Ministerstwo wyjaśnia sposób obliczania ryczałtu, szpitale nadal pytają

Autor: Wojciech Kuta/Rynek Zdrowia • • 18 września 2017 05:48

- Ryczałtowe finansowanie w ramach sieci szpitali jest dla nich bardziej korzystne niż postępowania konkursowe lub aneksowanie dotychczasowych umów z NFZ - zapewniał wiceminister zdrowia Piotr Gryza podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Szpitali Powiatowych. Czy przekonał szefów sieciowych lecznic?

Ministerstwo wyjaśnia sposób obliczania ryczałtu, szpitale nadal pytają
Wyliczanie ryczałtu dla szpitali w tzw. sieci jest złożone. Czy poprawi ich sytuację? FOT. Flickr.com/Jorge Franganillo (CC BY 2.0)

W trakcie posiedzenia, które odbyło się 14 września, wiceminister zdrowia odpowiadał na pytania i wątpliwości dotyczące ryczałtowego finansowania placówek wchodzących do tzw. sieci szpitali (zacznie funkcjonować 1 października br.).

Piotr Gryza omówił zasadnicze elementy wzoru, na podstawie którego oddziały wojewódzkie NFZ wyliczały ryczałt dla szpitali (na razie na czwarty kwartał 2017 r.), czyli: procent wykonania liczby świadczeń w przyjętym w planie (liczba punktów); nadwykonania; dodatkowe środki wynikające ze wzrostu środków w planie finansowym NFZ; wskaźniki jakościowe.

Procentowe wykonanie planu
- Jeśli szpital zrealizuje plan - czyli liczbę punktów określoną w ryczałcie - powyżej 98%, na pewno otrzyma 100% ryczałtowego planu na kolejny okres rozliczeniowy, przy pewnej korekcie zawartej we wzorze uwzględniającej zmianę taryf - tłumaczył wiceminister zdrowia.

Wskazywał, że daje to zarządzającym szpitali poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji. Zaznaczył, że jeśli zachodzą sytuacje szczególne i dostęp do pewnych świadczeń musi być zwiększony lub zmniejszony (bo np. szpital zrezygnował z jakiegoś zakresu usług), jest we wzorze wskaźnik, który służy do skorygowania przez oddział NFZ tej pozycji w planie.

Jeżeli natomiast szpital wykonał mniej niż 98% planu, ryczałt na kolejny okres będzie równy procentowemu udziałowi wykonania tego planu. Jeśli np. lecznica zrealizuje 50% planu, otrzyma w kolejnym okresie rozliczeniowym 50% liczby punktów.

Okresy rozliczeniowe
- Nie jest więc prawdą twierdzenie, że wielkość ryczałtu nie zależy od tego, ile szpital wykonuje świadczeń. Owszem, na dany okres rozliczeniowy ryczał jest stały, ale sposób wykonania planu zdecyduje, czy taką samą kwotę placówka otrzyma w kolejnym okresie - wyjaśniał.

Dyrektorzy szpitali chcieli wiedzieć, jakie okresy rozliczeniowe będą obowiązywały w kolejnych latach. - Ustawa nie daje legitymacji do precyzowania okresów rozliczeniowych w rozporządzeniu. Będą one określane przez prezesa NFZ. Na razie przyjmujemy, że pierwszy okres rozliczeniowy na pewno będzie kwartalny, kolejne dwa - półroczne, a następne - roczne - informował.

Przypominał, że wielkość ryczałtu w okresie rozliczeniowym nie będzie zmieniana, z pewnym zastrzeżeniem - kwota ryczałtu na kolejny okres rozliczeniowy zostanie wyliczona na koniec drugiego miesiąca okresu. - Tak więc przez pierwsze dwa miesiące obowiązuje finansowanie na podstawie poprzedniego ryczałtu. Następnie zostanie wyliczony ryczałt na kolejny okres. W oparciu o to wyliczenie będzie dokonywana korekta. Te kwestie szczegółowo ureguluje zarządzenie prezesa NFZ - mówił Piotr Gryza.

System ma zapobiegać nadwykonaniom
Drugi element służący wyliczeniu ryczałtu według przyjętego wzoru związany jest z nadwykonaniami. Będą miały dwa systemowe ograniczenia.

- Po pierwsze, nadwykonania mogą być w kolejnym okresie rozliczeniowym finansowane tylko z tzw. niedowykonań. Po drugie, zgodnie z rozporządzeniem, nadwykonania będą finansowane jedynie w części, według przyjętej degresywnej skali - tłumaczył. - Skala ta ogranicza finansowanie nadwykonań, ale tylko w odniesieniu do budowy nowego ryczałtu - dodał.

Kwestia rozliczania nadwykonań w ramach ryczałtu nadal budzi niepokój wśród szefów szpitali.

- Nowy system miał poprawić funkcjonowanie szpitali. Zasady wyliczania ryczałtu są jednak tak skomplikowane, mają tyle zmiennych i niewiadomych, że planowanie budżetów szpitali będzie trudne - mówił podczas posiedzenia Józef Kurek, dyrektor Szpitala Wielospecjalistycznego w Jaworznie i prezes Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego.

Zwiększenie puli środków w planie NFZ
- We wzorze ryczałtu bazujemy na nadwykonaniach z 2015 roku. Należy jednak pamiętać, że do ryczałtu wchodzi tylko część świadczeń - przypominał Gryza.

Dodał: - Mechanizm wyliczania ryczałtu jest taki, aby podmioty lecznicze nie generowały zbędnej liczby świadczeń. Dotychczasowy system wręcz zachęcał do zwiększania ich podaży, co rodziło coraz większy popyt.

- Dlatego wprowadzamy dwa elementy. Pierwszy to wzór ryczałtu uwzględniający finansowanie nadwykonań w sytuacjach szczególnych, a drugi - świadczenia nie wchodzące w skład ryczałtu, które podlegają odrębnym regulacjom i mogą być negocjowane w postępowaniach konkursowych na obecnych zasadach - odpowiadał Piotr Gryza.

Kolejny parametr we wzorze służącym do wyliczania ryczałtu stanowi wzrost środków w planie finansowym NFZ.

- W planie zakupu świadczeń dyrektor oddziału Funduszu określa stopę wzrostu środków przeznaczanych na ryczałtowe finansowanie. Udział szpitala w odniesieniu do całości tych środków zależy przede wszystkim od stopnia wykonania planu ryczałtu w danym okresie rozliczeniowym - tłumaczył Piotra Gryza.

Jakość w ryczałcie, czyli CMJ tak, ISO nie
Czwarty blok wzoru, który omawiał wiceminister zdrowia, dotyczy wskaźników jakościowych. Gryza informował, że tzw. twarde wskaźniki związane z jakością to certyfikat akredytacyjny Ministra Zdrowia (na podstawie wyników akredytacji prowadzonej przez Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia) oraz wyniki badań porównawczych dotyczących jakości w medycznych laboratoriach diagnostycznych i mikrobiologicznych działających w strukturze sieciowych szpitali.

- Wskaźniki jakościowe brane pod uwagę we wzorze ryczałtu nie obejmują certyfikatów ISO - zaznaczył Gryza.

Z kolei tzw. miękkie wskaźniki jakościowe wynikają z „charakterystyki działania danego szpitala”. To między innymi wartość świadczeń wykonanych w trybie ambulatoryjnym oraz spadek lub wzrost ponownych hospitalizacji.

Algorytm ryczałtu premiować będzie szpitale, które notują wzrost wartości świadczeń ambulatoryjnych oraz spadek liczby ponownych hospitalizacji.

- Odnoszę wrażenie, że nowe zasady finansowania są bardzo niekorzystne dla szpitali wieloprofilowych, z różnorodnym zakresem świadczeń - stwierdził Józef Kurek. - Ponowne hospitalizacje dotyczą m.in. najciężej chorych pacjentów. Sposób wyliczania ryczałtu powoduje, że nie będzie się nam opłacało ich przyjmować - dodał.

Nocna i świąteczna opieka, czyli kolejne koszty
Wskazał również na niewystarczające finansowanie nocnej i świątecznej opieki, którą od 1 października obligatoryjnie będą prowadzić sieciowe szpitale.

- Wyliczyliśmy, że koszty tych świadczeń w naszym szpitalu wyniosą 200 tys. zł, a otrzymamy z NFZ tylko połowę tej kwoty - informował szef szpitala w Jaworznie.

- Nocna i świąteczna opieka medyczna nie wchodzi w skład ryczałtu. Jej finansowanie zależy od kilku zmiennych i jest przedmiotem ustaleń z dyrektorami oddziałów wojewódzkich NFZ - podkreślał Piotr Gryza. - Poza tym jest możliwość zlecania nocnej i świątecznej opieki podwykonawcom.

Źródła finansowania podwyżek płac
Także Barbara Szubert, dyrektor SPZOZ w Lublińcu zwracała uwagę na fakt, że ryczałt nie uwzględnia wzrostu kosztów funkcjonowania szpitali, w tym gwarantowanych przepisami podwyżek płac dla pracowników.

Przypomniała, że zgodnie z rozporządzeniem, wzrost wynagrodzeń pielęgniarek ma objąć także pielęgniarki w ramach nocnej i świątecznej opieki. - Otrzymaliśmy odpowiedź z NFZ, że Fundusz nie jest w stanie sfinansować nam tego dodatku dla pielęgniarek - mówiła dyrektor Szubert.

Dodała, że brakuje też przepisów, na podstawie których podwyżki otrzymają ratownicy medyczni: - Dostaliśmy przypomnienie z NFZ, że podwyżki mają objąć ratowników medycznych systemu, zatrudnionych w transporcie medycznym oraz pracujących w szpitalu - wyliczała.

- Ze wzrostu środków na SOR i izby przyjęć otrzymałam 50 zł miesięcznie... Jak mam z tego zapłacić dziesięciu naszym ratownikom medycznym? - pytała Barbara Szubert.

Zdaniem wiceministra zdrowia nie jest konieczna osobna, szczegółowa regulacja prawna określająca zasady finansowania wzrostu wynagrodzeń.

- Taka regulacja utrudniałaby życie wszystkim, także dyrektorom szpitali. Samo pismo dyrektora oddziału NFZ lub prezesa Funduszu dotyczące uwzględnienia wzrostu płac w planie finansowym NFZ jest rozwiązaniem pozwalającym na elastyczność i zwiększenie wyceny pewnych świadczeń - podkreślał Piotr Gryza, dodające, że finansowanie SOR-ów nie wchodzi w skład ryczałtu.

W opinii Wojciecha Koniecznego, dyrektora Miejskiego Szpitala Zespolonego w Częstochowie, nowy system w znacznej mierze przerzuca na szpitale ciężar wzrostu kosztów ich funkcjonowania. - Dlaczego nie zmieniano wyceny większości świadczeń w oparciu o realne koszty działalności szpitali? - pytał szef lecznicy w Częstochowie.

Wycena świadczeń niezależna od obliczania ryczałtu
Piotr Gryza podkreślał, że sama wycena świadczeń jest niezależna od zasad obliczania ryczałtu. Przypominał, że nadal obowiązują: system jednorodnych grup pacjentów (JGP) oraz regulacje dotyczące taryfikacji.

- Można rozmawiać o metodologii analizy kosztów i samych taryfach. Zawsze będą one nieco spóźnione wobec rosnących kosztów. Część procedur trzeba doszacować. Z drugiej strony pewne świadczenia są przeszacowane - stwierdził wiceminister zdrowia.

Jak podkreślał, ryczałtowe finansowanie szpitali jest dla nich bardziej korzystne niż postępowania konkursowe lub aneksowanie dotychczasowych umów z NFZ.

- Nowe konkursy oraz związana z nimi nadpodaż niektórych świadczeń - skutkująca m.in. nie zawsze uzasadnionymi nadwykonaniami - pogłębiłyby finansową zapaść wielu szpitali - argumentował Piotr Gryza.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum