przeciwnym razie pracodawcy wciąż będą narażeni na pozwy - podkreśla na łamach Rzeczpospolitej.

W opisanym przez gazetę przypadku tak sąd pierwszej, jak i drugiej instancji podkreślił, że do wykonywania pracy w charakterze instrumentariuszki nie jest konieczne ukończenie studiów wyższych. Wystarczy mieć prawo do wykonywania zawodu położnej bądź pielęgniarki oraz kurs kwalifikacyjny lub szkolenie specjalizacyjne. Wyższe wykształcenie i specjalizacja nie miały znaczenia dla wykonywanych rzeczywiście zadań. 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
    PARTNER SERWISU
    partner serwisu

    Najnowsze