Na Pomorzu powstaje megaprojekt konsolidacji i przekształceń szpitali

Autor: Iwona Bączek/Rynek Zdrowia • • 27 marca 2009 06:31

Dojrzewa projekt gruntownej reorganizacji systemu ochrony zdrowia na Pomorzu. Zanosi się na duże zmiany: część szpitali marszałkowskich zostanie sprzedana, część lub wszystkie pozostałe, zostaną przekształcone w spółki prawa handlowego i skonsolidowane pod wspólnym zarządem.

Ze względu na niechęć radnych Sejmiku Wojewódzkiego do wydawania pieniędzy na usługi firm consultingowych, analizy poprzedzające etap wdrożeniowy muszą powstać w Urzędzie Marszałkowskim.

To główny powód opóźniania się prac nad projektem, który - w bardziej szczegółowej wersji - poznamy najwcześniej w lipcu br.

- Sprawa przeznaczenia środków na usługi firmy consultingowej nigdy nie stanęła na sesji Sejmiku, ponieważ opinia radnych w tej sprawie była jednoznaczna: to wyrzucanie pieniędzy - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Maciej Łukowicz, dyrektor departamentu zdrowia w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego.

- W prasie krążyły najróżniejsze kwoty: od 2 do 4 mln zł. Ile naprawdę by to kosztowało? Trudno ocenić. Niektóre firmy deklarowały np. chęć przygotowania analiz w zamian za udział w uzyskanych dzięki nim oszczędnościch szpitali. Nie udało się, jestem jednak przekonany, że wydane na taki cel środki zwróciłyby się szybko.

W Berlinie można

Tak właśnie stało się w Berlinie, gdzie władze miasta zapłaciły renomowanej firmie doradczej Mc Kinsey 2 mln euro za analizę poprzedzającą skonsolidowanie berlińskich lecznic zadłużonych na 160 mln euro, w powołanej przez miasto spółce Vivantes GmbH. Oszczędności powstałe tylko w ciągu sześciu lat takiego zarządzania berlińskim szpitalami są szacowane na kwotę ponad 200 mln euro. Zamiast 15 szpitali z olbrzymim deficytem stolica Niemiec ma obecnie, w ramach spółki Vivantes, 9 klinik, 12 ośrodków opieki długoterminowej i rehabilitację ambulatoryjną. Vivantes zatrudnia 13,5 tys. pracowników, ma 5 tys. łóżek, 190 tys. hospitalizacji rocznie. Jego placówki w skali roku przyjmują 250 tys. pacjentów ambulatoryjnych.

- Nie ukrywam, że Vivantes jest dla nas bardzo bliskim wzorcem: zarząd województwa ma za sobą rozmowy z przedstawicielami tej spółki - informuje dyrektor Łukowicz. - Co nie oznacza, że nie przyglądamy się innym rozwiązaniom, szczególnie tym, które dobrze sprawdzają się w regionach nadbałtyckich.

Szpitale na sprzedaż

Samorząd województwa jest organem założycielskim dla 30 pomorskich placówek: szpitali, Wojewódzkiego Centrum Onkologii, przychodni, ośrodków leczenia uzależnień i pogotowia.

Szpitale zostały podzielone na placówki strategiczne, tj. o dużym znaczeniu dla całego regionu i nie strategiczne, tj. ważne, ale raczej lokalnie. Podział ma służyć polityce inwestycyjnej, zdefinowaniu roli samorządu oraz, a może przede wszystkim, wyznaczeniu drogi do przekształceń. Oznacza to, że w przypadku szpitali nie strategicznych organ założycielski będzie dążył do przekazania ich samorządom powiatowym lub szukał dla nich innych, w tym także prywatnych inwestorów.

Wiadomo już, że chodzi o cztery placówki. Szpital Rehabilitacyjny i Opieki Długoterminowej w Tczwie zostanie w trybie bezprzetargowym przekazany samorządowi powiatowemu, który niedawno przekształcił swoją lecznicę w spółkę prawa handlowego. Pozostałe trzy jednostki: Szpital Specjalistyczny w Prabutach, szpital w Nowym Dworze Gdańskim oraz Gdańskie Centrum Rehabilitacji w Dzierżążnie zostaną wystawione na sprzedaż. Przetarg w związku ze sprzedażą szpitala w Prabutach został już ogłoszony.

- Sprzedajemy tylko ruchomości i budynki; grunt pozostanie własnością lokalnych samorządów, co da nam rękojmię, że placówki nie stracą swojej funkcji medycznej - wyjaśnia Maciej Łukowicz.

Integracja zarządzania

Szpitali uznanych za strategiczne jest na Pomorzu 13. Co nie oznacza, że powstanie 13 spółek zarządczych. Może być ich 4 lub pięć.

- Trzy spośród tych lecznic to placówki psychiatryczne, dla których zasadne wydaje się utworzenie osobnej spółki zarządzającej - podkreśla dyrektor Łukowicz. - Należy je, ze względu na ich odrębną specyfikę, potraktować raczej osobno. W przypadku pozostałych  lecznic wielospecjalistycznych stawiamy na bardziej wyraziste profilowanie oraz jednorodność w takich zakresach, jak obsługa pacjenta, systemy kosztowo-księgowe, itp. Należy uwspólnić pewne obszary i zintegrować je od podstaw.

Celem są oszczędności, które mogą - jak się szacuje - osiągnąć poziom 20 proc. w wielu grupach kosztowych. Byłby to poważny zastrzyk gotówki dla pomorskich szpitali, które na inwestycje w ramach dostosowania do wymagań sanitarnych i technicznych resortu zdrowia potrzebują, lekko licząc, około 500 mln zł. Innym problemem jest zadłużenie placówek marszałkowskich, które na Pomorzu wynosi obecnie 485 mln zł. To więcej, niż w ub. r. Wówczas była to kwota około 460 mln zł. Wzrost zadłużenia wynika ze zwiększonej liczby usług medycznych świadczonych w roku 2008 r. Jednocześnie poziom zobowiązań wymagalnych zmniejszył się o 4 mln zł.

Wykorzystać plan B

- Strategia, o której mowa, jest ściśle związana z programem Zdrowie dla Pomorzan, w którym biorą udział samorządy, szpitale kliniczne i płatnik - wyjaśnia dyrektor Łukowicz. - Chodzi o skoordynowanie i zracjonalizowanie opieki zdrowotnej w województwie. Dopiero potem można będzie mówić o przekształceniach i spółkach zarządzających. To właśnie z tego programu wynikają wprost projekty dla naszych placówek oraz wszelkie rozwiązania prawne i zarządcze. Między innymi dlatego trwa to tak długo.

Ile będzie kosztowała realizacja pomorskiego projektu?

- Koszt całości będzie ogromny, nie podejmuję się obecnie prób oszacowania - mówi szef Departamentu Zdrowia UMWP. - Po drodze mamy jednak plan B, z którego chcemy skorzystać. To powinno nam dołożyć środków na przekształcenia. Do pokrywania kosztów powinny się też włączyć przekształcane szpitale, choćby w obszarze audytów medycznych.

Samorząd województwa musi się także zmierzyć z przyszłością swoich placówek ochrony zdrowia, które szpitalami nie są. Przychodnie i ośrodki leczenia uzależnień mają przed sobą wiele dróg: od spółki pracowniczej do zewnętrznego inwestora. Gotowego rozwiązania nie ma.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum