Neonatolodzy z Poznania ostrzegają: zagrożenie bezpieczeństwa pacjentów przestaje być hipotetyczne

Autor: MCD • Źródło: Rynek Zdrowia, PZZN31 sierpnia 2022 12:30

- Dyrekcja Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Klinicznego (GPSK) ogranicza możliwości skutecznego leczenia wysyłając lekarzy na przymusowe urlopy. Zagrożenie bezpieczeństwa pacjentów przestaje być hipotetyczne - przestrzegają lekarze neonatolodzy poznańskiego szpitala, który prowadzi największy w Polsce oddział intensywnej terapii noworodka.

Neonatolodzy z Poznania ostrzegają: zagrożenie bezpieczeństwa pacjentów przestaje być hipotetyczne
Wszyscy neonatolodzy w poznańskim szpitalu złożyli wypowiedzenia. Zdjęcie ilustracyjne Fot. AdobeStock
  • Konflikt lekarzy neonatologów z dyrekcją Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Klinicznego (GPSK) w Poznaniu przybiera na sile
  • Medycy, którzy z końcem czerwca złożyli wypowiedzenia umów o pracę, wystosowali oficjalne oświadczenie do mediów, w którym przypominają swoje postulaty, opisują ich realizację oraz odsłaniają kulisy negocjacji 
  • Jednocześnie zwracając uwagę opinii na pogarszającą się sytuację  największego w Polsce oddziału intensywnej terapii noworodka 
  • - Decyzje administracyjne dyrekcji GPSK, choć zgodne z prawem, drastycznie obniżają bezpieczeństwo pacjentów - alarmują 

Spór o płace w poznańskim GPSK. Co dalej z neonatologią?

Grupa 29 neonatologów z dwóch oddziałów Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Klinicznego (GPSK) w Poznaniu z końcem czerwca złożyła wypowiedzenia umów o pracę. Lekarze nie zgodzili się na zaproponowaną im zmianę formy zatrudnienia, z umowy o pracę na kontrakty. Jak tłumaczyli wówczas, odbiłoby się to na organizacji pracy i bezpieczeństwie pacjentów.

Lekarze od kwietnia usiłują zwrócić uwagę na problemy neonatologii w Polsce. Jak przypominają w swoim najnowszym oświadczeniu, "spotkali się z wicewojewodą Anetą Niestrawską, dyrektorką Wydziału Zdrowia Liwią Polcyn-Nowak, Pauliną Stochniałek (PO, wcześniej Nowoczesna), wiceprezydentem miasta Jędrzejem Solarskim i rektorem Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu prof. Andrzejem Tykarskim. Korespondowali także m.in. z przedstawicielami samorządu lekarskiego, władz rządowych w regionie, Narodowego Funduszu Zdrowia i Ministerstwa Zdrowia.

- Mimo wielokrotnych apeli, listów oraz spotkań lekarzy z decydentami nie zapadła żadna decyzja odnośnie poprawy finansowania oraz dalszego funkcjonowania placówki. Coraz bardziej realny staje się więc wariant zamknięcia obu klinik i odesłania potrzebujących do innych placówek, które nie są gotowe na ich przyjęcie - alarmują medycy. 

Jak czytamy w oświadczeniu, od 25 kwietnia lekarze neonatolodzy GPSK niezmiennie postulowali o:

  • wyrównanie wynagrodzenia w grupie lekarzy specjalistów,
  • wzrost wynagrodzenia do wysokości trzech średnich krajowych,
  • utrzymanie dodatku 1 tys. dla rezydentów,
  • utrzymanie umowy o pracę.

Specjaliści przyznają, że punkty 1 oraz 3 dyrekcja szpitala spełniła. Nadal trwa natomiast spór o wysokość wynagrodzenia i formę zatrudnienia. Lekarze zapewniają, że informacja o tym, iż neonatolodzy domagają się wynagrodzeń w wysokości  45 tys. złotych, która pojawiła się w wydanym w lipcu przez dyrekcję komunikacie, mocno odbiega od rzeczywistych postulatów sformułowanych przez Poznański Związek Zawodowy Neonatologów. 

Jakich podwyżek domagają się lekarze?

W oświadczeniu neonatolodzy przyznają, że:

  • PZZN w ramach zgłoszonych postulatów wskazał, aby zasadnicze wynagrodzenie lekarzy specjalistów wynosiło trzy średnie krajowe. Według najnowszych danych GUS średnia krajowa wynosi w Polsce 6 778,63 zł brutto (sierpień 2022). Średnia krajowa netto: 4 950, 84 zł;
  • W ramach negocjacji lekarze obniżyli swoje oczekiwania o ok. 25 proc. - z kwoty 3 średnich brutto do 15 tys. brutto pensji zasadniczej;
  • W obu przypadkach spotkało się to z odmową dyrekcji.

Lekarze swoje postulaty płacowe tłumaczą tym, że w ostatnich 27 latach podwyżki mieli tylko dwukrotnie, w 2007 i 2016 roku. Ich obecne realne wynagrodzenie zasadnicze wynosi 1,4 średniej krajowej. Jak wyliczają, stawka za godzinę pracy ponadwymiarowej neonatologa zatrudnionego w GPSK wynosi obecnie 50 zł netto.

- Aby skompensować spadek wynagrodzenia zasadniczego lekarze neonatolodzy zatrudnieni w GPSK od wielu lat coraz więcej czasu spędzali na dyżurach, coraz bardziej przekraczając limity godzin ponadwymiarowych. Od pewnego momentu dalszy wzrost liczby godzin ponadwymiarowych nie jest możliwy. Nie bez zagrożenia dla zdrowia i życia pacjentów, jak i zdrowia i życia lekarzy - tłumaczą w oświadczeniu. 

Dyrektor szpitala, prof. Maciej Wilczak, w swoim wydanym w lipcu oświadczeniu podkreślał, że zgodził się na podwyżki dla lekarzy, ale pod warunkiem, że neonatolodzy przejdą na kontrakty. Tłumaczył, że lekarze otrzymaliby gwarancję powrotu na pełen etat z wynagrodzeniem 30 tys. zł brutto. Chodziło o to, aby dać stronom czas na negocjacje.

Lekarze w swoim komunikacie zaznaczają jednak, że dyrektor nie deklarował, na jakich warunkach i z jakim wynagrodzeniem miałby odbyć się powrót na umowę pracę.

Jak podkreślają, byli i są gotowi zarabiać mniej niż na proponowanych pod koniec kwietnia czasowych kontraktach, a swój postulat płacowy łączą z koniecznością rozwoju kadry w obu klinikach. W tym także "z postulatem zwiększania liczebności kadry medycznej, poprzez zatrudnienie młodych lekarzy rezydentów na umowę o pracę."

Z informacji przekazanej przez neonatologów wynika, że szef lecznicy miał zerwać rozmowy ze związkiem zawodowym. Jak wyliczają, mijają 4 miesiące, a na koniec września będzie to ponad 150 dni, w trakcie których dyrekcja miała i mogła wypracować rozwiązanie pozwalające na powrót lekarzy na umowę o pracę. Obecnie Decyzje administracyjne dyrekcji GPSK, choć zgodne z prawem, drastycznie obniżają bezpieczeństwo pacjentów

Lekarze na przymusowych urlopach. Dyrekcja wróci do rozmów z PZZN? 

Lekarze zwracają także uwagę na pogarszającą się sytuację największego w Polsce oddziału intensywnej terapii noworodka. 

Poznański ośrodek neonatologiczny przy ul. Polnej jest największy w Polsce. Liczy w sumie ok. 150 łóżek, z czego 32 to właśnie łóżka intensywnej terapii. Każdego roku do obydwu klinik neonatologii GPSK inne ośrodki przekazują noworodki, których leczenie wykracza poza ich możliwości. 

Leczy się tu wcześniaki ze skrajnie małą urodzeniową wagą ciała oraz z wrodzonymi wadami rozwojowymi. Medycy wykonują ponad 200 specjalistycznych zabiegów rocznie. W całej Wielkopolsce najwyższy, trzeci stopień referencyjności ma jeszcze tylko oddział neonatologiczny szpitala w Ostrowie Wielkopolskim.

Choć specjaliści są gotowi świadczyć usługi do czasu wygaśnięcia umowy o pracę, to dyrekcja nakazała medykom wykorzystać urlop. Co skutkować ma redukcją liczby łóżek dla małych pacjentów na oddziale.

- Decyzje administracyjne dyrekcji GPSK, choć zgodne z prawem, drastycznie obniżają bezpieczeństwo pacjentów - zaalarmowali lekarze.

Z ich relacji wynika, że dyrekcja "dostrzegając po fakcie powagę sytuacji i krytyczne zagrożenia dla bezpieczeństwa pacjentów" oczekuje teraz od lekarzy, iż napiszą podanie o cofnięcie decyzji odnośnie urlopu.

Lekarze zapewniają, że są gotowi to zrobić, ale w zamian oczekują, iż dyrekcja przystąpi do rozmów z zespołem negocjacyjnym PZZN. 

Dyrekcja szpitala: wszyscy pracownicy odrzucili każdą z przedstawionych propozycji 

Swoje stanowisko w sprawie opublikowała także dyrekcja Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Klinicznego w Poznaniu.

- Dyrekcja odbyła z Poznańskim Związkiem Zawodowym Neonatologów pięć spotkań, podczas których wyjaśniała zasady finansowania, kondycję jednostki, przeciętne wynagrodzenia w pozostałych grupach zawodowych oraz informowała, jak potężny odsetek w kosztach całkowitych działania obu oddziałów neonatologicznych stanowią koszty osobowe (obecnie 75 proc.) - czytamy w oświadczeniu.

Dalej dyrekcja informuje, że to przedstawiciele PZZN zakończyli ostatnie spotkanie (30 czerwca br.) i złożyli wypowiedzenia umów o pracę. 

Szef lecznicy zapraszał potem jeszcze na indywidualne rozmowy wszystkich neonatologów, podczas których przedstawił im dwie propozycje:

  • podwyższenie wynagrodzenia zasadniczego w umowie o pracę o 24 proc.
  • lub umowa kontraktowa na okres minimum 3 miesięcy z gwarantowaną możliwością powrotu na umowę o pracę.

- Wszystkie propozycje miały gwarantować możliwość indywidualnej renegocjacji warunków finansowych w sytuacji korzystniejszego finansowania opieki neonatologicznej przez NFZ. (...) Każdemu neonatologowi zostały zaproponowane dokładnie takie same warunki finansowe i formy współpracy. Wszyscy pracownicy odrzucili każdą z przedstawionych propozycji - tłumaczy w oświadczeniu dyrektor szpitala. 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum