NFZ nałożył karę na szpital w Wodzisławiu. Chodzi o śmierć pacjenta czekającego 10 godzin w izbie przyjęć

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 10 lipca 2019 16:20

W związku z negatywną oceną niektórych elementów pracy szpitala w Wodzisławiu Śląskim, gdzie 19 marca br. 35-letni mężczyzna spędził - według jego bliskich - 10 godzin w izbie przyjęć, a wkrótce potem zmarł, NFZ nałożył na placówkę karę umowną.

NFZ nałożył karę na szpital w Wodzisławiu. Chodzi o śmierć pacjenta czekającego 10 godzin w izbie przyjęć
NFZ nałożył na placówkę karę umowną Fot. Archiwum

Jak poinformowała dyrektor Powiatowego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Rydułtowach i Wodzisławiu Śląskim, z siedzibą w Wodzisławiu Śląskim Dorota Kowalska, po marcowym zdarzeniu NFZ prowadził od 3 kwietnia do 7 maja br. kontrolę w placówce. Sprawdzał m.in. funkcjonowanie jej izby przyjęć.

Dyrektor przekazała, że przeważającą część działalności szpitala Fundusz ocenił pozytywnie, jednak w kontekście stwierdzonych nieprawidłowości nałożył na szpital karę umowną.

Według relacji lokalnych mediów, 35-letni Marcin był pracownikiem budowlanym. 19 marca br. poczuł się źle podczas pracy i wcześniej wrócił do domu. Stamtąd poszedł do przychodni. Po wykonaniu EKG lekarz skierował go do szpitala. Wezwano karetkę, która przewiozła go do izby przyjęć w Wodzisławiu Śląskim. Według relacji rodziny mężczyzna przebywał tam przynajmniej 10 godzin. W tym czasie wykonano mu m.in. trzy EKG i kilka badań krwi.

Cytowana przez media rodzina relacjonowała, że późnym popołudniem zapadła decyzja o przewiezieniu pacjenta do Rydułtów, gdzie miały być dwa wolne miejsca na oddziale. Po chwili ambulans zawrócił; okazało się, że nie ma miejsca. Mężczyzna został ponownie przewieziony do izby przyjęć w Wodzisławiu, gdzie był stale monitorowany. Wieczorem trafił do szpitala w Raciborzu. Zmarł nocą, mimo reanimacji

Wkrótce potem wodzisławski szpital informował o udostępnieniu dokumentacji medycznej w tej sprawie badającej ją prokuraturze, Rzecznikowi Praw Pacjenta i NFZ. Na początku kwietnia, po kontroli wewnętrznej, dyscyplinarnie zwolnił też dwóch lekarzy pełniących 19 marca dyżur w szpitalu w Rydułtowach.

Jak przekazała PAP w środę dyrektor wodzisławskiej placówki, w drugiej połowie czerwca br. otrzymała wystąpienie pokontrolne dyrektora Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ po kontroli w zakresie: zapewnienia 19 marca br. całodobowej opieki lekarskiej i pielęgniarskiej w miejscu udzielania świadczeń medycznych, organizacji w tym dniu udzielania świadczeń opieki zdrowotnej w kontrolowanym zakresie i dostępności do nich, a także prawidłowości postępowania i prowadzenia dokumentacji w odniesieniu do pacjenta, który na izbie przyjęć w Wodzisławiu spędził 10 godzin.

- NFZ pozytywnie ocenił: zapewnienie całodobowej opieki lekarskiej i pielęgniarskiej na izbie przyjęć oraz organizację udzielania świadczeń opieki zdrowotnej oraz dostępność do tych świadczeń na izbie przyjęć w Wodzisławiu Śląskim. Negatywnie ocenił: organizację udzielania świadczeń opieki zdrowotnej oraz dostępność do tych świadczeń na izbie przyjęć oraz oddziale chorób wewnętrznych (…) w szpitalu w Rydułtowach oraz prawidłowość postępowania i prowadzenia dokumentacji w odniesieniu do pacjenta - wskazała Kowalska.

Jak dodała, NFZ wskazał na potrzebę doprecyzowania obowiązujących w izbie przyjęć procedur, aby pracujący tam personel nie miał wątpliwości, kto ma podejmować decyzje kluczowe i kto ponosi odpowiedzialność co do dalszego postępowania z pacjentem.

NFZ przedstawił też zalecenia pokontrolne: bieżącego aktualizowania danych o potencjale przeznaczonym do realizacji umowy (liczba personelu oraz liczba wolnych łóżek w szpitalu), a także prowadzenie indywidualnej dokumentacji medycznej zgodnie z wymaganiami określonymi w rozporządzeniu Ministra Zdrowia.

Kowalska podała, że dyrekcja szpitala zgłosiła w terminie 7 dni "umotywowane zastrzeżenia" do treści wystąpienia pokontrolnego dyrektora śląskiego oddziału NFZ, kwestionując wysokość nałożonej na placówkę kary umownej. "W ocenie dyrekcji szpitala wysokość nałożonej kary jest zbyt wygórowana" - napisała Kowalska, nie precyzując wysokości kary.

Przekazując na początku kwietnia br. informację o wynikach wewnętrznego postępowania wyjaśniającego, przeprowadzonego w związku ze zdarzeniem z 19 marca, przedstawiciele szpitala akcentowali, że pacjent od momentu zgłoszenia na izbę przyjęć do czasu przywiezienia do szpitala rejonowego w Raciborzu był pod stałą opieką medyczną. Przeprowadzono diagnostykę, wdrożono leczenie. Postępowanie personelu izby przyjęć w Wodzisławiu Śląskim było prawidłowe.

Szpital stwierdził jedynie uchybienie w postępowaniu lekarzy dyżurnych szpitala w Rydułtowach, którzy odmówili przyjęcia pacjenta do szpitala, tłumacząc się brakiem łóżek, mimo że szpital dysponował wówczas wolnymi łóżkami. W związku z tym dyrekcja szpitala podjęła decyzję o wyciągnięciu konsekwencji dyscyplinarnych wobec lekarzy pełniących wówczas dyżur w Rydułtowach.

Dyrektor Kowalska zaznaczyła, że wciąż nie otrzymała wyników kontroli prowadzonej przez Rzecznika Praw Pacjenta.

Mateusz Babak - PAP

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum