Parczew: też chcą mieć

Autor: Dziennik Wschodni/Rynek Zdrowia • • 17 czerwca 2009 07:16

Szpital w Parczewie (Lubelskie) jest drugim ośrodkiem w regionie po Państwowym Szpitalu Klinicznym nr 4 w Lublinie, który przystąpił do programu

– Monitorowanie bólu i jego leczenie jest bardzo istotne na oddziałach zabiegowych – mówi Dziennikowi Wschodniemu dr Janusz Hordejuk, dyrektor Szpitala w Parczewie. – Dlatego właśnie zgłosiliśmy się do programu.

Certyfikat wydaje Polskie Towarzystwo Badania Bólu. Może go uzyskać każdy szpital lub pojedyncze oddziały. Jednak muszą one spełnić określone warunki i wymagania. Jednym z nich jest m.in. obowiązek regularnego pomiaru bólu u pacjentów po operacji, a także informowanie ich przed zabiegiem, jakiego bólu mogą się spodziewać po operacji i w jaki sposób będzie on uśmierzany. Konieczny jest także monitoring natężenia bólu.

– Ponadto, cały personel zajmujący się pacjentami w okresie okołooperacyjnym, czyli anestezjolodzy, lekarze różnych specjalności oraz pielęgniarki, muszą ukończyć szkolenie z zakresu uśmierzania bólu pooperacyjnego – dodaje dyrektor.

W szpitalu tłumaczą, że dzisiaj to pacjent zgłasza lekarzowi czy pielęgniarce, że go boli i dopiero wówczas rozpoczyna się działanie ze strony personelu. Aby uzyskać certyfikat, lekarze będą sami sprawdzać, co się dzieje z pacjentem, notując wszelkie spostrzeżenia w specjalnej karcie.

Szpital ma teraz trzy miesiące na wprowadzenie wszelkich standardów wymaganych do zyskania certyfikatu. Po tym czasie placówkę odwiedzi audytor, który skontroluje, czy wszystko zostało wprowadzone jak należy.

– Wtedy możemy uzyskać certyfikat - mówi Hordejuk. – Nie chcieliśmy popełnić falstartu, dlatego dopiero teraz zgłosiliśmy się do udziału w programie.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum