Paulina Gaudyn/Fundacja im. Lesława A. Pagi | 18-12-2018 15:25

Nierówność podatkowa pomiędzy honorowym dawstwem krwi i mleka

Banki Mleka Kobiecego potrzebują dawczyń, aby zgromadzić i dostarczyć pokarm potrzebującym dzieciom. Analogicznie do dawców krwi, wygląda procedura badań, jakie musi przejść kobieta i jej pokarm, aby zapewnić bezpieczeństwo dzieciom, które będą z niego korzystać - pisze Paulina Gaudyn, alumn Fundacji im. Lesława A. Pagi.

Paulina Gaudyn, alumn Fundacji im. Lesława A. Pagi; FOT. Arch. RZ

Według portalu BankMleka.pl w Polsce działa 11 Banków Mleka Kobiecego. Są one placówkami zajmującymi się pozyskiwaniem kobiecego mleka dla dzieci, które nie mogą być naturalnie karmione przez swoje matki. Mleko kobiece ma zasadniczą przewagę nad mlekiem modyfikowanym, co zostało udowodnione w wielu badaniach. Zawiera wszystkie składniki niezbędne dla uzyskania właściwej odporności, wzrostu i metabolizmu dziecka, jest idealnie dopasowane do jego potrzeb w zależności od wieku, ponieważ skład kobiecego mleka zmienia się w czasie.

Mleko kobiece jest więc nie tylko pokarmem, ale również lekiem. Szczególną grupę najbardziej potrzebujących kobiecego mleka stanowią noworodki urodzone przedwcześnie i ciężko chore.

Banki Mleka Kobiecego, podobnie jak Bank Krwi, potrzebują dawczyń, aby zgromadzić i dostarczyć pokarm potrzebującym dzieciom. Analogicznie również do dawców krwi, wygląda procedura badań, jakie musi przejść kobieta i jej pokarm, aby zapewnić bezpieczeństwo dzieciom, które będą z niego korzystać.

Pierwszy w Polsce Bank Mleka Kobiecego powstał stosunkowo niedawno - w 2013 r. w Toruniu. Być może z tego powodu występuje nierówność podatkowa pomiędzy honorowymi dawcami krwi i mleka. Honorowe dawstwo oznacza, że w zamian dawca nie otrzymuje korzyści pieniężnej. Natomiast przepisy przewidują ulgę podatkową z tego tytułu - wyłącznie jednak dla krwiodawców. Oddanie krwi jest bowiem (jak i mleka kobiecego) darowizną, która służyć ma ratowaniu ludzkiego zdrowia.

Honorowemu dawcy krwi (lub innych składników krwiopochodnych np. osocza) przysługuje prawo odliczenia tej darowizny w roku podatkowym: od przychodu (PIT-28) lub od dochodu (PIT-36, PIT-37), tj. 130 zł za 1 litr oddanej krwi. Dla kobiety limit wynosi 1,8 litra na rok, z kolei dla mężczyzny 2,7. Więcej można oddać jednak osocza, tj. 25 litrów rocznie. Tym samym, kobieta może odliczyć maksymalnie 3 484 zł, zaś mężczyzna 3 601zł. Darowizna nie może przekroczyć 6% dochodu, a w przypadku ryczałtu - przychodu dawcy.

Powstaje więc pytanie, dlaczego kobiety honorowo oddające swoje mleko, które jest nie tylko pokarmem, ale i lekiem dla najbardziej potrzebujących dzieci, nie mają prawa skorzystania z analogicznej ulgi? Kobiety - podobnie jak krwiodawcy - oddają mleko z potrzeby serca i wysokiej świadomości potrzeby karmienia najmłodszych naturalnym pokarmem.

Należałoby więc poważnie rozważyć rozszerzenie ulgi podatkowej, którą posiadają honorowi krwiodawcy, na matki przekazujące honorowo swój pokarm. Takie działanie powinno zwiększyć wiedzę na temat możliwości wsparcia noworodków swoim mlekiem, jak i częściowo wynagrodzić codzienny trud, który wkładają kobiety w odciąganie mleka i przekazywanie go do Banku, aby wspomóc rozwój i zdrowie najmłodszych dzieci.

Paulina Gaudyn, alumn Fundacji im. Lesława A. Pagi