NFZ: biurokracja wygrywa z rozsądkiem

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 02 października 2009 13:11

Urzędniczka z lubelskiego oddziału NFZ poleciła starającej się o refundację kołnierza ortopedycznego chorej z uszkodzonym kręgosłupem jechać po pieczątkę do innego miasta.

Mieszkanka Łodzi, po wypadku motoryzacyjnym w Lublinie, trafiła pod opiekę medyczną lubelskiego chirurga. Ponieważ ten zabronił kobiecie poruszać się bez kołnierza ortopedycznego, chora postanowiła kupić go od razu. Zgodnie z przepisami jest on refundowany przez NFZ.

Urzędniczka w lubelskim oddziale NFZ przyjmująca wniosek o dofinansowanie zakupu, kazała jechać pacjentce do łódzkiego oddziału NFZ po pieczątkę. Okazało się też, że kobieta musi jeszcze jechać do Radomska, gdzie się urodziła i przywieźć zaświadczenie z ZUS, jako dowód na posiadanie ubezpieczenia zdrowotnego. Zdaniem urzędniczki, druk ubezpieczenia RMUA wystawiany przez pracodawcę, nie jest wystarczającym dowodem ubezpieczenia.

Jak się okazuje, pieczątka z łódzkiego oddziału Funduszu rzeczywiście powinna być przystawiona, ale dokumenty można uzupełnić faksem lub listownie. W dodatku w sprawach pilnych, gdy lekarz zleca natychmiastowy zakup sprzętu, oddział Funduszu powinien pośredniczyć w wymianie dokumentów, aby przyśpieszyć procedury.

Rzecznik lubelskiego oddziału NFZ, Karol Ługowski, broni pracownika Funduszu, tłumacząc, że pacjentka musiała źle zrozumieć polecenie urzędniczki.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum