Opole: brakuje lekarzy w szpitalu położniczym; piszą do marszałka

Autor: Nowa Trybuna Opolska/Rynek Zdrowia • • 09 lutego 2014 11:24

Opolski szpital ginekologiczno-położniczy jest bardzo dobrze wyposażony i uważany za jedną z najlepszych „porodówek” w regionie. Z Samodzielnego Publicznego Specjalistycznego Zespołu Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem odchodzą jednak lekarze. Ci, którzy pozostali z trudem obsadzają dyżury.

Na ogłoszony dwukrotnie konkurs na dyrektora ds. medycznych nikt się nie zgłosił. 31 marca dyrektor naczelna Aleksandra Kozok opuści swoje stanowisko. Złożyła wymówienie.

- W szpitalu położniczym zostało tylko 11 ginekologów, a powinno ich być 18 - przyznaje wypowiadając się dla Nowej Trybuny Opolskiej Stanisław Łągiewka, dyrektor Departamentu Zdrowia Urzędu Marszałkowskiego w Opolu.

Kiedyś praca w tym szpitalu oznaczała uznanie i prestiż, lekarze o nią zabiegali. Teraz z niego odchodzą. Krytycznym momentem stała się głośna tragedia, do której doszło podczas porodu bliźniaczek państwa Bonków.

Gdy personel medyczny w szpitalu zaczął topnieć, ci, którzy jeszcze zostali, napisali list do urzędu marszałkowskiego.

- Powiadomili nas o odejściach lekarzy i o tym, że teraz jest kłopot z obsadą dyżurów - mówi Roman Kolek, wicemarszałek województwa. - Według autorów listu funkcjonowanie szpitala jest zagrożone.

Jak tłumaczy dr Marek Chowaniec p.o. dyrektor ds. medycznych, aby zaradzić brakom kadrowym, nocą lecznica zatrudnia lekarzy na tzw. dyżury kontraktowe.

Więcej: http://www.nto.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum