Gazeta Krakowska/Rynek Zdrowia | 18-07-2019 09:45

Nowy Targ: ginekolodzy chcą podwyżek, dyrekcja szuka następców

Podhalański Szpital Specjalistyczny w Nowym Targu ma problem z zapewnieniem ciągłości pracy na oddziale ginekologiczno-położniczym. Powód? Zatrudnieni w szpitalu ginekolodzy są na wypowiedzeniu, które wkrótce się kończy.

Podhalański Szpital Specjalistyczny w Nowym Targu. Fot. Archiwum

W czerwcu wypowiedzenia z pracy złożyli wszyscy lekarze ginekolodzy, w tym ordynator. Ponieważ są z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia, oddział na razie funkcjonuje normalnie, ale to może się wkrótce zmienić. 

Tajemnicą poliszynela jest to, że część lekarzy złożyła wypowiedzenie, by wymusić podwyżkę - ujawnia gazetakrakowska.pl.

Dyrekcja szpitala potwierdza, że trójka lekarzy domaga się podniesienia uposażenia o więcej niż o połowę, na co szpital nie może się zgodzi,  bo to oznaczałoby, że ich pobory sięgnęłyby około 150 złotych za godzinę. Szpitala na to nie stać.

Lecznica negocjuje stawki z pracownikami niezadowolonymi z wysokości pensji, ale jednocześnie szuka poza Nowym Targiem innych specjalistów ginekologii, którzy mogliby ich zastąpić.

Więcej: gazetakrakowska.pl