Oświęcim: nowy dyrektor szpitala powiatowego o jego sytuacji kadrowej i finansowej

Autor: Gazeta Krakowska/Rynek Zdrowia • • 25 grudnia 2019 17:35

Rolą naszego szpitala nie jest generowanie potężnego zysku, bowiem jako placówka publiczna dostajemy środki z budżetu państwa na jego funkcjonowanie. Chodzi o to, aby odbywało się to na dobrym poziomie oraz w zgodzie z misją szpitala misją, którą jest ratowanie życia pacjentów - mówi w wywiadzie dla Gazety Krakowskiej nowy dyrektor Szpitala Powiatowego w Oświęcimiu Edward Piechulek.

Oświęcim: nowy dyrektor szpitala powiatowego o jego sytuacji kadrowej i finansowej
FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Odpowiadając na pytanie sytuację finansową oświęcimskiego szpitala dyr. Edward Piechulek poinformował, że lecznica bilansuje się, a strata za 2018 rok była niewielka strata - wyniosła ok. 1,9 mln zł.

- Przy przychodach w granicach 100 mln złotych, taka strata nie stanowi zagrożenia dla funkcjonowania szpitala. Zgodnie z przepisami w takiej sytuacji, na początku 2019 roku opracowany został program naprawczy, który jednoznacznie określa, co w ciągu najbliższych trzech lat zostanie lekko zmienione w naszej działalności, żeby pokryć te straty, wyjść na wynik zerowy lub lekko ponad zero - zaznacza Piechulek.

W wywiadzie dla Gazety Krakowskiej szef oświęcimskiej lecznicy odniósł się także do kwestii problemów kadrowych w polskiej ochronie zdrowia. - W tej chwili jesteśmy na granicy optymalnego zatrudnienia, ale wystarczy jedno małe zawirowanie spowodowane na przykład zachorowaniami na grypę i mogą nastąpić perturbacje. Zatrudniamy prawie 900 osób. Szpital jest jednym z największych pracodawców w mieście i powiecie oświęcimskim. Dbałość o załogę uważam za jeden z priorytetów w kierowaniu szpitalem - mówi Edward Piechulek.

- Oczywiście podstawowym elementem jest wynagrodzenie, ale również liczy się to, jak zorganizowane jest miejsce pracy, co zakład oferuje w sferze socjalnej - dodaje.

- Spotkałem się z większością pracujących u nas lekarzy, wszystkimi ordynatorami, pielęgniarkami oddziałowymi i rezydentami robiącymi specjalizacje, których jest tutaj sporo. Większość z nich deklarowała, że zostanie w naszym szpitalu - zwraca uwagę Edward Piechulek.

Więcej: gazetakrakowska.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum