PAP/Rynek Zdrowia | 09-10-2019 20:45

Opolskie: krytyczna sytuacja Brzeskiego Centrum Medycznego i polityka w tle

Podlegające pod samorząd powiatowy Brzeskie Centrum Medyczne ma już 19 mln złotych długu. Jak poinformował na konferencji prasowej w środę starosta brzeski Jacek Monkiewicz, placówce grozi zamknięcie.

Zdaniem starosty, jeżeli nie uda się znaleźć pieniędzy na funkcjonowanie szpitala, w ciągu najbliższych miesięcy placówce grozi likwidacja. Fot. PTWP

Na konferencji prasowej w środę (9 października) starosta powiatu brzeskiego Jacek Monkiewicz poinformował, że w tej chwili zadłużenie Brzeskiego Centrum Medycznego osiągnęło 19 mln złotych wobec blisko dwustu wierzycieli. Z tej kwoty ponad 5 mln złotych stanowią zobowiązania wymagalne.

Obsługująca pacjentów szpitala firma cateringowa dała dyrekcji BCM do końca listopada czas na wyrównanie długu. W przeciwnym razie przerwie dostarczanie posiłków.

Wypowiedzenia z pracy złożyli wszyscy lekarze interniści.

Zdaniem Monkiewicza, jeżeli nie uda się znaleźć pieniędzy na funkcjonowanie szpitala, w ciągu najbliższych miesięcy placówce grozi likwidacja.

Zarząd powiatu czeka na opinię radnych w sprawie wdrożenia programu naprawczego, zakładającego m.in. likwidację części działalności szpitala - w tym nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej w pobliskim Grodkowie.

Wojciech Komarzyński, radny PiS i kandydat na posła z opolskiej listy tej partii uważa, że winą za zły stan placówki są władze powiatu. Jego zdaniem, rządząca od roku koalicja PO-PSL otrzymała do poprzedniego zarządu związanego z PiS dobrze prowadzoną placówkę, którą przez własną nieudolność doprowadziła do zapaści finansowej i kadrowej, więc dzisiaj politycy PO i PSL rządzący powiatem powinni podać się do dymisji. 

PAP - Marek Szczepanik