Opole: szpital zrezygnował z opłat i... teraz nie ma gdzie zaparkować

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 18 czerwca 2015 09:15

Kiedy parking przy Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii w Opolu był płatny, konieczna była rotacja parkujących na nim pojazdów. Opłata za parkowanie była spora, więc zatrzymywali się tam tylko ci, którzy mieli w szpitalu coś do załatwienia. Gdy zaprzestano pobierania opłat za parkowanie, plac okupują samochody pracujących w okolicy osób.

Opole: szpital zrezygnował z opłat i... teraz nie ma gdzie zaparkować
Fot. archiwum RZ

Jak podaje Justyna Marcińska, rzeczniczka szpitala, placówka zrezygnowała z usług firmy pobierającej opłaty, ponieważ firma zarabiała podwójnie. Z jednej strony pobierała opłaty od parkujących osób, a z drugiej była wynagradzana przez szpital na podstawie zawartej umowy. Teraz nad porządkiem na parkingu czuwa jedna osoba.

Skutek jest taki, że problem z zaparkowaniem swoich samochodów mają nawet pracownicy szpitala. I to pomimo tego, że na parkingu specjalnymi tabliczkami oznaczono miejsca przeznaczone tylko dla nich.

Jakby tego było mało, poza wyznaczonymi strefami poustawiano znaki zakazu parkowania pod groźbą odholowania pozostawionego tam samochodu. Mimo to okolice porodówki pękają w szwach.

Teoretycznie rezygnacja z pobierania opłat za parking przy "porodówce" brzmi rozsądnie. Umowa z firmą, która się tym zajmowała, była zwyczajnie dla placówki szkodliwa. Niestety, w tym przypadku wylano dziecko z kąpielą - uważa Gazeta Wyborcza.

Należało zawrzeć nową umowę, polegającą na dzierżawie terenu parkingu firmie zewnętrznej. W ten sposób szpital miałby dodatkowe przychody, a firma i tak by zarabiała.

Więcej: m.opole.gazeta.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum