O jakości (nie tylko) w onkologii: idą zmiany

Autor: IB/Rynek Zdrowia • • 14 sierpnia 2017 05:50

Mówiąc o projekcie założeń do projektu ustawy o jakości w ochronie zdrowia warto zauważyć, że ustawodawca dostrzega znaczenie jakości i decyduje się na kompleksowe uregulowania odrębną ustawą - przekonuje mecenas Paweł Kaźmierczyk z Kancelarii Domański, Zakrzewski, Palinka.

O jakości (nie tylko) w onkologii: idą zmiany
W skali kraju największą szansę na przeżycie jednego roku mają pacjenci z rakiem tarczycy, najmniejszą - z rakiem trzustki. Fot./źródło: strona internetowa Centrum Onkologii w Bydgoszczy (zdj. ilustracyjne)

Zdaniem eksperta, opublikowanie projektu założeń do projektu ustawy nie jest częstą praktyką w polskim prawodawstwie. Projekt nie zawiera szczegółowych uregulowań, tylko opis systemu, ale to już umożliwia rozpoczęcie dyskusji na ten temat i zbieranie opinii środowiska w zakresie tych propozycji.

Mecenas przypomina, że jakość jest obecnie regulowana poprzez system akredytacji w ochronie zdrowia, ale akredytacja przyznawana na okres trzech lat przez MZ ma charakter fakultatywny, nie jest to zatem system obejmujący wszystkie placówki. Mamy ponadto rejestry medyczne, np. w raku płuca.

- Celem ustawodawcy jest zatem rozszerzenie przepisów obowiązujących obecnie i doprecyzowanie ich, tj. stworzenie systemu prawno-organizacyjnego, który umożliwi osiągnięcie możliwie największego stopnia jakości w ochronie zdrowia - wyjaśnił Paweł Kaźmierczyk podczas VII Letniej Akademii Onkologicznej w Warszawie.

Nowe zasady
Zaznaczył, że wymaga to powołania nowej instytucji - Agencji ds. Jakości Opieki Zdrowotnej i Bezpieczeństwa Pacjenta, ta jednak będzie potrzebowała narzędzi działania. Będą nimi rejestry medyczne, przy czym projektodawca wskazuje na potrzebę tworzenia kolejnych.

- Potrzebna będzie także autoryzacja podmiotów leczniczych poprzez system standardów, które każdy podmiot wykonujący działalność leczniczą powinien docelowo spełniać. Będzie to warunkiem uzyskania finansowania ze środków publicznych. Z danymi dot. autoryzacji będzie się można zapoznać i sprawdzić, które szpitale gwarantują świadczenia odpowiedniej jakości - mówił mecenas.

Dodał, że kolejnym narzędziem ma być system monitorowania jakości i bezpieczeństwa, który ma funkcjonować na poziomie samej placówki - podmiot leczniczy ma pozyskiwać dane nt. swojego funkcjonowania, analizować je i wdrażać zmiany, których potrzebę dostrzeże na podstawie wniosków z tych analiz. Szczegóły dot. tego wewnętrznego systemu mają zostać określone w rozporządzeniu ministra zdrowia.

Następnym narzędziem jest wewnętrzny system monitorowania zdarzeń niepożądanych. Obecnie sprawozdawczość obejmująca ten obszar jest problematyczna ze względu na powszechną niechęć do przekazywania takich informacji.

- Podmioty lecznicze będą wyznaczały osobę odpowiedzialną za funkcjonowanie tego systemu, tj. zbieranie i analizę danych, szkolenie personelu i przekazywanie informacji o zdarzeniach niepożądanych do dedykowanej temu zakresowi agencji. Ta będzie poddawała je analizie i opracowywała wytyczne dot. poprawy jakości świadczeń i bezpieczeństwa pacjenta - wskazywał Paweł Kaźmierczyk.

- I w końcu system rejestrów medycznych, który umożliwi zbieranie danych niezbędnych do określenia wskaźników jakości, służących jako baza do opracowania standardów w systemie autoryzacji podmiotów medycznych. Projektodawca planuje powołanie od 60 do 80 rejestrów medycznych w poszczególnych obszarach w kolejnych latach - do 2035 r. - wyjaśnił prawnik.

Podkreślił, że jeśli chodzi natomiast o system akredytacji podmiotów leczniczych, planowana jest istotna motywacja finansowa, która ma zachęcić do wysiłku w kierunku podnoszenia jakości. Obok siebie będą zatem istniały dwa systemy: spełnienie wymaganych standardów minimalnych związane z autoryzacją placówki oraz wdrażanie bardziej zaawansowanych rozwiązań związane z akredytacją.

Mapy potrzeb zdrowotnych w zarządzaniu jakością
-  Co do zastosowania map potrzeb zdrowotnych w zarządzaniu jakością, pierwszą kwestią wydaje się być prognozowanie liczby pacjentów, co jest istotnym elementem kreowania polityki zdrowotnej. Aby jednak prognozować, trzeba znać stan obecny - mówiła Beata Koń z Departamentu Analiz i Strategii Ministerstwa Zdrowia.

Dane, przy tworzeniu map, w tym celu zostały zaczerpnięte z Krajowego Rejestru Nowotworów oraz z bazy NFZ.  - Z analiz wynika, że jeśli nic nie zmieni się w systemie, a uwzględnimy jedynie zmiany wynikające z demografii, to zapadalność na nowotwory złośliwe wzrośnie wkrótce o 19 proc. w skali kraju - powiedziała Beata Okoń.

Jak zauważyła, kolejna sprawa to analiza wybranych świadczeń.

- Jeśli chodzi np. o chirurgię radykalną w onkologii, w roku 2012 wyodrębniliśmy 487 świadczeniodawców, którzy sprawozdali co najmniej jedną procedurę w zakresie dolnego odcinka przewodu pokarmowego, ale tylko 11 proc. z tej grupy wykonało powyżej 60 zabiegów w skali roku. W przypadku raka piersi co najmniej jedną procedurę chirurgii radykalnej sprawozdało w 2012 r. 366 świadczeniodawców, ale tylko 16 proc. spośród nich wykonało powyżej 60 zabiegów rocznie - wskazała.

Twórców map interesowała także koordynacja leczenia. 

- Tu należy jednak wiedzieć, ilu pacjentów mamy rocznie z danym typem nowotworu i w jego danym stadium, a następnie jakie metody leczenia (chirurgia radykalna, chemio- i radioterapia) były wykorzystane. Pozostając przy raku piersi - 60 proc. pacjentek miało wykonany zabieg chirurgiczny, co druga była poddana chemioterapii lub radioterapii. Można także prześledzić poszczególne etapy leczenia, w zależności od typu i stopnia zaawansowania nowotworu - wyjaśniła Beata Okoń.

Przypomniała, że podstawową informacją jest zawsze ocena wyników leczenia, tj. przeżycia. W skali kraju największą szansę, jak wynika z danych, na przeżycie jednego roku mają pacjenci z rakiem tarczycy, najmniejszą - z rakiem trzustki. Możliwe jest także sprawdzenie przeżyć w poszczególnych nowotworach w zależności od stadium choroby.

Okiem patomorfologa
- Jakości nie uda się ukryć w ryczałcie. Diagnostyka patomorfologiczna jest kosztem i wiadomo, że szpital będzie ten koszt minimalizował - mówił prof. Andrzej Marszałek, konsultant krajowy w dziedzinie patomorfologii, sięgając do przykładów dotyczących jakości w najbliższej mu specjalności.

Tymczasem, jak dodał, wynik badania histopatologicznego ma decydujący wpływ na leczenie i na wyleczenia pacjenta. Ale w jednostkach, w których nie ma bezpośredniego kontaktu lekarza diagnozującego i leczącego, część pacjentów nie korzysta z leczenia celowanego, a ma jedynie zlecane leczenia paliatywne. Dzieje się tak, ponieważ oszczędzono na badaniu histopatologicznym i w związku z tym zabrakło wszystkich elementów umożliwiających wdrożenie odpowiedniej terapii.

- Jeśli materiał tkankowy pobrany od chorego jest niediagnostyczny, ponieważ nie został spełniony protokół, który powinien być wykonany, należy pobrać kolejny materiał. Nie ma innego wyjścia - podkreślał.

Przypominał także o specjalnych pojemnikach do przechowywania materiału tkankowego oraz o fakcie, iż opóźnienie procesu utrwalania znacząco wpływa na jakość diagnostyczną materiału. A od tego zależy decyzja terapeutyczna.

Wskazywał ponadto na kwestię sposobu, w jaki zostanie opisany materiał. Protokół mówi jak należy rozrysować materiały, ile wycinków należy pobrać i w jakim czasie należy je ocenić. Standardy są powszechnie znane i służą temu, aby pacjent na podstawie wyniku badania histopatologicznego otrzymał optymalne leczenie spersonalizowane. Ale jest to możliwe tylko przy zachowaniu protokołów na każdym etapie.

- Rzecz w tym, że jakości nie da się zapewnić oszczędzając na niej - przekonuje prof. Marszałek.

Podkreśla jednocześnie, że standardów nie sposób utrzymać dociążając pracą patomorfologów, których w Polsce jest bardzo niewielu, w niczym nieograniczony sposób.

- Wystarczy zdać sobie sprawę z faktu, iż np. 4 tys. przypadków do zdiagnozowania w skali roku oznacza konieczność obejrzenia w tym czasie ok. 15 tys. preparatów. Aby praca została wykonana w sposób właściwy, potrzebujemy znacznie większej liczby specjalistów - zaznaczył konsultant.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum