Opole: szef oddziału NFZ straci posadę, przewodniczący rady złajany

Autor: radio.opole.pl, RR/Rynek Zdrowia • • 12 kwietnia 2016 09:36

Minister zdrowia z powodu "utraty zaufania" zamierza odwołać Tomasza Uhera, dyrektora Opolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ. Zwrócił się do rady oddziału o opinię w tej sprawie. Jej przewodniczący broni dyrektora.

Opole: szef oddziału NFZ straci posadę, przewodniczący rady złajany

Edward Gondecki, przewodniczący rady opolskiego oddziału NFZ na antenie Radia Opole przyznał, że nie wie, co wpłynęło na decyzję ministra; nazwał ją kuriozalną. Dziwił się, bo "przecież Tomasz Uher nie jest członkiem PO, ponadto (oddział - red.) NFZ, którym kierował, w ostatnich dwóch latach płacił za nadwykonania".

Na te słowa zareagowała administracja rządowa. Wicewojewoda opolski Violetta Porowska (PiS) uznała za skandal to, że przewodniczący rady opolskiego NFZ komentuje zachowanie ministra. Odnosząc się do argumentu, że Tomasz Uher płacił za nadwykonania, powiedziała w Radiu Opole: - A co miał z tymi pieniędzmi robić? Do kieszeni brać? To był jego obowiązek.

20 kwietnia odbędzie się posiedzenie rady, na którym zostanie przygotowana opinia dla Konstantego Radziwiłła nt. oceny dotychczasowej pracy dyrektora Uhera (objął to stanowisko 1 grudnia 2014 roku).

Zgodnie z obowiązującym prawem zanim minister zdymisjonuje Tomasza Uhera, musi zasięgnąć opinii rady. Opinia nie będzie miała żadnego wpływu na ostateczną decyzję. Minister ma prawo dobierać sobie współpracowników.

Wcześniej obowiązek powoływania i odwoływania dyrektorów poszczególnych oddziałów spoczywał na prezesie NFZ. Jednak od 2015 roku kompetencje te przekazane zostały ministrowi zdrowia.

Beata Cyganiuk, rzecznik oddziału NFZ w Opolu, wyjaśniła w Gazecie Wyborczej, że po 20 kwietnia, kiedy Tomasz Uher straci fotel dyrektora, minister zdrowia ogłosi nabór i wtedy osobiście wybierze nowego dyrektora opolskiego oddziału.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum