Minister zdrowia nie dziwi się ratownikom: W warszawskiej stacji nie były realizowane podwyżki

Autor: oprac. KG • Źródło: PAP02 września 2021 06:50

Nie dziwię się nastrojom ratowników medycznych, w warszawskiej stacji pogotowia ratunkowego przez dłuższy czas nie były realizowane podwyżki - powiedział minister zdrowia. Zdaniem Niedzielskiego wypracowujący zysk powinien go przeznaczać na personel.

- W stacji warszawskiej ratownictwa medycznego przez dłuższy czas nie były realizowane podwyżki - stwierdził Adam Niedzielski. PAP/Piotr Wittman
  • W środę (1 września) część ratowników medycznych w Warszawie zgłosiła niedyspozycyjność
  • W ten sposób ratownicy medyczni protestują przeciwko zbyt niskim pensjom
  • Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego "Meditrans" SPZOZ w Warszawie to jeden z największych w Polsce publicznych zakładów opieki zdrowotnej, który świadczy usługi z zakresu pomocy doraźnej
  • Szef MZ Adam Niedzielski stwierdził, że nie dziwi się nastrojom ratowników medycznych
  • Minister zdrowia wskazał, że w stacji warszawskiej ratownictwa medycznego przez dłuższy czas nie były realizowane podwyżki

Minister zdrowia: stacji warszawskiej przez dłuższy czas nie było podwyżek, a był zysk

Minister zdrowia przekazał, że w czwartek (2 września) ma odbyć się spotkanie ratowników medycznych z wiceministrem Waldemarem Kraską, który w resorcie zdrowia odpowiada za ten obszar.

- W stacji warszawskiej ratownictwa medycznego przez dłuższy czas nie były realizowane podwyżki. Analizując wyniki finansowe, został pokazany zysk ponad 6,5 mln zł i myślę, że osoby tam pracujące mogą mieć poczucie, że wypracowały ten zysk i mogą mieć w nim udział - powiedział Niedzielski w Polsat News.

Szef MZ stwierdził, że nie dziwi się nastrojom ratowników. Jego zdaniem, pracodawca, który dostaje o 30 proc. więcej środków w porównaniu do 2015 r., powinien je przeznaczać także na personel.

Szef MZ zapewnia: ryzyko niedojechania karetki praktycznie nie istnieje

Niedzielski zapewnił jednocześnie, że ryzyko niedojechania karetki praktycznie nie istnieje.

- Mamy procedury zapasowe, jeśli nie ma karetki w dyspozycji w najbliższej okolicy, to dyspozytor woła karetkę z okolicy. Jeśli mamy problem, to mamy zapasowe zespoły złożone z ratowników pracujących w straży pożarnej czy policji - zaznaczył minister.

Podkreślił, że odpowiedzialnością wojewody jest rozwiązywanie na bieżąco problemów ze stabilnością systemu ratownictwa. 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum