Pielęgniarek jak na lekarstwo, kilkaset wakatów. W patowej sytuacji pomagają ratownicy

Autor: oprac. JJ • Źródło: Gazeta Wrocławska/Rynek Zdrowia01 września 2022 12:15

Szpitale cierpią na brak personelu pielęgniarskiego. Tylko w Wojewódzkim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu brakuje prawie 200 pielęgniarek. Placówka, by łatać dziury kadrowe zatrudnia do pomocy ratowników medycznych. Podobnie ratują się też inne szpitale.

Pielęgniarek jak na lekarstwo, kilkaset wakatów. W patowej sytuacji pomagają ratownicy
Szpitale cierpią na brak pielęgniarek. Sytuację ratują ratownicy medyczni. Fot. PAP/Darek Delmanowicz
  • W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym im. Jana Mikulicza-Radeckiego we Wrocławiu jest prawie 200 wakatów dla pielęgniarek
  • Niedobory kadrowe ratują ratownicy medyczni, którzy pomagają pielęgniarkom na oddziałach – zatrudnionych we wrocławskim WSK jest w sumie 154 ratowników
  • Ratownicy pomagają pielęgniarkom w wykonywaniu procedur przy pacjencie w ramach swoich kompetencji. Zawsze są w zespole terapeutycznym z pielęgniarką
  • Ratownicy poracują na oddziałach chirurgicznych, zabiegowych, a nawet zachowawczych, ale nie mogą zastąpić pielęgniarek, bo zakres ich obowiązków i kompetencji jest nieco inny

Ratownik medyczny na ratunek

W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym im. Jana Mikullicza-Radeckiego we Wrocławiu zatrudnionych jest 154 ratowników medycznych, z czego 101 pracuje na tzw. kontraktach a 53. na umowach o pracę lub zlecenie.

Jak informuje Gazetę Wrocławską prof. dr hab. Joanna Rosińczuk, zastępca dyrektora szpitala ds. pielęgniarstwa, najwięcej, bo 55 ratowników medycznych, pracuje na szpitalnym oddziale ratunkowym. Ponadto trzynastu wzmacnia obsadę pielęgniarską w Klinice Anestezjologii i Intensywnej Terapii, podobnie jest w Klinice Chorób Serca. Ratownicy zatrudnieni są też na innych oddziałach, m.in. chirurgii, angiologii czy diabetologii.

Powodem takiej sytuacji są niedobory kadrowe – w szpitalu brakuje niemal 200 pielęgniarek. Z tego powodu trzyosobowe zespoły pielęgniarskie na wybranych oddziałach trzeba było zastąpić zespołami składającymi się z dwóch pielęgniarek i ratownika. Pacjentami zajmują się też opiekunowie medyczni.

Pomagają pielęgniarkom, ale ich nie zastąpią

"Nie pracują na oddziałach sami, bez pielęgniarek. Pomagają im w wykonywaniu procedur przy pacjencie, oczywiście w ramach swoich kompetencji. Zawsze są w zespole terapeutycznym z pielęgniarką" podkreśla prof. Rosińczuk w rozmowie z Gazetą Wrocławską.

Jak przekonuje Anna Staniuk, pielęgniarka z USK i przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Regionu Dolnośląskiego, ratownicy pomagają na oddziałach chirurgicznych, zabiegowych, a nawet zachowawczych, ale nie mogą zastąpić pielęgniarek, bo zakres ich obowiązków i kompetencji jest nieco inny.

Podobna sytuacja kadrowa jak Wojewódzkim Szpitalu Klinicznym jest w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. J. Gromkowskiego, gdzie ratownicy pracują na Centralnej Izbie Przyjęć (dwie osoby) i na Izbie Przyjęć Pediatrycznej (dwie osoby). Dwóch ratowników medycznych jest też zatrudnionych na Oddziale Chorób Wewnętrznych oraz Oddziale Neurologii z Pododdziałem Udarowym dla Dorosłych. 

Dodajmy, że w Szpitalu Specjalistycznym im. A. Falkiewicza  Izbę Przyjęć oraz Oddział Internistyczny wspomaga trzech ratowników - informuje Gazeta Wrocławska.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum