Marek Wójcik: szpital powiatowy pilnie potrzebuje określenia jego roli w systemie

Autor: Marek Wójcik/Rynek Zdrowia • • 10 grudnia 2014 08:55

W systemie ochrony zdrowia największy problem stanowią najmniejsze szpitale, czyli powiatowe. Do dziś nie wiadomo, jaką powinny pełnić rolę - zwraca uwagę w rozmowie z Rynkiem Zdrowia Marek Wójcik, ekspert Związku Powiatów Polskich, podsekretarz stanu w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji.

Marek Wójcik: szpital powiatowy pilnie potrzebuje określenia jego roli w systemie

- Sytuacja szpitali powiatowych dla samorządowców nie jest jasna. Zatrzymana została tendencja do spadku liczby procedur wykonywanych w szpitalach powiatowych, bo w roku 2013 widać zahamowanie tego dotychczasowego trendu.

Jednocześnie jednak, w 2013 roku ubyło 87 szpitali w Polsce, głównie szpitali powiatowych - samorządowych i prywatnych. To prawie 7 proc. wszystkich lecznic. O tyle mniej szpitali w Polsce miało w 2013 roku kontakt z Funduszem, w stosunku do roku 2012. Na koniec 2012 r kontrakt z NFZ posiadało 1208 takich świadczeniodawców, a na koniec 2013 już tylko 1123.

W tej sytuacji samorządowcy mają poczucie, że dokonuje się wiele zmian, jednak zdecydowana ich większość odbywa się właśnie kosztem najmniejszych szpitali. A ponieważ te małe szpitale w samorządach są najbardziej restrukturyzowane, to już samorządowcy nie mają rezerw. Dla nich obecna sytuacja finansowa może być trudna.

Był pewien okres stabilizacji finansowej szpitali powiatowych. Jednak z danych dotyczących zobowiązań za ostatnie kwartały widać wyraźnie, że w niektórych województwach poszły one w górę. Mamy teraz do czynienia z pogarszaniem się sytuacji małych szpitali.

Dlatego samorządowcy muszą wiedzieć, czy są zdani na samych siebie, czy jest szansa na jakąś formę wsparcia procesu restrukturyzacji szpitali. Zwłaszcza, że niejasna jest też sprawa funduszy europejskich. Obecnie w Komisji Europejskiej toczą się debaty na temat tego, czy przyznać Polsce dofinansowanie na ochronę zdrowia. Polska chce wydawać pieniądze na świadczenia wysokospecjalistyczne, a nie na POZ, czy lokalne szpitale i profilaktykę.

Rok 2015 będzie rokiem, w którym fundusze unijne ruszą. Ale one ruszą wszędzie, we wszystkich sferach. Z punktu widzenia ochrony zdrowia jest istotne, żeby Unia pozwoliła na uruchomione ich właśnie w tym sektorze. To jest istotne i o tyle, że samorządy tam lokują jakieś wolne środki, gdzie można  zdobyć dofinansowanie unijne. 

Jeśli nie będzie unijnych środków na ochronę zdrowia, samorządy wolne środki będą lokowały w innych obszarach, np. na modernizację dróg, oświatę. Tam, gdzie będą dopłaty. Przed nami są też dwa trudne lata na dokończenie standardów szpitalnych. To wszystko sprawia, że 2015 rok będzie kluczowym dla przyszłości szpitali mniejszych.

W tej sytuacji najważniejsze jest określenie jaka ma być rola szpitala powiatowego, czym one się mają zajmować. Przecież w dalszym ciągu najwięcej procedur realizuje się w tych szpitalach, więc ustalmy jaki ma być model szpitala powiatowego.

To określenie modelu szpitala powiatowego jest niezbędne, jeśli szanujemy środki publiczne. Bo jeśli ktoś za chwilę powie, że model szpitala jest inny, a samorządowcy robili wszystko, że budować coś na potęgę, to nie ma to sensu. Dlatego kluczowe jest, żeby określić ów model, a nie doprowadzać do tego, żeby on sam się kształtował pod wpływem makroekonomicznych przesłanek, takich jak np. zmniejszenie nakładów finansowych na szpitale powiatowe.

Sytuacja ekonomiczna sama wywoła pewne zjawiska, ale będą one niekontrolowane. To będzie oznaczało, że niektóre szpitale nie wytrzymają i będą likwidować oddziały ponad miarę. Inne, które powinny redukować oddziały, nie zrobią tego, bo ich podmiot tworzący posiadający trochę więcej środków, zrobi wszystko, żeby je utrzymać.

Jedno i drugie zjawisko jest niepożądane, dlatego dla nas świadczeniodawców najważniejsze jest - powtórzę - określenie jaki powinien być model szpitala powiatowego, i jaka ma być jego rola w systemie. To jest punkt wyjścia.

Na razie widać wyraźnie, że tworzą się trzy modele szpitali powiatowych. Klasyczny powiatowy 3-4 oddziałowy, powiatowy 6-8 oddziałowy i powiatowy plus, mający kilkanaście oddziałów. Te powiatowe plus przetrwają. Może kondycja ich będzie nie najlepsza, ale przetrwają. Natomiast los dwóch pozostałych grup jest wątpliwy.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum