Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia | 15-03-2018 10:25

Pełna stawka za leczenie dzieci dopiero po trzech dobach. Dlaczego?

Do października 2017 r. 100 proc. stawki za leczenie dzieci należało się po dwóch pełnych dobach hospitalizacji. Po zmianie Fundusz płaci dopiero za trzy, a za hospitalizacje krótsze - jedynie 65 proc.

Fundusz od lat płaci za dzieci mniej niż za dorosłych. Szpitale decydują się na likwidację oddziałów pediatrycznych. Fot. Fotolia

Za leczenie dziecka np. z zakażeniem układu moczowego szpital dostaje 1687 zł. Jeśli wyjdzie ono do domu przed upływem 72 godzin, NFZ wypłaci blisko 500 zł mniej. Dziecko z biegunką hospitalizowane trzy doby to dla szpitala 2,7 tys. zł. Jeśli leczone jest szybciej, wtedy NFZ zapłaci tysiąc złotych mniej.

Jak wyjaśniła Gazecie Wyborczej Sylwia Wądrzyk, rzecznik Funduszu, ''szpitale, realizując dwie hospitalizacje jednodobowe dwóch różnych pacjentów w okresie dwóch dni, dostają kwotę równą należności za hospitalizację jednego pacjenta trwającą trzy doby", zmiana daje więc "możliwość wykonania większej liczby hospitalizacji w tym samym czasie”.

Anna Knysok, dyrektor Zespołu Szpitali Miejskich w Chorzowie mówi wprost: Fundusz traktuje nas jak głupków. Dlaczego? Tłumaczy, że dwóch pacjentów to podwójny koszt badań, leków, posiłków, a kwota za jedną dłuższą hospitalizację tego nie równoważy.

Placówki wydłużają więc pobyt dzieci lub przekształcają oddziały pediatrii na oddziały pediatrii i neonatologii, bo leczenie noworodków (do 30. dnia życia) jest wyceniane dużo lepiej.

Więcej: www.wyborcza.pl