Oblicza outsourcingu w ochronie zdrowia - dyskusja trwa

Autor: DK/Rynek Zdrowia • • 22 marca 2019 07:51

- Podstawowym polem współpracy sektora publicznego i niepublicznego w polskiej ochronie zdrowia pozostaje outsourcing usług medycznych i niemedycznych - przypominali uczestnicy jednej z sesji podczas IV Kongresu Wyzwań Zdrowotnych.

Oblicza outsourcingu w ochronie zdrowia - dyskusja trwa
Jakub Swadźba, prezes zarządu Diagnostyka Sp z o.o.; FOT. PTWP

- Stosujemy outsourcing od 28 lat, zaś w diagnostyce od 19. Zaczynając od działów niemedycznych, takich jak obsługa techniczna, ochrona mienia, usługi pralnicze, transport, telekomunikacja. To działa z dobrym skutkiem. Potem pojawiła się część medyczna: diagnostyka laboratoryjna i obrazowa - wyliczała Dorota Gałczyńska-Zych, dyrektor Szpitala Bielańskiego w Warszawie.

Jak podkreśla, oddanie tych usług na zewnątrz miało redukować liczbę pól odpowiedzialności dyrektora, która przekładała się na dziesiątki podległych jednostek, oraz ułatwić zarządzanie. W jej ocenie to rzeczywiście znakomicie się sprawdziło.

- Outsourcing pomaga rozwiązać problemy personalne, bo pracownicy są zatrudniani przez inne podmioty. Rozwiązuje też problem dobrej aparatury medycznej i jej wymiany. W naszych umowach outsourcingowych mamy bardzo jasne wytyczne, które mówią o wymianie sprzętu radiologicznego co 5 lat. Myślę, że niewiele jest szpitali w Polsce, które swoją radiologię wymieniają co tyle lat - wymienia ła pozytywy dyrektor Szpitala Bielańskiego podczas sesji „Wkład niepublicznej medycyny w budowanie bezpieczeństwa zdrowotnego Polaków” w ramach IV Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Katowice, 7-8 marca 2019 r.).

Oczywiście nie wszystko jest czarno-białe. Po pierwsze, jak się już wkroczy na drogę outsourcingu, to już bardzo trudno z niej zawrócić, odbudować strukturę i zespół pracowników. Po drugie, dyrektorzy rzadko dostają zgody od swoich organów tworzących na to, żeby zawierać umowy długoletnie, które są bardziej korzystne finansowo. I wreszcie kwestia przełożenia outsourcingu na finansowanie z NFZ.

- Jest teraz taki przepis, że te jednostki, które nie mają własnych laboratoriów tylko outsourcingowe, są karane i nie otrzymują 2-3 proc. kontraktu. To wydaje mi się nielogiczne i idące przeciw ekonomice w służbie zdrowia i dobremu efektowi jakościowemu. Była nawet obawa ponad rok temu, że wejdzie ustawa, która w ogóle zakaże outsourcingu - stwierdził Jakub Swadźba, prezes zarządu Diagnostyka Sp z o.o.

To spowodowało, że w ostatnim czasie rozwój usług laboratoryjnych został ewidentnie przyhamowany. - A jest on korzystny ze względu na jakość i koszty, które publiczny płatnik, czy to przez szpital prywatny czy publiczny, mógłby zaoszczędzić. Placówka może przecież więcej wydać na bieżące potrzeby związane z leczeniem pacjentów, a niekoniecznie mrozić pieniądze w aparatach np. do diagnostyki obrazowej - przekonywał prezes Swadźba.

Pełna relacja z sesji "Wkład niepublicznej medycyny w budowanie bezpieczeństwa zdrowotnego Polaków" na IV Kongresie Wyzwań Zdrowotnych:
www.rynekzdrowia.pl/Konferencje

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum