Pielęgniarki mają mocną pozycję przetargową. Za granicą oferują nawet 25 tys. zł

Autor: Ryszard Rotaub • Źródło: RR/Rynek Zdrowia25 października 2021 07:00

Zapowiedzi pielęgniarek z Białego Miasteczka, że wyjadą z Polski to nie czcze gadanie. Mają mocną pozycję przetargową, którą wzmacniają zagraniczne oferty pracy, m.in. z Niemiec, Norwegii i Szwajcarii. Stronie rządowej tylko wydaje się, że w pertraktacjach z medykami rozdaje karty.

Pielęgniarki mają mocną pozycję przetargową w rozmowach z rządem. Fot. PAP/Tomasz Gzell
  • Niemcy oferują pielęgniarkom na początek powyżej 12 500 zł, Norwedzy od 15 000 do 25 000 zł, Szwajcarzy podobnie
  • Polska ma szczęście, że pielęgniarki i położne nie kierują się tylko zarobkami i są przy naszych pacjentach
  • Gdyby jednak wyjechały, ich barku nie zrekompensują pielęgniarki i pielęgniarze z zagranicy - przyjeżdża ich tyle, ile naszych wyjeżdża do krajów UE

Zagraniczne oferty pracy kuszą pielęgniarki. Nawet 25 tys. zł

Sprawdziliśmy aktualne oferty pracy zagranicznych pracodawców, które zamieszcza portal pielegniarki.info.pl. Powiedzieć, że są atrakcyjne, to nic nie powiedzieć.

Ośrodek zdrowia w Anklam (w północno-wschodnich Niemczech, blisko polskiej granicy) za opiekę nad osobami starszymi oferuje specjalistkom z zakresu pielęgniarstwa geriatrycznego umowę na czas nieokreślony z liczbą 40 godz. w tygodniu, płatną od 10 euro brutto za stawkę godzinową. Jak na tamtejsze warunki nie jest to powalająca z nóg kwota, szczególnie w okresie pandemii i ryzyka związanego z zakażeniem koronawirusem. Dlatego przewidziano też dodatkowe bonusy: zniżki w hotelach jednej z sieci, a także „ekskluzywne zniżki w 600 sklepach, takich jak adidas, sky itp.”. Oprócz tego pracodawca deklaruje pomoc w znalezieniu zakwaterowania.

Sprawdź: Ile zarabiają medycy? Lekarz, pielęgniarka, położna, dentysta. Jest raport o zarobkach medyków

Niemcy znowu kuszą pielęgniarki z Polski

Najniższe zarobki są w domach opieki. Ale i to się zmieni. Znów te placówki mogą być atrakcyjnym miejscem pracy dla pielęgniarek i pielęgniarzy z Polski. Ich miejsce zajmowali ostatnio pracownicy (niekoniecznie o wykształceniu pielęgniarskim) z innych krajów (z Filipin, Serbii, Bośni i Hercegowiny, Wietnamu i Tunezja). Niemiecki rząd chce lepszych zarobków dla białego personelu z domów opieki. W tym roku pielęgniarz lub pielęgniarka rozpoczynający pracę bezpośrednio po trzyletnim wykształceniu teoretycznie mogą liczyć na 2880,56 euro brutto w miesiącu. W 2022 roku będzie do 2932,41 euro brutto.

Aby zapewnić finansowanie, rząd ma od 2022 r. przekazywać rocznie dotację w wysokości miliarda euro na opiekę. Jednocześnie nieco więcej mają płacić osoby bezdzietne. Ich składka na ubezpieczenie pielęgnacyjne ma wzrosnąć o 0,1 procent do 3,4 procent wynagrodzenia brutto. Nowe przepisy dotyczące zarobków personelu pielęgnacyjnego mają wejść w życie we wrześniu 2022 roku – informuje portal dw.com.

Czytaj również: Pielęgniarka idzie na emeryturę i umiera. "To ogromny kryzys kadrowy"

Czeka nas podobny scenariusz. "Personel medyczny będzie starszy od pacjentów”

Niedługo także w Polsce odczujemy to, co teraz dotyka niemiecką ochronę zdrowia. W 2027 r. co czwarty Polak będzie miał 65 lat, czyli będzie w wieku, w którym według badań europejskich zaczyna się wielochorobowość (z tym że w Polsce następuje to 5 lat wcześniej).

Problemy skumuluje starzenie się personelu medycznego, co trafie ujęła Krystyna Ptok, przewodniczącą Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP), jednocześnie przedstawicielka komitetu protestacyjnego. Powiedziała krótko: „Za chwilę personel medyczny będzie starszy od swoich pacjentów”.

Sytuacji nie poprawią pielęgniarki, które przyjadą do Polski z zagranicy. Według danych z Centralnego Rejestru Pielęgniarek i Położnych na koniec 2020 roku w Polsce na stanowisku pielęgniarki lub położnej pracowało tylko 332 obcokrajowców. Jednakże niemal tyle samo Polek i Polaków z wykształceniem pielęgniarskim i położniczym ubiegało się o zaświadczenie niezbędne do wyjazdu z kraju do Unii Europejskiej.

Czytaj: NIPiP: gdyby pielęgniarki odeszły na emeryturę trzeba by było zamknąć kilkaset szpitali

W Norwegii i Szwajcarii dają jeszcze więcej. Nawet do 25 tys. zł dla pielęgniarki

Ale wróćmy do ofert pracy. Lepsze warunki płacowe niż domy opieki oferują szpitale, szczególnie w zachodnich Niemczech. Np. prywatny szpital w Heidelbergu (spokojne, akademickie miasteczko) proponuje naszym pielęgniarkom wynagrodzenie powyżej 12 500 zł. Najchętniej zatrudni od zaraz personel w Klinice Neurologii, „w której pracuje już serdeczny polski personel”. Pracodawca obiecuje też „możliwość odbycia kursu języka, w początkowym okresie dostępność hotelu szpitalnego oraz stopniowe wdrażanie do pracy – bez typowego rzucenia na głęboka wodę”. Kusi hasłem: „Zarabiaj godnie, z każdym rokiem zwiększaj swoje dochody”.

Trudno przebić jednak ofertę Norwegów. Pielęgniarki opieki ogólnej (z prawem wykonywania zawodu) w norweskich domach opieki, projektach opieki domowej i innych placówkach opieki zdrowotnej mogą zarobić od 15 000 do 25 000 zł. O kursach językowych (także indywidualnych, dopełniających zajęcia z nauczycielem w ciągu kursu językowego) nie ma co nawet wspominać. Pracodawca oferuje m.in. darmowe bilety na podróż przez cały okres pracy, zwrot kosztów za przejazdy w Norwegii, całkowicie bezpłatne zakwaterowanie w pobliżu miejsca pracy, norweską emeryturę.

Z kolei Szwajcarzy proponują na start od 3700 do 4 700 CHF miesięcznie pielęgniarkom i pielęgniarzom z licencjatem lub dyplomem studiów wyższych i ze znajomością niemieckiego. Zaznaczają, że płacą 13 pensji rocznie i dają 25 dni urlopu. Poszukują personelu do 3 klinik zajmujących się rehabilitacją mięśniowo-szkieletową, geriatryczną, neurologiczną, kardiologiczną, psychosomatyczną i onkologiczną.

Sprawdź: Pokazała pasek z wypłaty. "Tak świetnie zarabia pielęgniarka w Polsce". Będziecie w szoku

Ciągle pod zatrudnieniową kreską

Według OZZPiP co roku 10 500 pielęgniarek nabywa prawa emerytalne. W ciągu ostatnich czterech lat dwa razy większa liczba pielęgniarek uzyskała uprawnienia emerytalne, niż prawo wykonywania zawodu. Co roku studia kończy 5000 pielęgniarek, z czego do systemu „wchodzi” 2800. Reszta wyjeżdża za granicę, albo pracuje w innych sektorach gospodarki np. w gabinetach kosmetycznych czy w centrach odnowy biologicznej, gdzie mogą liczyć na lepsze wynagrodzenie.

Gdyby teraz z zawodu odeszły pielęgniarki, które posiadają już uprawnienia emerytalne, to zniknęłoby ok. 280 szpitali powiatowych, tyle trzeba by zamknąć - szacuje NIPiP.

Czytaj: Liczba pielęgniarek w Polsce mocno poniżej średniej europejskiej. Lepiej jest na Białorusi i Ukrainie

Czytaj: Krystyna Ptok: zaostrzamy protest medyków. PLAN zaostrzenia na najbliższe tygodnie

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum