NFZ zapłaci za transport międzyszpitalny, są konkursy

Autor: RZ/Rynek Zdrowia • • 16 stycznia 2020 11:41

Narodowy Fundusz Zdrowia ma zacząć w tym roku płacić za usługę transportu pacjenta do innego szpitala, by np. pilnie wykonać operację. To powinno zakończyć spory między szpitalami, kto ma płacić za transport - ta placówka, która przesyła pacjenta dalej, czy ta która go przejmuje lub konsultuje.

Fot. archiwum

Fundusz proponuje trzy tysiące zł za dobę za gotowość karetki z obsadą. Wszystkie oddziały wojewódzkie Narodowego Funduszu Zdrowia ogłosiły już konkursy mające wyłonić jednostki, które będą świadczyć nową usługę, czyli transport medyczny między szpitalami - podaje portal Prawo.pl

Przypomnijmy, że o tym, iż planuje się wydzielenie medycznych transportów międzyszpitalnych jako oddzielnego świadczenia prof. Łukasz Szumowski, minister zdrowia mówił już w czerwcu 2018 r. na jednym z posiedzeń Rady Dialogu Społecznego.

Czytaj także: Transporty międzyszpitalne: jest rozporządzenie, ale jak je interpretować

- Wydzielenie tej usługi, po pierwsze unormuje sytuację w transporcie pacjenta, żeby był on komfortowo i szybko transportowany - bo często dyskusje trwały godzinami i pacjent nie mógł być przewieziony, a po drugie - otwiera pewien rynek dla prywatnych firm, które świadczyły usługi w zakresie ratownictwa, do tego, żeby tutaj startowały w konkursach na odrębne świadczenie - mówił wówczas minister.

NFZ do tej pory nie płacił odrębnie za transport pacjenta między szpitalami. Te koszty były w cenie leczenia i był problem kto ma je ponieść. Zdarzało się, że dyskusje między szpitalami trwały godzinami, a pacjent nie mógł być przewieziony na zabieg do innej placówki.

Jak wyjaśnia Sylwia Wądrzyk, rzecznik prasowy NFZ, nowe świadczenie będzie realizowane na zlecenie szpitala, w którym przebywa pacjent. Obejmie ono transport oraz udzielenie świadczeń w szczególności w przypadku niezwłocznego wykonania zabiegu u innego świadczeniodawcy lub zachowania ciągłości leczenia u innego.

Ministerialne rozporządzenie dotyczące transportów międzyszpitalnych wzbudzało dotąd pewne kontrowersje.

Rozporządzenie przewiduje np., że to zlecający świadczenie zapewnia opiekę lekarską podczas transportu. - W sytuacji, gdy cierpimy na deficyt kadry lekarskiej, delegowanie lekarza ze szpitala w celu zapewnienia opieki podczas transportu medycznego jest rozwiązaniem budzącym bardzo duże wątpliwości. Należy pamiętać, że transport chorego w asyście lekarza wymaga, aby posiadał on stosowną specjalizację i doświadczenie - mówił nam dr n. o zdr. Jarosław Madowicz, prezes Polskiego Towarzystwa Ratowników Medycznych, z-ca dyr. Szpitala Megrez (d. szpital wojewódzki) w Tychach.

Władysław Perchaluk, prezes Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego, prezes Centrum Zdrowia w Mikołowie też podkreślał, że z rozporządzenia wynika, że jeśli szpital wezwie karetkę transportową w celu wykonania przewozu specjalistycznego, a nie ma w niej lekarza, to ma go zapewnić: - To stawia szpitale w takiej sytuacji, że muszą mieć pod telefonem lub na miejscu dodatkowego doktora - zaznaczał.

Dodawał: - Na pewno nie podejmę decyzji, żeby oddział został bez lekarza, bo ten akurat musi pojechać karetką z chorym do innego szpitala. Rozmawiałem z lekarzami, absolutnie nie widzą takiej możliwości.

 

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum