Ministerstwo Zdrowia chce, by studenci pomagali w szpitalach w walce z koronawirusem Studenci medycyny podejmą pracę w szpitalach? Fot. Shutterstock

Minister zdrowia nakazał rektorom uczelni medycznych przygotowanie list studentów, którzy dobrowolnie podejmą pracę w szpitalach przy zwalczaniu pandemii Covid-19. Czy studenci się na to zdecydują?

  • Studenci będą rozważyć czy pomagać, czy przygotować się dobrze do egzaminów i spełniania studenckich obowiązków. To będą trudne decyzje
  • Studenci, którzy się zgłoszą, będą mieli zaliczony ten okres pracy do praktyki zawodowej. Dodatkowo otrzymają wynagrodzenie
  • Dla kadry zarządzającej szpitali pomocną byłaby informacja wskazująca jakie czynności mogą wykonywać studenci w zależności od roku i kierunków studiów

Anna Krawczyk, koordynator edukacji medycznej w Międzynarodowym Stowarzyszeniu Studentów Medycyny IFMSA-Poland, studentka III roku kierunku lekarskiego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego uważa, że powodzenie rekrutacji studentów do pracy w szpitalach będzie zależało przede wszystkim od tego czy znajdą czas i siły by się dodatkowo zaangażować. Z nauki nikt ich przecież nie zwolni, a pandemia Covid-19 utrudniła nauczanie.

Tłumaczy: - Nadal studenci 6 roku kierunku lekarskiego mają tzw. sesję ciągłą, czyli egzaminy nie odbywają się tylko w sesji letniej czy zimowej, ale i w ciągu roku. Zatem będą rozważyć czy pomagać, czy jednak przygotować się dobrze do egzaminów i spełniania studenckich obowiązków. To będą trudne decyzje.

Jak student medycyny ma pogodzić pracę z nauką

Piotr Petryla, przewodniczący samorządu studentów Uniwersytetu Medycznego w Łodzi myśli podobnie: - Nie mamy wątpliwości, że powinniśmy i chcemy pomagać przy walce z epidemią, taki zawód wybraliśmy. Sam również zgłosiłem się do pracy w szpitalu tymczasowym, czekam na skierowanie.

Dodaje: - Nasze obawy dotyczą przede wszystkim tego, czy zdołamy pogodzić pracę z nauką i uczestniczeniem w zajęciach, przygotowaniem do sesji i LEK-u. Liczymy na wsparcie władz wydziału i uczelni w tym zakresie.

Listy, o których pilne tworzenie prosi rektorów minister zdrowia Adam Niedzielski, dotyczą „chętnych studentów piątego i szóstego roku z podziałem na kierunki studiów, których wojewoda mógłby skierować do pracy przy zwalczaniu epidemii".

Studenci, którzy się zgłoszą, będą mieli zaliczony ten okres pracy do praktyki zawodowej. Dodatkowo otrzymają wynagrodzenie "w wysokości nie niższej niż 200 proc. przeciętnego wynagrodzenia zasadniczego przewidzianego na danym stanowisku pracy w zakładzie wskazanym w decyzji".

Jak zgodnie mówią studenci zapewnienie wynagrodzenia „przewidzianego na danym stanowisku pracy, to czynnik motywujący. - Ale na jakim? - dopytuje Anna Krawczyk. Można domniemywać, że to stanowisko pracy będzie odpowiadać wymaganiom stawianym opiekunom medycznym.

- Gdy jesteśmy na praktykach w oddziale, to wykorzystujemy ich czas do uczenia się umiejętności stricte lekarskich; natomiast można się zastanawiać dla jakiej części studentów wsparcie przy łóżku pacjenta będzie zachętą do podjęcia pracy w szpitalu tymczasowym - rozważa Anna Krawczyk.

Jak przebiega rekrutacja

Sądzi jednak, że spora grupa studentów skorzysta z oferty, jeśli uda się im pogodzić pracę z obecnością na zajęciach .

- Studenci 5 i 6 roku od poniedziałku do piątku od rana mają bloki zajęć, więc w grę wchodzą raczej popołudnia. Po prostu tych zajęć jest sporo i ich plany mogą się różnic nawet tydzień do tygodnia. Jeśli pracodawca zaproponuje elastyczne grafiki, to na pewno ten organizacyjny plus studenci wezmą pod uwagę - mówi Anna Krawczyk.

Prof. Jerzy Stojko, prorektor ds. studiów i studentów Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach przekazał nam, że studenci 4 i 5 roku zapisali się dotąd na około 540 dniówek (dane z wtorku - red.) w szpitalu tymczasowym w Pyrzowicach. Dobrowolnie mogą wybierać terminy w jakich decydują się na zatrudnienie.

W ramach pracy w szpitalu tymczasowym zaliczone im zostaną praktyki studenckie. - Będzie się to odbywało na zasadzie wpisów w dzienniczkach praktyk czynności wykonywanych przez studentów - potwierdził prorektor.

Jak przyznał, około 2 tygodnie temu uczelnia została zobowiązana przez wojewodę do przedstawienia list wszystkich studentów.

- Dotąd wszystkie zgłoszenia studentów do pracy w szpitalach odbywały się na zasadzie dobrowolności i nie było dyskusji o rozwiązaniach, które zakładałyby obowiązkowe kierowanie studentów do pracy - zapewnia prof. Jerzy Stojko.

Dodał, że studenci SUM już kilka miesięcy wcześniej, w oparciu o umowę wolontariatu podejmowali pracę w szpitalach klinicznych. Za tę pracę nie otrzymywali i nie otrzymują  wynagrodzenia. - Były miesiące kiedy ponad 200 studentów w odruchu serca decydowało się na taką formę pracy w szpitalach - powiedział prorektor.

Potwierdził, że obecnie ci studenci, którzy podejmują pracę w szpitalach tymczasowych, będą otrzymywać wynagrodzenie w placówkach prowadzących te szpitale. Będzie ono wypłacane ze środków przekazanych przez wojewodę.

Praca pod nadzorem

Studenci Uniwersytetu Medycznego w Łodzi już od kilku miesięcy wspierają szpitale covidowe w walce z pandemią na podstawie skierowań do pracy wystawianych przez wojewodę. Jak informuje nas Joanna Orłowska, dyrektor Biura Rektora, rzecznik prasowy Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, obecnie pracę na podstawie takich skierowań (za wynagrodzeniem) wykonuje 49 studentów uczelni.

Od poniedziałku (29 marca) trwa rekrutacja kolejnej grupy studentów. Do wtorku (30 marca) zgłosiło się 95 osób. Nabór prowadzony jest w trybie ciągłym, do odwołania. Pierwsze listy trafiły już do wojewody. Uczelnia odpowiada za rekrutację studentów, a kwestie formalne są po stronie wojewodów oraz placówek zatrudniających studentów.

- Studenci realizują zadania dostosowane do ich wiedzy i umiejętności i robią to pod nadzorem personelu medycznego. To przede wszystkim wsparcie personelu pomocniczego, uzupełnianie dokumentacji medycznej, dostarczanie butli z tlenem w szpitalach, w których nie ma centralnego systemu dostarczania tlenu - wylicza Joanna Orłowska.

Czy studenci okazują się dobrymi pracownikami?

Jak przekonuje Barbara Korzeniowska, z-ca dyr. ds. lecznictwa otwartego Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, któremu podlega szpital tymczasowy, dobrowolność zgłoszeń sprawia, że trafiają tam osoby dokonujące świadomych wyborów: - Inicjatywa dobrowolnego stawienia się w pracy świadczy o tym, że ci ludzie znaleźli się w odpowiednim miejscu i w sposób bardzo przemyślany wybierali kierunek studiów - mówi dyrektor, opierając swoją opinię na doświadczeniach z pracy studentów wolontariuszy.

W czerwonej strefie

W szpitalu tymczasowym we Wrocławiu rekrutacja studentów do pracy w oparciu o zasady wskazane przez ministra zdrowia nie jest jeszcze prowadzona, ale jeśli się rozpocznie, to zostaną wykorzystane w organizacji pracy ze studentami reguły obowiązujące dotychczas w ramach wolontariatu.

Przyjęto, że przedstawiciel studentów kontaktuje się z szefem szpitala tymczasowego i ustala harmonogram obecności studentów. - Ten harmonogram jest układany w ordynacji 24-godzinnej, musi być logiczny, czyli tak ułożony, by nie było w strefie czerwonej osób, które nie mają dokładnie wyznaczonych obowiązków. Osoby trafiające do czerwonej strefy muszą być przeszkolone, poinformowane o stawianych przed nimi zadaniach i dopiero potem wyznaczone do pomocy w konkretnych miejscach - mówi Barbara Korzeniowska.

Podkreśla: - Istotna jest tu pomoc nawet przy najprostszych czynnościach jak podanie posiłku, pomoc przy wstawaniu z łóżka, przeprowadzenie do toalety. Także rozmowa z pacjentem okazuje się bardzo cenna, dlatego, że zamknięcie, odizolowanie, stan kliniczny, to wszystko wpływa depresyjne na pacjentów.

Studenci pracują pod nadzorem wykonując też proste czynności medyczne - np. towarzyszą pielęgniarkom, pomagając przy pomiarze ciśnienia tętniczego, odczytaniu parametrów życiowych pacjenta.

Jak zwraca uwagę dyr. Korzeniowska, dla kadry zarządzającej pomocną byłaby przygotowana centralnie informacja, konkretnie wskazująca jakie czynności mogą wykonywać studenci w zależności od roku i kierunków studiów. - Jest ustawa covidowa, są i inne dokumenty, niemniej i pracownik, i pracodawca biorą na siebie odpowiedzialność za wykonywane zadania, dlatego istotne by ich zakres został określony - zaznacza.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.