Nie wierzą w podwyżki - to gruszki na wierzbie

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 20 marca 2017 11:51

Część dyrektorów szpitali i lekarzy nie wierzy w zapowiedzi o podwyżkach w służbie zdrowia. Minimalna pensja lekarza ze specjalizacją ma od lipca stopniowo wzrastać do poziomu 1,27 średniej krajowej. Według Macieja Hamankiewicza, prezesa NIL, takie obietnice wywołują w środowisku jedynie frustrację.

Nie wierzą w podwyżki - to gruszki na wierzbie
Podwyżki to gruszki na wierzbie?. Fot. Archiwum

Według Konstantego Radziwiłła minimalne wynagrodzenia pracowników medycznych mają wzrastać stopniowo od lipca do 2021 r.

Zgodnie z tabelą załączoną do projektu ustawy będzie to niecałe 5 tys. zł brutto. Minimum dla lekarza bez specjalizacji oraz pielęgniarki z tytułem magistra ma wynieść 4,1 tys. zł. Dla pielęgniarek bez specjalizacji oraz fizjoterapeutów - 2,5 tys. zł, a pozostałych pracowników medycznych, czyli np. techników rentgenowskich lub ratowników - 2047 zł. 

Dyrektorzy placówek głośno mówią, że ich na to nie stać - pisze Gazeta Wyborcza. Podpierają się danymi o zadłużeniu szpitali: na koniec 2015 r. wynosiło ono 10,8 mld zł, we wrześniu zeszłego roku - już 11,2 mld zł.

Szefowie szpitali narzekają m.in. na wzrastające koszty usług związane z niedawną podwyżką pensji minimalnej, wzrost liczby pracownic na urlopach macierzyńskich i na zwolnieniach lekarskich (ma to być efektem programu 500+) oraz na niepewność finansową w związku z planowaną siecią szpitali.

Według jednego z dyrektorów szpitala powiatowego na południu Polski obiecywanie podwyżek to "skok na główkę". 

Krzysztof Bukiel, szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy uważa, że zapowiedzi ministra to blef, a Radziwiłł ma świadomość, że nie będzie na nie funduszy.

Więcej: www.wyborcza.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum