(Nie)Porozumienie płacowe? Bukiel: Zespół Trójstronny jest dzisiaj po to, by autoryzować pomysły rządu

Autor: JJ • Źródło: Rynek Zdrowia09 listopada 2021 13:36

Nie milkną kontrowersje wokół porozumienia płacowego które zostało zawarte 5 listopada w ramach Zespołu Trójstronnego ds. ochrony zdrowia.

Krzysztof Bukiel, przewodniczący OZZL Fot. Piotr Nowak/PAP
  • Zdaniem OZZPiP porozumienie płacowe w ochronie zdrowia, osiągnięte w ramach Zespołu Trójstronnego nie ma żadnej moczy sprawczej, dzieli też środowisko. Ponadto dotyczy tylko osób zatrudnionych na etacie
  • Zawarte w dokumencie z 5 listopada ustalenia nie są niczym nowym, zostały już wcześniej przedstawione OKSP i zostały odrzucone
  • Ja tego nie rozumiem. To jakaś dziwna chęć upokorzenia lekarzy, pokazania, że ministerstwo w ogóle się z lekarzami nie liczy - mówi Rynkowi Zdrowia przewodniczący OZZL Krzysztof Bukiel o porozumieniu zawartym w ramach Zespołu Trójstronnego
  • Jeżeli nie uda się dojść do porozumienia z lekarzami to ci bardziej zdeterminowani w swoich szpitalach będą zwalniać się z pracy albo będą wypowiadać klauzulę opt-out i indywidualnie negocjować swoje wynagrodzenie - mówi przewodniczący Bukiel

Sukces medialny, czy rzeczywisty?

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych tak pisze o „medialnym sukcesie” porozumienia osiągniętego w ramach Zespołu Trójstronnego.

„Zgodnie z definicją przedmiotem każdego porozumienia są zobowiązania dotyczące realizacji zadań ze sfery administracji publicznej. W dokumencie z dnia 5 listopada nie ma zobowiązań, a jest wyrażone jedynie poparcie rozpoczęcia procedowania projektu zmian. W związku z tym jest to STANOWISKO Zespołu Trójstronnego, a nie „porozumienie” i nie ma ono mocy sprawczej” - czytamy w komunikacie na stronie internetowej OZZPiP.

Zdaniem OZZPiP, zgodnie z dokumentem z 5 listopada resort dzieli środowisko medyków, a na podwyżki mogą liczyć tylko osoby mające umowy o pracę w podmiotach leczniczych na dzień 31 maja 2021 r., co zawęża krąg osób uprawnionych do wyższego wynagrodzenia.

OZZPiP wskazuje także, że brak zapewnienia finansowania (w dokumencie nie wskazano i jednoznacznie nie zadeklarowano zapewnienia finansowania podwyżek) nie daje gwarancji, że będą one realizowane. Zupełnie pominięto także kwestię zmiany wycen świadczeń, która umożliwiłaby podniesienie wynagrodzeń medykom udzielających świadczeń na tzw. kontraktach.

Ponad połowa fizjoterapeutów nie ma umów o pracę

Jak mówi Maciej Krawczyk, prezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów, dużo więcej niż ponad połowa wykonujących ten zawód nie ma umów o pracę.

- Należy sobie zadać też pytanie czy proponowane podwyżki zadowalają terapeutów. Jako OKPS odrzuciliśmy propozycję ministerstwa, którą Komisja Trójstronna zaakceptowała, traktując je jako punkt wyjścia do rozmów. Takich nie było. Minister rozmawiał z tymi związkami i pracodawcami, którzy chcą rozmawiać i są mu przychylni. To trochę granie na emocjach, naszych i społecznych - mówi prezes Krawczyk.

- Jeżeli żołnierz zawodowy w wieku 19 lat, bez matury, dostaje średnią krajową jako pierwszą swoją pensję, to nie możemy płacić magistrowi fizjoterapii 1.02 średniej krajowej? Wydaje się, że rząd nie zdaje sobie sprawy, że nie chodzi nam o eskalację żądań płacowych, ale o realny problem. W placówkach ochrony zdrowia finansowanych ze środków publicznych brakuje pracowników - dodaje.

- Każda podwyżka płac jest dobra ale chodzi przede wszystkim o to, aby perspektywicznie zatrzymać ludzi w publicznym systemie opieki zdrowotnej i stworzyć im ścieżki rozwoju zawodowego - podkreśla prezes Krawczyk.

Niemedyczni pracownicy zyskają więcej

„Trudno zrozumieć także inne uzgodnienia Zespołu, które dają wyższe wynagrodzenie pracownikom niemedycznym niż medykom. W dobie pandemii takie regulacje nasilą już i tak olbrzymią frustrację medyków. Przypomnijmy, że to właśnie przedstawicieli zawodów medycznych brakuje” - czytamy na stronie OZZPiP.

W oświadczeniu dodano, że w dalszym ciągu brak oparcia systemu wynagradzania pracowników medycznych o merytoryczne przesłanki: kompetencje i doświadczenie.

 W podsumowaniu oświadczenia Ogólnopolski Komitet Protestacyjno-Strajkowy Pracowników Ochrony Zdrowa (OKPS) dodaje, że, porozumienie, które zostało ogłoszone przez MZ jako „sukces” niczego nie zmienia a protest nadal twa. Zawarte w dokumencie ustalenia nie są niczym nowym, zostały już wcześniej przedstawione OKSP i zostały odrzucone.

Dialog czy monolog?

O rozmowach w sprawach płacowych i porozumieniu osiągniętym w ramach Zespołu Trójstronnego ostro wypowiada się także Krzysztof Bukiel w imieniu Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.

„Prowadzenie przez Ministra Zdrowia negocjacji dotyczących płac minimalnych pracowników podmiotów leczniczych w ramach Zespołu Trójstronnego oznacza - de facto – rezygnację przez rządzących z faktycznego dialogu społecznego w tym zakresie" - czytamy w oświadczeniu ZK OZZL z 9 listopada.

"Sposób powołania „Zespołu”, jego skład i procedura dochodzenia do porozumienia wykluczają bowiem z negocjacji i pozbawiają głosu stanowiącego reprezentatywne związki zawodowe poszczególnych zawodów medycznych” - czytamy dalej.

- To jakaś dziwna chęć upokorzenia lekarzy, pokazania, że ministerstwo w ogóle się lekarzami nie liczy? Rozumiem, że Solidarność może zyskiwać na tym, że pokazała kto jest tu ważniejszy, ale co zyskuje Minister Zdrowia nie mam pojęcia - mówi Rynkowi Zdrowia przewodniczący OZZL Krzysztof Bukiel.

"Koncepcja Zespołu Trójstronnego jest wypaczona"

- Cała koncepcja Zespołu Trójstronnego jest wypaczona - to powtórzenie Rady Dialogu i może mieć znaczenie w sprawach ogólnopaństwowych, ale nie w przypadku szczegółowej dziedziny jaką jest ochrona zdrowia. Te wielkie centrale nie są reprezentatywne dla poszczególnych grup zawodowych. Zespól powinien być uzupełniony o związki zawodowe poszczególnych zawodów medycznych. Dzisiaj Zespół Trójstronny jest po to, aby autoryzować pomysły rządu - dodaje Bukiel.

„OZZL nie akceptuje uzgodnienia Zespołu dotyczącego płacy minimalnej dla lekarzy ze specjalizacją, którą ustalono w wysokości 1,45 przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce (od lipca 2022). Lekarze już w roku 2018, w wyniku wprowadzenia ustawy o podwyżkach dla specjalistów pracujących w szpitalach osiągnęli faktycznie wskaźnik 1,58 przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce. Ustalenia Zespołu oznaczają zatem dla lekarzy 4 rok z rzędu obniżkę pensji minimalnej względem przeciętnego wynagrodzenia” -  podkreślono w oświadczeniu OZZL.

Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy apeluje do Ministra Zdrowia o podjęcie rozmów z reprezentacją zawodową lekarzy w sprawie wysokości współczynnika pracy dla lekarzy w ustawie o płacach minimalnych w podmiotach leczniczych, podkreślając, że dopiero porozumienie między MZ a reprezentacją lekarzy da prawo do stwierdzenia, że wysokość minimalnej płacy dla lekarzy została uzgodniona ze stroną społeczną.

- Jeżeli nie uda się dojść do porozumienia z lekarzami to ci bardziej zdeterminowania w swoich szpitalach będą zwalniać się z pracy albo będą wypowiadać klauzulę opt-out i będą indywidualnie negocjować swoje wynagrodzenie. Na szczeblu ogólnokrajowym minister może wszystko, jak nie zechce z nami rozmawiać to nie będzie rozmawiał - podkreśla przewodniczący

Uposażenie sekretarki wyższe niż pielęgniarki

Nowa siatka płac, która ma znaleźć się w nowelizacji ustawy o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia i która ma wejść w życie od przyszłego roku (od 1 lipca), zgodnie z porozumieniem w ramach Zespołu Trójstronnego, ma zawierać korektę współczynników przeciętnego wynagrodzenia brutto za rok poprzedzający, na podstawie których będzie ustalana pensja minimalna.

  • Dla lekarza specjalisty ma to być 1,45,
  • dla magistra pielęgniarstwa ze specjalizacją - 1,29
  • dla lekarza bez specjalizacji - 1,19,
  • dla lekarza stażysty 0,95,
  • dla pielęgniarki ze średnim wykształceniem bez tytułu specjalisty - 0,94,
  • dla pielęgniarki z wykształceniem wyższym – 1,02, podobnie między innymi jak z wyższym wykształceniem farmaceuta, fizjoterapeuta, diagnosta laboratoryjny, psycholog, technik elektrokardiologii.
  • pracownik niemedyczny z wykształceniem wyższym - 1,0.

To oznacza, że doświadczona pielęgniarka ze średnim wykształceniem będzie zarabiać mniej niż na przykład początkująca sekretarka z wyższym wykształceniem zatrudniona w placówce służby zdrowia.

Jak przekonuje MZ, lekarze w związku z tymi propozycjami będą mieli zwiększone uposażenie o 1800 zł, pielęgniarki o 1500 zł natomiast fizjoterapeuci, diagności laboratoryjni, psycholodzy o ok. 1400 zł. Oczywiście to w perspektywie od 1 lipca 2022 roku, jeżeli w ciągu najbliższych miesięcy pojawi się nowela ustawy i zostanie ona zaakceptowana przez obie izby parlamentu.

Czytaj: Tabela płac po nowemu. Nowe zarobki pielęgniarek, lekarzy, ratowników i opiekunów

Czytaj: Ptok: to nieporozumienie. "Minister ma przychylne związki zawodowe"

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum