Olsztyn: menedżerowie ochrony zdrowia o organizacji lecznictwa

Autor: PAP, PW/Rynek Zdrowia • • 05 grudnia 2011 17:26

Ścisła specjalizacja szpitali w konkretnych dziedzinach to - według menedżerów ochrony zdrowia - sposób na zadowalające kontrakty z NFZ i utrzymanie placówek na rynku. Około 60 dyrektorów placówek zdrowotnych spotkało się w poniedziałek (5 grudnia) w Olsztynie.

Konferencja odbyła się w ramach piątej już edycji cyklu regionalnych debat organizowanych przez wydawcę oraz redakcję miesięcznika i portalu Rynek Zdrowia.

Dyrektorzy rozmawiali o finansowaniu ochrony zdrowia, sytuacji kadrowej i możliwości przekształcania placówek publicznych w spółki prawa handlowego.

Jak powiedziała Elżbieta Wierzchowska z warmińsko-mazurskiego oddziału NFZ, z każdym rokiem przybywa placówek służby zdrowia, które ubiegają się o kontrakty na usługi medyczne.

- Płatnik, jakim jest NFZ, nie jest w stanie wszystkich zadowolić i zapłacić za wszystkie świadczenia i w takiej wysokości, jak by tego oczekiwały placówki - podkreśliła.

Dodała, że świadczenia medyczne, w których wykorzystuje się najlepszy sprzęt, są także przez to coraz droższe, a pula pieniędzy, jakimi dysponuje NFZ, nie zwiększa się w takim tempie, jak by tego oczekiwali dyrektorzy placówek medycznych.

Jak podkreśliła, dobrym sposobem, by placówki uzyskiwały zadowalające kontrakty, jest specjalizacja w różnych dziedzinach leczenia.

Jak uważa była dyrektor szpitala wojewódzkiego w Elblągu Elżbieta Gelert, obecnie poseł, szpitale powinny, jeśli to tylko możliwe, zawierać porozumienia i specjalizować się w różnych dziedzinach.

Takie porozumienie, na razie jedyne na Warmii i Mazurach, zawarto w tym roku w Elblągu, gdzie trzy szpitale: wojewódzki i dwa miejskie (w tym były wojskowy) w drodze negocjacji uzgodniły, która placówka w jakiej dziedzinie leczenia będzie się specjalizować. - Jeden szpital zlikwidował na przykład oddział położniczy, ale uzyskał gwarancję, że jako jedyny będzie prowadził oddział internistyczny - wyjaśnia Gelert.

Podkreśla, że szpitale zawarły porozumienie mając na uwadze utrzymanie jakości leczenia pacjentów, ale także utrzymanie zatrudnienia w placówkach: - Pracownicy ze zlikwidowanych oddziałów w jednym szpitalu odeszli do oddziałów w innych szpitalach, gdzie one nadal funkcjonują.

Za konsolidacją placówek ochrony zdrowia opowiedział się także prezes Okręgowej Rady Lekarskiej Marek Zabłocki.

- To jest trudna sprawa, ale może jedyny sposób na przeżycie dla placówek w trudnych czasach. Każdy podmiot, który działa na rynku, musi brać pod uwagę możliwości płatnika. Aby nie przeciągać tej krótkiej kołdry, może warto spróbować połączyć się i podzielić zadaniami - podkreślił Zabłocki.

Dziekan wydziału medycznego Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego prof. Wojciech Maksymowicz uważa, że łączenie placówek jest sensownym rozwiązaniem.

- Wiadomo, że duży i silniejszy może więcej, dotyczy to zwłaszcza placówek publicznych, mających wiele zadań, które muszą zrealizować - powiedział prof. Maksymowicz.

Podczas konferencji padły informacje, że skala zobowiązań szpitali w województwie jest stosunkowo niewielka w porównaniu z innymi regionami.

- Przyglądamy się procesowi przekształceń lecznic w innych regionach. Nie planujemy jak dotąd przekształceń szpitali wojewódzkich. Kondycja finansowa tych jednostek nie zmusza urzędu marszałkowskiego do podejmowania szybkich decyzji - żadne nie zapadły. Szpitale wojewódzkie na Warmii i Mazurach nie są zadłużone, a ich sytuacja jest stabilna - mówił Ryszard Wasiński, dyrektor Departamentu Zdrowia Urzędu Marszałkowskiego Województwa Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.

Według Marka Zabłockiego dużym problemem, jaki trapi ochronę zdrowia na Warmii i Mazurach, jest niewystarczająca liczba lekarzy specjalistów. Jak powiedział, średnia wieku lekarzy specjalistów to 50-60 lat, brakuje młodej wykwalifikowanej kadry.

Lekarze, którzy kończą specjalizację, wybierają inne regiony w kraju albo wyjeżdżają za granicę. Głównym powodem, dla którego lekarze wybierają pracę w innych województwach niż warmińsko-mazurskie, jest wysokość zarobków. Lekarze odchodzą także ze szpitali do pracy w placówkach ambulatoryjnych. To według samorządu lekarskiego stwarza duże problemy w zapewnieniu całodobowej opieki głównie w szpitalach powiatowych.

Zdaniem prof. Maksymowicza nadzieję na zwiększenie liczby kadr lekarskich w regionie daje istnienie wydziału medycznego Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.

- Już od ponad 3 lat kształcimy lekarzy na Wydziale Nauk Medycznych. Jesteśmy po akredytacji Państwowej Komisji Akredytacyjnej, która bardzo solidnie przyjrzała się jakości kształcenia. Wnioski były dla nas bardzo dobre, otrzymaliśmy akredytację na następne lata z wyróżnieniem. Zdecydowaliśmy się zwiększyć liczbę studentów na kierunku lekarskim - przekazał dziekan.

Marek Zabłocki, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej Warmińsko-Mazurskiej Izby Lekarskiej w Olsztynie pytany o zmiany w ustawie zawodach lekarza i lekarza dentysty dotyczące włączenia stażu w tok studiów zwrócił uwagę, że staż odbywany przed rozpoczęciem pracy dawał młodemu absolwentowi uczelni medycznej czas na namysł co do wyboru specjalizacji zachowawczej lub zabiegowej. Teraz ten wybór będzie musiał być podejmowany szybciej, można wątpić czy zawsze będzie on w pełni przemyślany.

Jak dodał, w projekcie ministerialnego rozporządzenia dotyczącego praktycznego szkolenia studentów sugerowane są grupy 2-3 osobowe,w których studenci mają odbywać staż.

- To wymaga poniesienia kosztów przez uczelnie, gdyż konieczne będzie zatrudnienie dodatkowych asystentów. Pierwsi absolwenci odbywający staż według nowych zasad pojawią się w 2017 roku, do tego czasu wiele kwestii organizacyjnych musi zostać wyjaśnionych - mówił prezes Okręgowej Rady Lekarskiej.

Szersza relacja z olsztyńskiej konferencji "Regionalne spotkanie menedżerów ochrony zdrowia" już wkrótce w portalu rynekzdrowia.pl i w styczniowym wydaniu magazynu Rynek Zdrowia.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum