Miliony złotówek na odpytanie niepełnosprawnych - czy to ma sens?

Autor: TVN24.pl/Rynek Zdrowia • • 15 kwietnia 2009 09:17

Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON) chce wydać ponad 4 mln zł na przepytanie 100 tys. niepełnosprawnych zamiast np. na ich aktywizację zawodową - podaje TVN24.pl.

Nie wiadomo jednak, czy badania przyniosą jakiekolwiek rezultaty. - To rozwiązanie, jakie pamiętamy z PRL, humbug i bzdura badawcza - oburza się prof. Andrzej Kojder, przewodniczący Komitetu Socjologii PAN. - Dużo pieniędzy, dużo pracy, a dla niepełnosprawnych efekt żaden. Do tego źle sformułowany problem badawczy. Nie powinno się pytać o sytuację niepełnosprawnych, bo ta jest dobrze znana, lecz o to, jak im pomóc - dodaje w rozmowie z tvn24.

- Według mnie powodem porwania się na tak ogromne badanie mogą być dwie rzeczy - niegospodarność albo głupota – ocenia Paweł Grzelak z Generalnego Studium Wyborczego PAN

Emocje socjologów podgrzewa także sam przetarg, który ogłosił PFRON. Poszukuje on firmy, która przepyta 100 tysięcy niepełnosprawnych, docierając do każdego z 379 powiatów w Polsce. - Potrzeba nam rzetelnych danych o potrzebach i problemach niepełnosprawnych - tłumaczy tvn24.pl Sławomir Lipke z PFRON.

W Polsce jest ponad 5 milionów niepełnosprawnych. Ankieterzy mają więc dotrzeć do 2 proc. z nich. Firmy badawcze i statystycy są zgodni: takie badania są drogie, czasochłonne, a wiarogodne dane można uzyskać na mniejszej próbie. - Można by je spokojnie zrobić na 10 tysiącach osób, a i tak byłoby to bardzo duże badanie - mówi Paweł Grzelak.

Według prezesa PFRON, tak ogromna próba ankietowanych jest uzasadniona. - Jestem socjologiem z wykształcenia, zjadłem zęby na badaniach osób z niepełnosprawnością i nikt mi nie udowodni, że ich sytuacja w Polsce jest identyczna. Jeśli jakiś naukowiec powie mi dziś, że może to stwierdzić bez badań, to gratuluję intuicji - zaznacza prezes Wojciech Skiba i przekonuje: - Gdyby każdy powiat miał samodzielnie zorganizować takie badanie, wyszłoby dużo drożej.

Koordynator badania, dr Jacek Pluta z PFRON dodaje: - Chcemy zdiagnozować sytuację, potrzeby i możliwości osób niepełnosprawnych i stworzyć szczegółową mapę polskiej niepełnosprawności. Nie ma w Polsce takiej bazy danych - przekonuje.

Choć badania są zakrojone na wielką skalę, to wcale nie muszą przynieść oczekiwanych wyników, ponieważ termin realizacji jest ekspresowy. Oferty muszą być złożone do 20 kwietnia, wykonawca zostanie wybrany do końca czerwca, a badanie trzeba wykonać do 31 grudnia.

Gorąca dyskusja o badaniu zleconym przez PFRON toczyła się na posiedzeniu zarządu Organizacji Firm Badania Opinii Rynku. To prestiżowe stowarzyszenie skupiające największe firmy z branży badawczej na polskim rynku. - Zdecydowanie to najbardziej kontrowersyjny przetarg w historii polskiego rynku badań - mówi tvn24.pl prezes organizacji Janusz Durlik

Zarząd organizacji zwrócił się z oficjalnym komunikatem do wszystkich firm, które zrzesza. Pyta w nim, czy zdecydują się solidarnie bojkotować przetarg.

Badanie jest realizowane w ramach unijnego programu operacyjnego Kapitał Ludzki. Jednak, jak czytamy w definicji programu, pieniądze te można wydać nie tylko na badania, ale i na aktywizację zawodową niepełnosprawnych, promocję zatrudnienia czy kampanie skierowane do pracodawców. Sięgać po nie może nie tylko państwowy fundusz, ale i sami niepełnosprawni, ich rodziny i pracodawcy.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum