OZZL oskarża MZ o kłamstwo. Chodzi o zarobki lekarzy

Autor: oprac. LJ • Źródło: ZK OZZL15 września 2021 09:42

Kłamstwem jest, że OZZL domaga się podwyżki dla wszystkich lekarzy i "potrojenia zarobków lekarzy". Głoszenie tego kłamstwa ma – zapewne – usprawiedliwić tezę, że postulaty protestujących są "nierealne" - oświadcza OZZL.

Krzysztof Bukiel, szef OZZL: kłamstwem jest, że OZZL domaga się podwyżki dla wszystkich lekarzy (fot. Luiza Jakubiak)
  • OZZL: kłamstwem jest, że przeciętna pensja za jeden etat lekarza specjalisty w Polsce, zatrudnionego na podstawie umowy o pracę wynosi ok. 13 tys. zł
  • Kłamstwem jest, że OZZL domaga się podwyżki dla wszystkich lekarzy i „potrojenia zarobków lekarzy"
  • Postulatem OZZL jest (od 30 lat) aby minimalna płaca dla lekarza specjalisty za jeden etat wynosiła 3 x przeciętne wynagrodzenie w gospodarce

OZZL oskarża MZ o kłamstwo. Chodzi o zarobki lekarzy

Zarząd Krajowy OZZL wydał oświadczenie dotyczące postulatów protestujących medyków oraz informacji przekazywanych przez Ministerstwo Zdrowia. 

"W związku z fałszywymi informacjami dotyczącymi protestu pracowników ochrony zdrowia, ich postulatów i wynagrodzeń, podawanymi głównie przez Ministra Zdrowia i powtarzanymi przez niektóre media, ZK OZZL przedstawia swoje wyjaśnienia" - napisała organizacja.

Oto treść oświadczenia:

"Kłamstwem jest, że przeciętna pensja za jeden etat lekarza specjalisty w Polsce, zatrudnionego na podstawie umowy o pracę wynosi ok. 13 tys. złotych. Ta kwota obejmuje wynagrodzenie za pracę podstawową oraz dodatkową np. dyżury. Wynagrodzenie za dyżury nie są stałym „dodatkiem” do pensji zasadniczej, jaki ma np. minister w postaci dodatku funkcyjnego, a pełnienie dyżurów jest często podyktowane koniecznością zapewnienia ciągłości leczenia przy permanentnych brakach lekarzy. 

Chodzi o podwyżkę płacy minimalnej

Jak czytamy w oświadczeniu, "kłamstwem jest, że OZZL domaga się podwyżki dla wszystkich lekarzy i „potrojenia zarobków lekarzy.” Głoszenie tego kłamstwa ma – zapewne – usprawiedliwić tezę, że postulaty protestujących są „nierealne” i będą kosztować 100 mld zł. Postulatem OZZL jest zwiększenie minimalnej, ustawowej pensji dla lekarzy".

- Taką pensję otrzymują zwykle lekarze pracujący w publicznych placówkach i zatrudnieni na podstawie umowy o pracę. To oni stanowią podstawę funkcjonowania publicznego lecznictwa. OZZL ocenia, że z podwyżki płacy minimalnej skorzystałoby ok. 20 proc. lekarzy - napisał Krzysztof Bukiel, szef OZZL.

- Zła sytuacja finansowa szpitali uniemożliwia ich dyrektorom podwyższenie wynagrodzeń powyżej ustawowego minimum. Odpowiednia wysokość pensji minimalnej jest zatem zabezpieczeniem, że lekarze nie będą uciekać do sektora prywatnego i publiczna ochrona zdrowia nie upadnie zupełnie. Już dzisiaj bowiem, niemal codziennie, zamykane są oddziały szpitalne i całe szpitale z powodu odpływu kadry lekarskiej do innych miejsc pracy - dodał.    

OZZL: miał to być gest dobrej woli 

Postulatem OZZL jest (od 30 lat) aby minimalna płaca dla lekarza specjalisty za jeden etat wynosiła 3 x przeciętne wynagrodzenie w gospodarce.

"Jednak, w trakcie rozmów, OZZL zgodził się, aby w roku 2021 wynagrodzenie to było zgodne z senacką poprawką do (rządowego projektu) ustawy o płacach minimalnych w podmiotach publicznych i wyniosło 1,7 przeciętnego wynagrodzenia. Miał to być gest dobrej woli otwierający dalsze rozmowy z Ministrem Zdrowia, co zostało jednak przez rządzących odrzucone" - przypomniano w piśmie.

Obowiązujący obecnie współczynnik dla lekarzy specjalistów wynosi 1,31 x przeciętne wynagrodzenie w gospodarce za rok ubiegły, czyli 6769 zł brutto (4 861 netto) i oznacza kwotowo – 19 zł miesięcznie podwyżki, a w relacji do przeciętnego wynagrodzenia obniżkę faktycznego wskaźnika z ok. 1,6 do 1,31.

"Dodać należy, że minister zdrowia odrzucił również propozycję OZZL aby wprowadzić dla lekarzy specjalistów „dodatek za pracę na wyłączność” w danym szpitalu, aby lekarze byli bardziej związani ze swoim miejscem pracy i bardziej w nią zaangażowani. Takie jest również powszechne oczekiwanie pacjentów" - podkreśla organizacja.

Zapewnienia o woli dialogu brzmią niewiarygodnie

W ocenie Związku, "w tym kontekście niewiarygodnie brzmią zapewnienia Ministra Zdrowia o woli dialogu z lekarzami (i innymi pracownikami ochrony zdrowia)".

W ocenie OZZL – jeżeli Minister Zdrowia nie przedstawi propozycji nowelizacji ustawy o płacach minimalnych w podmiotach publicznych, przewidujących od najbliższego roku wskaźniki dla lekarzy nie niższe niż zaproponowane we w/w senackiej poprawce, to żadne rozmowy OZZL z ministrem nie mają sensu, bo oznaczałoby to naszą zgodę na to, przeciwko czemu protestujemy. Brak takiej propozycji oznaczać też będzie brak gotowości i odwagi ministra do merytorycznej rozmowy i zastępowanie jej propagandą i kłamstwem".

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum