Opatów: prywatna spółka chce wypowiedzieć dzierżawę szpitala

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 22 lutego 2018 14:48

Ze względu na trwający spór z władzami powiatu spółka Centrum Dializa chce wypowiedzieć dzierżawę szpitala w Opatowie (Świętokrzyskie). Spółka podnosi, że przez ciągłe kontrole powiatu trudno jest zarządzać lecznicą. Gotowość do prowadzenia szpitala wyraził starosta.

Opatów: prywatna spółka chce wypowiedzieć dzierżawę szpitala. Fot. Archiwum (zdjęcie ilustarcyjne)

W środę (21 lutego) rzecznik wojewody świętokrzyskiego Diana Głownia poinformowała PAP, że do Świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego wpłynęło pismo od przedstawicieli spółki Centrum Dializa, informujące o możliwości zawieszenia funkcjonowania oddziałów należących do Szpitala Powiatowego w Opatowie.

- Ponadto, pracownicy spółki Centrum Dializa zwracają uwagę na fakt wystosowania zawiadomienia do Powiatowego Urzędu Pracy w Opatowie, na temat planu zwolnień personelu medycznego lecznicy - zaznaczyła.

Dodała, że "w związku z tym wojewoda świętokrzyski wystąpił do dyrekcji szpitala oraz starosty opatowskiego z prośbą o ustosunkowanie się do informacji zawartych w tym piśmie".

Według rzecznika spółki Centrum Dializa Witolda Jajszczoka, "starosta nie rozumie swojej roli". - Nie wymagamy od niego nic więcej, jak przestrzegania prawa. Starosta rości sobie prawo do bezprawia, do wysyłania quasi kontroli złożonych z niekompetentnych osób, nieposiadających żadnych uprawnień, które paraliżują pracę szpitala - zaznaczył.

Jak podkreślił Jajszczok, współpraca z władzami powiatu nie układała się już od dłuższego czasu. - W październiku zaczęliśmy alarmować media i różne władze o tym, że postępowanie starosty, naszym zdaniem bezprawne, powoduje, że na dłuższą metę nie jesteśmy w stanie w takich warunkach prowadzić tego szpitala - dodał.

Przypomniał, że w tym samym czasie spółka złożyła wniosek o rozwiązanie umowy o dzierżawę szpitala. - Sam starosta publicznie zapowiadał, że jest gotów do przejęcia tego szpitala i zmienił koncepcję, chce prowadzić go sam przez spółkę Top Medicus. Ta nasza propozycja nie spotkała się z żadnym odzewem i do dzisiaj nie ma pomysłu co z tym robić - dodał Jajszczok.

Z kolei starosta opatowski Bogusław Włodarczyk w czwartkowej (22 lutego) rozmowie z PAP potwierdził, że kontrole zlecone przez powiat wykazały nieprawidłowości, m.in. przy obsadzie dyżurów, dlatego władze powiatu nałożyły kary na spółkę.

- Centrum Dializa wychodzi z założenia, że pomimo podpisania umowy, gdzie ustaliliśmy w jaki sposób prowadzimy kontrole, spółka uważa, że nie powinna być przez powiat kontrolowana. My twierdzimy, że mamy prawo kontrolować przestrzeganie i dbanie o zdrowie mieszkańców, bo nikt powiatu z tego nie zwolnił - argumentował.

Zapowiedział, że "czeka, aż spółka opuści szpital". - My w tym samym czasie wchodzimy, przejmujemy szpital i nic się nie dzieje - dodał Włodarczyk.

Zapewnił, że nie ma żadnego zagrożenia, żeby pacjenci byli ewakuowani z lecznicy. - Natomiast jeśli Dializa zwolni pracowników szpitala, to ja będę zatrudniał ich z powrotem - wyjaśnił.

Starosta podkreślił, że rozmawiał z przedstawicielami spółki nt. terminu, kiedy powiat może przejąć lecznicę. - Jeśli nie osiągniemy tego kompromisu, to wypowiemy im umowę dzierżawy - podsumował.

W 2015 r. opatowską lecznicę wydzierżawiono sosnowieckiej spółce Centrum Dializa, która dzierżawi też szpitale w Pszczynie (Śląskie), Białogardzie (Zachodniopomorskie) i Łasku (Łódzkie). Umowa miała obowiązywać 30 lat.

W grudniu 2016 r. nieprawidłowości w obsadzie dyżurów na trzech oddziałach szpitala w Opatowie - wewnętrznym, chirurgii oraz ginekologii i położnictwie - wykazała kontrola Świętokrzyskiego Oddziału NFZ. We wrześniu ub.r. fundusz cofnął kontrakt dla oddziału anestezjologii i intensywnej terapii szpitala w trybie natychmiastowym - kontrola wykazała, że nie zapewniono odpowiedniej kadry na oddziale także w lipcu i sierpniu.

Funkcjonowanie opatowskiego szpitala bada prokuratura. Chodzi m.in. o ewentualne narażenie życia lub zdrowia pacjentów lecznicy, ze względu na możliwość niezapewnienia odpowiedniej obsady personelu medycznego. Prokuratorzy sprawdzają też, czy doszło do błędów medycznych w przypadku zgonu kilku pacjentów szpitala. Część spraw umorzono.

Piotr Grabski

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum