Personel pomocniczy: my też walczymy z Covid-19, a pominięto nas w dodatkowym wynagrodzeniu Pod listem inicjatywy personelu pomocniczego do ministra zdrowia zebrano ponad 5 tysięcy podpisów poparcia. Fot. Personel Pomocniczy w Ochronie Zdrowia/Fb

Grupa Personel Pomocniczy w Ochronie Zdrowia, która skupia m.in. salowych, sanitariuszy, sekretarki i rejestratorki medyczne apeluje do ministra zdrowia o dodatkowe wynagrodzenie w związku ze zwalczaniem epidemii Covid-19. - Mamy bezpośredni kontakt z zakażonymi pacjentami, tak jak lekarz, pielęgniarka czy ratownik medyczny - podnosi personel pomocniczy.

  • O pracy salowych, sanitariuszy, opiekunów medycznych w pandemii jest cicho - mimo iż przedstawiciele tych zawodów mają codzienny, bliski kontakt z zakażonymi pacjentami
  • Personel pomocniczy został pominięty w decyzji Ministerstwa Zdrowia dotyczącej dodatkowej gratyfikacji za zwalczanie epidemii
  • Ponad 5 tysięcy podpisów poparcia zebrano pod listem grupy Personel Pomocniczy w Ochronie Zdrowia do ministra zdrowia
  • Nieformalna grupa czyni starania, by przekształcić się w związek zawodowy

Nieformalna grupa powstała w październiku ub. r. na mediach społecznościowych z myślą o wsparciu i wymianie doświadczeń osób pracujących w tych zawodach. Szybko okazało się, że w grupie siła i można jednym głosem przemówić do decydentów i zacząć rozwiązywać problemy, które bolą salowych, sanitariuszy, sekretarki i rejestratorki medycznych oraz opiekunów medycznych.

Inicjatywa Personel Pomocniczy w Ochronie Zdrowia wystosowała list do ministra zdrowia, w którym wskazuje, że osoby pracujące w tych zawodach zostały pominięte w decyzji MZ dotyczącej dodatkowej gratyfikacji za zwalczanie epidemii.

- Minister zdrowia przyznał dodatki za tzw. walkę z Covid-19 tylko osobom wykonującym zawody medyczne, sugerując, że grupy zawodowe tj. salowi czy sanitariusze nie mają kontaktu z chorym zakażonym i z materiałem pochodzącym od tego chorego - mówi Rynkowi Zdrowia Krystian Karol Krasowski, inicjator i koordynator projektu Personel Pomocniczy w Ochronie Zdrowia, sanitariusz z CSK MWSiA w Warszawie.  

Przy pacjencie przez wiele godzin

Tymczasem - jak wskazuje Krasowski - jest to kontakt często nawet dłuższy niż w przypadku personelu medycznego.

''Salowe, salowi, sanitariusze oraz sanitariuszki mają szeroki zakres obowiązków: od sprzątania i dezynfekcji pomieszczeń przez transport pacjentów, a także materiałów do badań, po pomoc personelowi medycznemu, na przewozie zwłok do chłodni kończąc'' - zauważa w liście do ministra Adama Niedzielskiego.

Opiekunowie medyczni pielęgnują, karmią, przebierają pacjenta, odpowiadają za profilaktykę przeciwodleżynową oraz pielęgnację stomii, asystują lekarzom i pielęgniarkom. Bezpośredni kontakt z pacjentem na terenie placówki mają również sekretarki i rejestratorki medyczne, które towarzyszą pacjentom i lekarzom. Krasowski wskazuje, że minister zdrowia wydaje się w ogóle nie zauważać wkładu i znaczenia tych grup zawodowych.

- W odpowiedziach na dwie interpelacje, które wystosowali na naszą prośbę posłanka Joanna Senyszyn i poseł Grzegorz Napieralski dostaliśmy odpowiedź, że rząd chciał dać dodatek covidowy grupom najbardziej deficytowym, czyli pielęgniarkom i lekarzom. Nie negujemy tego, uważamy, że oni powinni dostać, aczkolwiek zastanawiamy się, skąd Ministerstwo Zdrowia wie, które grupy w ochronie zdrowia deficytowe - przyznaje Krystian Karol Krasowski.

I dodaje: - Po pierwsze mówi się, że salowym czy sanitariuszem może zostać ''każdy z ulicy'', ale nie znaczy to, że każdy się nadaje, każdy wytrzyma w tej pracy. Po drugie deficyt, jeśli chodzi o nasze grupy zawodowe - salowych, sanitariuszy - jest ogromny. Chcemy się dowiedzieć, skąd resort zdrowia ma takie informacje, skoro nie jesteśmy nawet ujęci w statystykach zakażeń koronawirusem wśród personelu ochrony zdrowia, a zapewniam, że tych przypadków było naprawdę  sporo, w tym przypadki zgonów.

Czy ktoś klaskał salowym i sanitariuszom?

Krasowski ze smutkiem przyznaje, że o sytuacji salowych, sanitariuszy, opiekunów medycznych w pandemii jest cicho.

- Dopiero teraz, gdy rozkręcamy naszą akcję zaczęto mówić o nas. Pod naszym listem do ministra zdrowia mamy już ponad 5 tysięcy podpisów - podpisują się również lekarze i pielęgniarki, pojawiły się pieczątki placówek. 5 tysięcy podpisów to dużo, ale jak na tak duże środowisko - na pracowników medycznych i niemedycznych - to wciąż mało - uważa inicjator projektu PPwOZ.

Podaje, że grupy pracowników - salowych, sanitariuszy, rejestratorek i sekretarek medycznych - stanowią w niektórych placówkach nawet 30-40 proc. załogi. Są jednak jednostki z tak potężnymi brakami, że jedna salowa pracuje na dwóch 40-łóżkowych oddziałach - podkreśla nasz rozmówca.

- Jesteśmy jedną z najbardziej zastraszonych grup zawodowych. Pielęgniarka nie pozwoli, żeby jej ktoś mówił: ''jak nie pasuje, to jest sto innych na twoje miejsce'', bo po pierwsze nie ma stu innych, po drugie są związki zawodowe, które od razu za nią staną. U nas tego nie ma. Dominuje przekonanie, że ''małpa pójdzie i posprząta'', a tak nie jest. Pracujemy również na tych bardzo trudnych oddziałach, jak zakaźne czy SOR, mamy rozwinięte procedury w swojej pracy i nikt nie docieka, czy jest nas wystarczająco do nałożonej pracy. Znam osoby, które rezygnują z pracy salowego czy sanitariusza po 2-3 dniach, bo nie dają rady psychicznie i fizycznie - podkreśla koordynator projektu.

Czas na związek

Bolączek i nierozwiązanych od lat problemów tych pracowników ochrony zdrowia jest dużo, dlatego grupa Personel Pomocniczy w Ochronie Zdrowia zmierza do przekształcenia się w związek zawodowy.

- Jestem po rozmowie z przewodniczącym OPZZ. Mamy w planach spotkanie z Urszulą Michalską, przewodniczącą Federacji Związków Zawodowych Pracowników Ochrony Zdrowia i Pomocy Społecznej. Chcemy założyć związek, który będzie działał w ramach OPZZ i będzie zrzeszony w Federacji - wyjaśnia Krasowski.

List grupy Personel Pomocniczy w Ochronie Zdrowia do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego wraz z ponad 5 tysiącami podpisów poparcia z całej Polski, Krystian Krasowski osobiście zaniesie do Ministerstwa Zdrowia w czwartek, 21 stycznia.

- Udało się nam już zebrać 5283 podpisy, wsparło nas 17 przyszpitalnych organizacji związkowych. Mamy świadomość, że prawdopodobnie otrzymamy odpowiedź ogólnikową; że zostaniemy zbyci, poklepani po ramieniu, łaskawie zauważeni. Mimo wszystko jeden z celów został na pewno osiągnięty - mówi się o nas! - podsumowuje Krasowski.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.