NFZ chce znać wagę i wzrost pacjenta oraz stopień zaawansowania nowotworu. Po co?

Autor: JW/Rynek Zdrowia • • 09 kwietnia 2019 13:30

Zgodnie z projektem rozporządzenia ministra zdrowia z obszaru informacji gromadzonych przez świadczeniodawców, szpital będzie przekazywał do NFZ dane o stopniu zaawansowania nowotworu, a lekarz POZ wagę i wzrost pacjenta zmierzone na pierwszej wizycie w roku.

NFZ chce znać wagę i wzrost pacjenta oraz stopień zaawansowania nowotworu. Po co?
Projektowana zmiana zakłada, że przy pierwszej poradzie w roku lekarz POZ będzie przekazywał do NFZ dane nt. wagi i wzrostu pacjenta. Fot. Shutterstock

Projekt rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie zakresu niezbędnych informacji gromadzonych przez świadczeniodawców, szczegółowego sposobu rejestrowania tych informacji oraz ich przekazywania podmiotom zobowiązanym do finansowania świadczeń ze środków publicznych został opublikowany na stronie Rządowego Centrum Legislacji 4 kwietnia br. Ma wejść w życie 1 lipca 2019 r.

Nowe zapisy poszerzają obowiązki gromadzenia i przekazywania danych m.in. o informacje dotyczące kodu i stopnia zaawansowania nowotworu złośliwego - w przypadku rozpoznania nowotworu złośliwego gruczołu krokowego, jajnika, jelita grubego, piersi lub płuca oraz wagi i wzrostu świadczeniobiorcy, ustalonego przy pierwszej w roku poradzie lekarza POZ.

Cały dokument wraz z uzasadnieniem dostępny jest TUTAJ.

Informacje nt. nowotworów mają pozwolić na lepsze monitorowanie jakości i efektywności opieki onkologicznej. Jak stwierdził w "Rzeczpospolitej" Andrzej Marszałek, konsultant krajowy w dziedzinie patomorfologii i wicedyrektor Wielkopolskiego Centrum Onkologii, dzięki sprawozdawczości będzie wiadomo, czy złe efekty leczenia wynikają z niewłaściwego doboru terapii, czy z tego, że pacjent zgłosił się do szpitala np. w zaawansowanym, IV stadium nowotworu, "kiedy szanse na przeżycie kolejnych pięciu lat wynoszą zaledwie 15 proc.".

Także inni eksperci wskazują, że uwzględnienie informacji o stopniu zaawansowania nowotworu (znajduje się ona w dokumentacji medycznej) w raporcie rozliczeniowym dla płatnika powinno być obligatoryjne. Brak tej informacji jest krytyczną luką uniemożliwiającą powiązanie rozpoznania z leczeniem.

Projektowana zmiana zakłada ponadto, że przy pierwszej poradzie w roku lekarz POZ będzie przekazywał do NFZ dane nt. wagi i wzrostu pacjenta. Ma to pozwolić Funduszowi na zwiększenie efektywności prowadzonych działań z zakresu profilaktyki i promocji zdrowia, m.in. przez wyliczenie na ich podstawie wskaźnika BMI.

"Profilaktyka jest jednym z głównych zadań lekarza podstawowej opieki zdrowotnej (...). Biorąc pod uwagę, że nadwaga jest głównym czynnikiem ryzyka wielu chorób, informacja o BMI umożliwi identyfikację osób najbardziej narażonych na wystąpienie danych jednostek chorobowych, np. udaru niedokrwiennego" - czytamy w projekcie.

Wartość wskaźnika BMI w profilaktyce chorób związanych z otyłością potwierdziły niedawne badania w ramach projektu University of Bristol, Children of the 90s. Ich wyniki pod koniec 2018 r. opublikowało pismo Journal of the American College of Cardiology. Okazało się, że całkowita ilość tłuszczu ma znaczenie dla kardiometabolicznych czynników ryzyka, takich jak podwyższone ciśnienie krwi, poziom cholesterolu czy markery stanów zapalnych. Jednocześnie niezwiązana z tłuszczem masa ciała (wszystkie tkanki poza tłuszczową i kostną) miała mniejsze znaczenie dla pogorszenia zdrowia.

Dodatkowo informacje o wadze i wzroście świadczeniobiorcy mają umożliwić NFZ podjęcie nowych działań uszczelniających finansowanie świadczeń przypadku dawkowania wysokokosztowych leków w przeliczeniu na masę ciała i pozwolić na identyfikację m.in. takich zdarzeń, w ramach których masa i wzrost sprawozdawana przez lekarza POZ różni się znacząco od masy i wzrostu wykazanego na etapie refundacji świadczeń.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum