Małopolska: wojewoda zarządził kontrolę - co jest pomiędzy rejestrem i rzeczywistością?

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 11 maja 2010 17:16

Ponad 1,4 tys. zakładów opieki zdrowotnej w Małopolsce, figurujących w rejestrze wojewody, do końca tego roku odwiedzą kontrolerzy.

– Zaczynamy operację, którą nazwałbym spisem z natury – powiedział we wtorek (11 maja) na konferencji prasowej wojewoda małopolski Stanisław Kracik. – Mamy sygnały m.in. z Narodowego Funduszu Zdrowia, że między rejestrem podmiotów a rzeczywistością bywają rozbieżności i postanowiliśmy przeprowadzić kontrolę, która nie ma charakteru represyjnego, ale porządkowy – wyjaśnił.

Rozbieżności mogą mieć poważne konsekwencje, bo właśnie w oparciu o rejestr wojewody NFZ kontraktuje świadczenia zdrowotne. ZOZ–y mają obowiązek aktualizowania danych i zgłaszania np. faktu otwarcia czy zamknięcia oddziału bądź zwiększenia liczby łóżek, ale często tego nie robią. Wynika to m.in. z wciąż zmieniających się wymagań, jakie placówkom walczącym o kontrakty stawia NFZ.

– ZOZ–y zgłaszają powstanie jakiegoś oddziału, jeśli nie dostają kontraktu, nie wykreślają oddziału z rejestru, bo liczą, że sytuacja zmieni się za pół roku – mówiła Małgorzata Lechowicz, dyrektor Wydziału Polityki Społecznej Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego. W rejestrze wojewody małopolskiego figuruje obecnie 1416 zakładów opieki zdrowotnej, w tym 1237 niepublicznych. Wśród nich znajduje się 36 szpitali wielospecjalistycznych (w tym 27 publicznych) i 43 szpitale jednospecjalistyczne (w tym dziewięć publicznych).

Do ZOZ–ów wyruszy 25 dwuosobowych zespołów kontrolerów, złożonych z przedstawiciela Urzędu Wojewódzkiego oraz sanepidu. Kontrolerzy sprawdzą m.in. jakie komórki organizacyjne ma placówka, czy zgadza się ich liczba i czy lecznica spełnia wymogi sanitarne.

– Chcemy zbadać stan bezpieczeństwa sanitarnego oraz przygotowanie do udzielenia nagłej pomocy i prowadzenia akcji reanimacyjnej np. u osoby, która przeszła operację – mówił dr hab. Rafał Niżankowski, małopolski wojewódzki inspektor sanitarny.

Kontrolerzy sanepidu natrafili np. na placówkę, w której operacje prowadzono na piętrze, a do pomieszczenia, gdzie można było prowadzić reanimację, wiodły kręte schody bez windy. Znają też szpital, w którym istniały trzy oddziały jednołóżkowe.

Dyrektorzy placówek, którzy podają dane niezgodne z informacjami w rejestrze, otrzymają zalecenia, by usunąć nieprawidłowości. Jeśli tego nie uczynią, ZOZ zostanie wykreślony z rejestru, co oznacza cofnięcie zgody na prowadzenie działalności i uniemożliwienie zawarcia kontraktu z NFZ.

Kontrole, które mają być powtarzane co trzy lata, nie obejmą: jakości i dostępności świadczeń medycznych, kwalifikacji personelu medycznego ani prowadzenia dokumentacji medycznej. Nie będą prowadzone w placówkach zarejestrowanych przez Ministra Zdrowia, czyli w: Szpitalu Uniwersyteckim, Szpitalu MSWiA, Szpitalu Wojskowym oraz Centrum Onkologii.

Jak powiedziała Jolanta Pulchna, rzecznik Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, inicjatywa wojewody jest reakcją na zgłaszane przez NFZ nieprawidłowości, które skutkują karami wobec ZOZ lub nawet żądaniem zwrotu pieniędzy.

W opinii Jolanty Pulchnej nieprawidłowości nie brakuje. Jako przykład podaje np. wyniki kontroli w jednej z placówek, od której NFZ żąda zwrotu środków, które otrzymała wcześniej w ramach kontraktu. Jak się okazało podczas kontroli, oddział, który według rejestru miał 70 łóżek,  w rzeczywistości nie istniał.

Zdarza się także, że szpital ma więcej łóżek niż w rejestrze i domaga się od NFZ pieniędzy, podczas gdy Fundusz może płacić tylko za łóżka  zarejestrowane. Zdarzyło się również, jak podaje Pulchna, że NFZ podważał zasadność tworzenia oddziału i zwracał na to uwagę sanepidowi.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum