Nadwykonania w szpitalach - wczoraj, dziś i jutro

Autor: RR/Rynek Zdrowia • • 29 września 2017 05:23

Konstanty Radziwiłł zapowiedział solidny zastrzyk finansowy dla służby zdrowia. Mówił o blisko 3 mld zł. Część tej kwoty (ok. 1 - 1,5 mld zł) ma być przeznaczona na opłacenie nadwykonań. Według danych Centrali NFZ tylko w 2016 r. wynosiły one ponad 321 mln zł.

Nadwykonania w szpitalach - wczoraj, dziś i jutro
Zakwalifikowane do sieci placówki, które wykazywały nadwykonania będą mogły liczyć na wyższy ryczałt Fot. Archiwum

- Szpitale będą mogły liczyć na zapłacenie dużej części nadwykonań, które powodują ogromne trudności finansowe szpitali - oznajmił 14 września na konferencji prasowej minister Radziwiłł. Powiedział, że trwają uzgodnienia dotyczące przekazania - jeszcze w 2017 r. - dodatkowych środków z budżetu państwa dla NFZ na sfinansowanie nadwykonań świadczeń opieki zdrowotnej. 20 września szef resortu zdrowia potwierdził, że w grę wchodzi od 1 mld do 1,5 mld zł.

Czytaj: Karczewski i Radziwiłł: część budżetowej nadwyżki zasili ochronę zdrowia

Z kolei wiceminister Katarzyna Głowala, która w MZ odpowiada za budżet, finanse i inwestycje, wyjawiła, że resortowi zdrowia zależy na tym, żeby od 1 października szpitale sieciowe miały czyste konta. Celem tej operacji jest zatem dofinansowanie tych lecznic, które zostały zakwalifikowane do systemu podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej (PSZ), czyli tzw. sieci.

Tyle zapowiedzi. Na razie namacalnym efektem pertraktacji ministra zdrowia z wicepremierem Mateuszem Morawieckim o pieniądze jest rządowy projekt ustawy ”o szczególnych rozwiązaniach zapewniających poprawę jakości i dostępności do świadczeń opieki zdrowotnej” (tzw. specustawa). Zakłada ona wydatkowanie 282 mln zł. Poza tym prezes NFZ wydał 15 września zarządzenie zwiększające o 764 mln zł nakłady na dodatkowe świadczenia (chodzi o skrócenie kolejek oczekujących m.in. na operacje zaćmy, operacje wymiany stawu biodrowego i stawu kolanowego). W tym celu konto NFZ ma być zasilone przez budżet państwa.

Ponad miliard zł ze specustawy i z funduszu zapasowego NFZ nie pójdzie na uregulowanie rachunków szpitali za ponadlimitowe usługi. Mają być one opłacone z innej puli.

W szpitalach sieciowych nie będzie nadwykonań
Jeśli uda się ministrowi zdrowia pozyskać z budżetu 1 - 1,5 mld zł i opłacić zobowiązania państwa wobec szpitali, to przynajmniej dla placówek z sieci nadwykonania staną się historią. Szpitale sieciowe nie będą już procesowały się z NFZ o pieniądze za nadwykonania (np. w 2015 r. toczyło się 589 spraw sądowych przeciwko Funduszowi o zwrot należności za świadczenia ponad limit wyznaczony kontraktem) nie tylko dlatego, że ich rachunki zostaną uregulowane, ale dlatego, że nie będzie czegoś takiego jak nadwykonania.

- Nie będzie nadwykonań. Jedyne o co będzie można zabiegać, to o zwiększenie kwoty ryczałtu. Jeśli ktoś wykonał na przykład 120 proc. świadczeń w danym roku, to w następnym roku będzie mógł się starać o wyrównanie te o 20 proc. Ale nie wstecz za miniony okres, jak do tej pory w ramach kontraktu z NFZ, tylko w następnym roku rozliczeniowym - powiedział nam Krzysztof Macha, wiceprezesa Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Prywatnych, ekspert Pracodawców RP.

- Mechanizm wyliczania ryczałtu jest taki, aby podmioty lecznicze nie generowały zbędnej liczby świadczeń. Dotychczasowy system wręcz zachęcał do zwiększania ich podaży, co rodziło coraz większy popyt - wskazywał na przyczynę narastania ponadlimitowych świadczeń wiceminister zdrowia Piotr Gryza (14 września podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Szpitali Powiatowych).

Teraz szpitale przyjmują więcej pacjentów niż określa limit zapisany w kontrakcie i liczą, że NFZ zapłaci za ich leczenie. Kiedy będą w sieci, przyznana im kwota ryczałtu będzie niezależna od liczby przyjętych pacjentów. Wynagrodzenie ryczałtowe charakteryzuje się bowiem tym, że jest stałe i że ma pokrywać wszelkie koszty, które ponosi świadczeniodawca.

Od kontraktu do ryczałtu
W okresie przejściowym jako podstawę finansową kwalifikowania do sieci przyjęto, że wysokość ryczałtu będzie z góry ustalona w oparciu o rzeczywistą liczbę wykonanych i sprawozdanych świadczeń w 2015 roku - bez względu na to, czy szpital otrzymał czy nie otrzymał od NFZ zapłatę za te świadczenia.

- Zakwalifikowane do sieci placówki, które wykazywały nadwykonania będą mogły liczyć na wyższy ryczałt, ale wraz ze wzrostem liczby nadwykonań ich finansowanie będzie maleć. Jeśli dyrektor oddziału NFZ będzie miał większą pulę środków na finansowanie ryczałtu, wówczas większy udział w tym wzroście środków, będą miały szpitale, które mają nadwykonania - tłumaczył wiceminister Piotr Gryza.

Czytaj: Gryza: chcemy premiować szpitale, które podwyższają jakość świadczeń

Innymi słowy, coś co przez lata uchodziło za finansowe obciążenie i problem, którego rozwiązanie wymaga długotrwałych negocjacji z NFZ lub nawet interwencji sądu, dla szpitala w sieci staje się teraz atutem.

Niejasności i nieporozumienia charakterystyczne dla okresu przejściowego od razu wykorzystały firmy doradcze. W rozsyłanych w tych dniach mailach zwracały uwagę, że ”nieistotne do tej pory nadwykonania, stają się krytyczne w odniesieniu do określenia wartości przyszłego ryczałtu”. Dlatego oferują działom rozliczeń w szpitalach usługę pn. Raport Weryfikacji Rozliczeń z NFZ.

Jedna z wątpliwości dotyczy też tego, czy placówki, które zostały zakwalifikowane do sieci stracą możliwości dochodzenia roszczeń z tytułu nadwykonań z lat ubiegłych. W opinii Krzysztofa Macha roszczenia dotyczące nadwykonań z poprzednich lat nie przepadają, bo to inny rodzaj umowy (NFZ płacił za nie, gdy na jego koncie pojawiały się niewykorzystane środki).

Potwierdza to oficjalnie płatnik. ”Placówki, które zostały zakwalifikowane do sieci szpitali, nie tracą możliwości dochodzenia roszczeń z tytułu nadwykonań z lat ubiegłych” - poinformowała nas Sylwia Wądrzyk, rzecznik prasowy Narodowego Funduszu Zdrowia.

Oznacza to, że nawet gdyby MZ nie wyasygnowało pieniędzy na nadwykonania lub byłoby ich zbyt mało, to szpitalom pozostają negocjacje i droga sądowa.

Dodatkowy pacjent poza siecią
- Po wprowadzeniu ryczałtów szpitale sieciowe nie będą miały już żadnego interesu, żeby udzielać ponadlimitowych świadczeń. Będą raczej dążyły do tego, by nie zwiększać liczby pacjentów - ocenił nadchodzące zmiany Krzysztofa Macha. Jego zdaniem szpitalom będzie się opłaciło mieścić się w przyznanym ryczałcie.

Tak będzie w przyszłości w odniesieniu do szpitali sieciowych. Te na kontraktach dalej będą wykazywały nadwykonania - możliwe, że nawet większe niż do tej pory, gdyż sieciowe, w przypadku wyczerpania ryczałtu, mogą się bronić przed przyjmowaniem dodatkowych pacjentów.

Ale to przyszłość. Sytuacja na dziś jest taka, że wartość nadwykonań za 2015 r., czyli w okresie przyjętym za podstawę do wyliczenia ryczałtu, to 141 416,20 tys. zł. Natomiast za 2016 r. nadwykonania, według obliczeń NFZ, osiągnęły poziom 321 446,54 tys. zł (stan na 31.07.2017 r.). Nadwykonania w 2017 roku będzie można oszacować po zamknięciu okresu rozliczeniowego.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum