Nowy projekt reformy szpitali: im bardziej miękki, tym bardziej fasadowy. "Zostanie odroczony"

Autor: Monika Chruścińska- Dragan • Źródło: Rynek Zdrowia26 października 2022 06:00

- Reforma szpitalnictwa jest, jak sądzę, cichą próbą redukcji szpitali i ilości oddziałów szpitalnych. Z tym, że nie nazywa się tego wprost. Jak przy każdej reformie unika się odpowiedzialności - mówił podczas XVIII Forum Rynku Zdrowia Wojciech Konieczny, senator i dyrektor Miejskiego Szpitala Zespolonego w Częstochowie.

  • Ministerstwo Zdrowia pracuje nad zmianą projektu ustawy o modernizacji i poprawie efektywności szpitalnictwa
  • Bernadeta Skóbel, radca prawny Związku Powiatów Polskich, zwróciła uwagę, że w poprzedniej wersji projektu zabrakło instrumentów zachęty dla lecznic do współpracy. Nie było też instrumentów wspierania ich w działaniach inwestycyjnych 
  • Jak podkreślił dyrektor Szpitala im. E. Szczeklika w Tarnowie Marcin Kuta, jest zwolennikiem takiego projektu, który "pozwoliłby spojrzeć na szpitalnictwo z szerszej perspektywy i bezwzględnie połączył kwestie jakościowe z kwestią finansową" - zaznaczył
  • O tym, co zostanie w nim z pierwotnych założeń reformy i co nowego powinno się znaleźć, rozmawiali eksperci XVIII Forum Rynku Zdrowia w trakcie sesji pt. Reforma szpitalnictwa w Polsce

Reforma szpitalnictwa w Polsce. Jaki będzie nowy projekt ustawy? 

Ministerstwo Zdrowia pracuje nad kolejnymi zmianami projektu ustawy o modernizacji i poprawie efektywności szpitalnictwa, który w najbliższym czasie ma zostać przekazany do konsultacji publicznych.

Zgodnie z nowymi założeniami, zamiast Agencji Restrukturyzacji Szpitali ma powstać Fundusz Modernizacji i Poprawy Efektywności Szpitalnictwa, a zakładaną wcześniej kategoryzację A, B, C i D zastąpić klasyfikacja I-IV.

W najnowszej wersji projektu mają również zostać wycofane zapisy o wymogach stawianych dyrektorom i prezesom szpitali: ukończenia studiów Master of Business Administration (MBA).

Resort planuje także zmienić zasady kwalifikacji lecznic do tzw. sieci szpitali. Ostatecznej wersji poprawianego projektu jednak oficjalnie jeszcze nie przedstawił.

O tym, co prawdopodobnie zostanie w nim z pierwotnych założeń reformy, a co nowego powinno się znaleźć w nowej ustawie, rozmawiali 24 października w Warszawie eksperci XVIII Forum Rynku Zdrowia. 

"Im bardziej miękka reforma, tym bardziej będzie fasadowa"

Marcin Kuta, dyrektor Szpitala im. E. Szczeklika w Tarnowie, zwrócił uwagę, że oparcie poprzedniego projektu reformy na wskaźnikach finansowych, kosztem rezygnacji z jakościowych mierników, bardzo zawężałoby i uprościło ocenę placówek.

- Obawiam się, że nowa wersja projektu, która nie wiadomo jeszcze do końca jaka będzie, nie posunie naszego systemu ochrony zdrowia we właściwym kierunku. Im bardziej będzie miękka, im bardziej oparta na kompromisach, tym bardziej będzie fasadowa. Dlatego, że wprowadzanie prawdziwych zmian rodzi opór - tłumaczył. 

Jak podkreślił, jest zwolennikiem takiego projektu, który umożliwiłby spojrzeć na polskie szpitalnictwo z szerszej perspektywy. - Bezwzględnie połączył kwestie jakościowe z kwestią finansową  - zaznaczył.

Bernadeta Skóbel, radca prawny Związku Powiatów Polskich, wskazała natomiast, że w poprzedniej wersji projektu zabrakło instrumentów, które zachęciłyby podmioty lecznicze do współpracy oraz wsparłyby je w zakresie podejmowania działań inwestycyjnych.

- Jeśli zarządzający planują na przykład likwidację niektórych oddziałów, ale widzą, że jest w regionie problem z opieką długoterminową i chcieliby zmienić trochę profil swojej działalności, to byłoby dobrze, gdyby był instrument, który rzeczywiście wsparłby ich w tym zakresie - proponowała.

"Potrzebujemy funduszu, który będzie wspierać"

Zdaniem Marcina Kuty należy także więcej wymagać od kadry zarządzającej. - Jeżeli oczekujemy lepszego poziomu zarządzania szpitalami, to nie bójmy się powiedzieć tego, że kompetencje kadry zarządzającej powinny być większe - podkreślił. - Nie twórzmy kryteriów, że oni muszą zrobić MBA, ale dlaczego nie powiedzieć, że "jeżeli chcesz prowadzić szpital, to zarządzaj wcześniej choć 5 lat jakąś komórką organizacyjną w szpitalu" - dodał. 

Prezes Polskiej Federacji Szpitali prof. Jarosław J. Fedorowski przyznał, iż liczy na to, że resort tworząc nowy projekt położy większy nacisk na wsparcie placówek.

- Potrzebujemy funduszu, który nakierowany byłby na wspieranie. Wspierajmy, tam gdzie jest to potrzebne. Wspierajmy najpierw tych, którzy są w najtrudniejsze sytuacji, bo nie możemy dopuścić do tego, aby zawaliła się opieka szpitalna w danym regionie. Dopiero później wypracujmy reformę - tłumaczył. 

Jak przypomniał, większość organizacji takich, jak Polska Federacja Szpitali stoi na stanowisku, że w Polsce jest zbyt wiele specjalizacji lekarskich i  determinują one to, jak wyglądają polskie szpitale. 

Modernizacja szpitali znów zostanie odroczona? "Rządzący będą mieli obawy"

Były wiceminister zdrowia, poseł Bolesław Piecha zaznaczył z kolei, że nowa odsłona reformy musi być powiązana z jakością i restrukturyzacją istniejącej już sieci szpitali. 

Senator Wojciech Konieczny, dyrektor Miejskiego Szpitala Zespolonego w Częstochowie obawia się z kolei, że reforma jest cichą próbą redukcji liczby lecznic i ich oddziałów. - Z tym, że nie nazywa się tego wprost. Jak przy każdej reformie unika się odpowiedzialności - przekonywał. 

Podobnie, jak poseł Piecha stwierdził, iż nie sądzi, aby nowy projekt był jeszcze w tym roku procedowany.

- System mamy w tej chwili rozchwiany i dotknięty nieszczęśliwą w realizacji ustawą (o podwyżkach w ochronie zdrowia - przyp. red.). Przeprowadzenie w tych warunkach reformy, która ma stwarzać pozory porządkowania systemu, raczej się nie uda. Zapewne zostanie odroczona. Rządzący będą mieli obawy czy taką reformę wprowadzać. Co by nie mówić, zakończy się ona pogorszeniem dostępu doświadczeń zdrowotnych - stwierdził senator. 



Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum