Oława: kłopoty z nocną i świąteczną opieką

Autor: gazeta.olawa.pl/Rynek Zdrowia • • 20 stycznia 2014 12:03

Nocna i świąteczna pomoc medyczna w Oławie i Jelczu-Laskowicach budzi kontrowersje. Działa od niedawna, ale nie zawsze tak, jak oczekują tego pacjenci.

Oława: kłopoty z nocną i świąteczną opieką
O nocne i świąteczne dyżury lekarskie w Jelczu-Laskowicach upominali się mieszkańcy, a zwłaszcza politycy z tej gminy - radni miejscy, powiatowi i władze samorządowe. Jesienią ubiegłego roku uruchomiono dyżury. Lekarz z pielęgniarką przyjmują w Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej. Dyżur trwa od godz. 18.00 do 8.00, w dni powszednie oraz całodobowo w dni wolne od pracy i święta. Zdarza się jednak, że w godzinach dyżurów pacjenci nie mogą otrzymać pomocy bo nie ma tam lekarza.

Przeniesienie jednego z dwóch zespołów lekarskich, dyżurujących w Oławie do Jelcza-Laskowice powoduje wydłużenie czasu dotarcia do potrzebujących na drugim końcu powiatu. Dwa zespoły funkcjonujące do tej pory w Oławie, zdaniem dyrektora oławskiego szpitala zapewniała lepszy komfort pracy lekarzy. Były także z korzyścią dla pacjentów, bo kolejka przesuwała się szybciej. Kiedy jeden wyjeżdżał na wizytę domową lub do zgonu, pacjentami opiekował się drugi lekarz. Nikt nie został bez opieki.

Teraz, zarówno w Jelczu-Laskowicach, jak i w Oławie, zdarza się tak, że lekarz przez jakiś czas jest nieobecny. W przypadku, gdy wyjeżdża do pacjenta, np. po udarze, gdy chory nie może przyjechać do szpitala, to czekający tam pacjenci czekają jeszcze dłużej.

Więcej: www.gazeta-olawa.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum