Outsourcing usług niemedycznych w szpitalach. Czyżby w odwrocie?

Autor: Jacek Janik/Rynek Zdrowia • • 03 sierpnia 2017 05:52

Po latach masowego wyprowadzania do firm outsourcingowych usług niemedycznych koniecznych do funkcjonowania szpitali przyszedł moment zawahania. Wielu dyrektorów szpitali rozważa czy nie byłoby jednak oszczędnej, aby taką działalność jak utrzymanie czystości, prowadzenie kuchni, pralni czy ochrona obiektu powierzyć własnym pracownikom.

Przywracanie własnych usług sprzątania jest dużym i skomplikowanym przedsięwzięciem, zwłaszcza w dużych placówkach. Fot. PTWP/Andrzej Wawok (zdj. ilustracyjne)

Miało być taniej, sprawniej a szpitale miały zająć się przede wszystkim tym, do czego zostały powołane - leczeniem pacjentów, a nie praniem, gotowaniem, sprzątaniem. Zwłaszcza, kiedy wiązało się to z dość sporymi inwestycjami w nowoczesne maszyny pralnicze czy wyposażenie kuchni według najnowszych standardów.

W kiepskiej sytuacji finansowej szpitali łatwiej było w minionej dekadzie nie inwestować, lecz zlikwidować dawne pralnie czy kuchnie, zwolnić część pracowników zatrudnionych dotychczas na szpitalnych etatach i powierzyć taką działalność firmom zewnętrznym, które rosły w siłę.

Nie zawsze taniej, nie zawsze lepiej
Nie zawsze jednak outsourcing usług niemedycznych okazywał się korzystny dla szpitali, zarówno pod względem jakości i możliwości jej kontroli, jak i finansowo, zwłaszcza w dłuższej perspektywie. Ale o tym przekonywano się po latach. Początkowo rozstrzygającym przy podejmowaniu decyzji argumentem był fakt, że w zadłużonych szpitalach nie trzeba było znajdować dodatkowych funduszy na inwestycje niezwiązane z działalnością leczniczą.

Dlaczego, skoro się nie opłacało utrzymywać takiej działalności szpitalom, kalkulowało się to firmom outsourcingowym? Odpowiedz jest prosta i znana: istotna jest specjalizacja, efekt skali, a także niższe koszty pracowników, którzy w wielu przypadkach byli zatrudniani za najniższe możliwe wynagrodzenie.

Wiele się zmieniło od stycznia bieżącego roku, kiedy weszły w życie nowe regulacje w zakresie płac minimalnych, które dotknęły także firmy outsourcingowe. Szpitale długo negocjowały z NFZ podwyższenia wartości kontraktów o 10 proc, co miało między innymi pokryć wzrost cen outsourcingowych usług. Niestety, ostatecznie NFZ nie uwzględnił wzrostu kosztów w takim stopniu jak tego domagały się szpitale.

Przepowiedzieli kłopoty
Placówki w całej Polsce renegocjowały umowy z firmami outsourcingowymi. Tak było np. w Mazowieckim Szpitalu Specjalistycznym im. dr Józefa Psarskiego w Ostrołęce, gdzie Spółdzielnia Inwalidów „Naprzód”, wykonująca tam usługi sprzątające i pomocowe przy chorych, zwróciła się na mocy obowiązującego prawa o renegocjację umowy.

- Wyliczony przez spółdzielnię koszt usług, z uwzględnieniem nowej stawki minimalnej wyniósłby około miliona złotych więcej - mówił portalowi rynekzdrowia.pl Jerzy Miazga, dyrektor Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Ostrołęce.

Jak przekonywał dyrektor Miazga - koszty rosną, a przychody maleją. Te ostatnie nie są takie same dla szpitala, chociażby przez zmniejszenie wycen świadczeń w kardiologii interwencyjnej, procedur w zakresie neonatologii i patologii noworodka oraz ortopedii odtwórczej. W budżecie ostrołęckiego szpitala spowodowało to o około 2,5 mln zł niższy przychód rocznie.

Jak mówiła nam Renata Ruman-Dzido, prezes zarządu Szpitala Wojewódzkiego w Opolu, wzrost kosztów pracy to dla szpitala mniej pieniędzy o około milion złotych w skali roku. Szpital jest o tyle w dobrej sytuacji, że wcześniej zrealizował wiele inwestycji w sferze pozamedycznej, które skutkują oszczędnościami.

Po procesie optymalizacji kosztów, szpital nie ma już jednak za bardzo, na czym oszczędzać. Zrezygnował więc z fizycznej ochrony placówki poprzestając na wykupieniu usługi, która w wypadku zagrożenia gwarantuje przyjazd grupy interwencyjnej.

Teraz taniej sprzątać samodzielnie
Ostatnio najbardziej spektakularnych przykładem szukania oszczędności szpitali w rezygnacji z outsourcingu usług czystościowych stała się największa na Podkarpaciu placówka - Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 2 w Rzeszowie.

Tam, jak mówi nam Justyna Lis, zastępca dyrektora szpitala, w ramach usług utrzymania czystości i higieny w szpitalu, transportu wewnątrzzakładowego, dezynfekcji firma outsourcingowa zatrudnia bardzo wiele osób.

- Do faktury, za te usługi, jaką na wystawia nam co miesiąc firma zewnętrzna płacimy dodatkowo 23 proc. vat. Prawie więc jedna czwarta ceny za te usługi to podatek. Są co prawda na niektóre usługi wyłączenia z vat, ale niemniej, po naszych wyliczeniach, a szacowaliśmy je bardzo dokładnie, biorąc pod uwagę wszelkie ryzyka, sprzątając samodzielnie zaoszczędzimy w skali roku minimum 2,5 mln złotych - wyjaśnia dyr. Lis.

Dodaje: - To jest niebagatelna kwota dla szpitala. To zadecydowało, że rezygnujemy z outsourcingu tych usług.

Zdaniem dyrektor szpital będzie miał dodatkowo większy wpływ na to, jakie środki są używane do utrzymania czystości i higieny, jaki personel będzie zatrudniony, w jaki sposób będzie szkolony, a przede wszystkim zwiększy się nadzór nad stanem higieny placówki.

Sprzątaczki wracają po 8 latach
Jak podkreśla Justyna Lis, zlecenie usług czystościowych firmie zewnętrznej jest bardzo wygodne. Można zając się wyłącznie działalnością leczniczą, ale względy finansowe odgrywają ogromną rolę. Dla zadłużonego rzeszowskiego szpitala, dla którego ubiegły rok zakończył się stratą ok. 50 mln złotych, oszczędności rzędu 2,5 mln nie są bez znaczenia.

Do Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie wracają więc po niemal 8 latach pracownicy, którzy wcześniej zostali przekazani do firmy zewnętrznej. W sumie zatrudnionych zostanie ich około 200. Z tych, którzy odeszli ze szpitala przed laty, a było ich około 180, część przeszła na emeryturę, część się zwolniła. Zostało około 90, i wszyscy, jeśli wyrażą na to zgodę, znajdą ponownie po latach zatrudnienie w szpitalu.

- Do tej grupy pracowników, którzy pracowali przed laty u nas na etatach, zatrudnimy dodatkowo, co najmniej 100 osób. Już w tej chwili mamy 105 chętnych. Od połowy sierpnia cała ta grupa powinna podjąć pracę w szpitalu - mówi dyrektor Lis.

Dodaje: - Dla wielu to oznacza to stabilność i gwarancje dużego pracodawcy jakim jest szpital. Do tej pory, pracując w firmie zewnętrznej wielu z nich było przerzucanych z miejsca na miejsce, według aktualnych potrzeb firmy, która oferuje swoje usługi w wielu miejscach.

Jak jednak przyznaje dyrektor Lis, koszty pracownicze w placówce wzrosną, bo trzeba także uwzględnić nagrody jubileuszowe, odprawy wypłacane przechodzącym na emerytury, premie, oraz dodatkowe pieniądze związane z Zakładowym Funduszem Socjalnym. Jednak generalnie oszczędności na VAT i marży, jakie na swoje usługi narzuca firma zewnętrzna, będą dla szpitala spore.

Na rezygnację z innych usług szpitala… nie stać
Czy inne szpitale, szukając oszczędności, także będą rezygnować z outsourcingu?

Jak zauważa dyrektor Justyna Lis, cała taka operacja jest dużym i skomplikowanym przedsięwzięciem, zwłaszcza w dużych placówkach.

Tłumaczy: - Musieliśmy przeprowadzić inwentaryzację potrzeb sprzętowych w każdym oddziale, w każdej klinice - dosłownie w każdej komórce organizacyjnej. Trzeba było zrobić grafik przyporządkowujący konkretne osoby do każdego odcinka. To duże wyzwanie organizacyjne.

- Kiedy minie godzina „0” do pracy stawi się ponad 200 osób, którzy muszą mieć swoich brygadzistów, kierowników. Dobrze, że przynajmniej część z tych pracowników będzie już na wstępie dokladnie wiedziało, co i jak robić, bo do tej pory także u nas sprzątali. Pozostałych trzeba przeszkolić - mówi dyrektor Lis.

Szpital zleca do tej pory firmom zewnętrznym nie tylko usługi czystościowe, ale także ochronę i usługi pralnicze. Jak podkreśla dyrektor Lis, na razie nikt nie myśli jednak o rezygnacji z outsourcingu w tym zakresie.

- To wiązałoby się z bardzo dużymi inwestycjami, dużo większymi niż te w zakresie utrzymania czystości, które są na poziomie ok. 1,2 mln złotych. To inwestycje przede wszystkim w sprzęt - odkurzacze, szorowarki, polerki. To też niestety kosztuje. Ale te nakłady powinny się szybko zwrócić – podkreśla dyrektor.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum