Małopolska: w 2010 r. szpitale przyjmą o 700 tys. pacjentów mniej?

Autor: Polska, RZ/Rynek Zdrowia • • 24 września 2009 10:42

Barbara Bulanowska, dyrektor Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ nie zostawia żadnej nadziei na dodatkowe środki dla szpitali. Oznacza to dalsze ograniczanie dostępu do świadczeń i coraz dłuższe kolejki oczekujących.

- 151 mln zł: tyle powinniśmy zapłacić lecznicom w Małopolsce za nadwykonania - mówiła Barbara Bulanowska podczas środowej (23 września) sesji sejmiku wojewódzkiego. - Powinniśmy, ale nie mamy na to pieniędzy - realacjnuje jej wystąpienie dziennik Polska.

Fundusz może jedynie zapłacić za zabiegi ratujące życie i tzw. nielimitowe, czyli np. porody. Wszystkie pozostałe operacje mogą być wykonywane jedynie w ramach kontraktów. Dlatego szpitale w obawie przed zadłużeniem wstrzymują planowane zabiegi i ustawiają pacjentów  w coraz dłuższych kolejkach.

I tak Wojewódzki Szpital Okulistyczny w podkrakowskich Witkowicach wstrzymał leczenie zwyrodnienia siatkówki, które prowadzi do utraty wzroku. Płatnik winien jest placówce 790 tys. zł. Duże nadwykonania ma także Uniwersytecki Szpital Ortopedyczno-Rehabilitacyjny w Zakopanem, który również zrezygnował z zaplanowanych operacji.

- Wydaliśmy o 5 mln zł więcej, niż przewiduje kontrakt - mówił gazecie Polska Maciej Frączek, dyrektor ds. administracyjnych placówki. - Co miesiąc zadłużenie rośnie o kolejne 2,1 mln zł - dodał.

Rok 2010 nie będzie, prawdopodobnie, lepszy. Dyrektor Bulanowska, jak już podawaliśmy zapowiada obniżenie szpitalnych kontraktów. NFZ proponuje dwa warianty: obniżenie ceny za wszystkie świadczenia lub wykupienie przez Fundusz mniejszej liczby świadczeń. Obie opcje uderzą w pacjentów.

Marcin Kuta, dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Tarnowie wyliczył, że małopolskie szpitale będą leczyć przy takim finansowaniu o 700 tys. pacjentów mniej, niż obecnie.

Wcale nie lepiej jest w innych województwach. Przypomnijmy: Uniwersyteckiemu Szpitalowi Klinicznemu w Białymstoku NFZ winien jest np. około  13 mln zł. Dlatego dyrekcja lecznicy nie ukrywa, że kolejki do świadczeń mogą się jeszcze wydłużyć, nawet o 3 miesiące. Planowane zabiegi zostały wstrzymane, a w pustych klinikach, snują się znudzeni lekarze: bywa, że na 30 łóżek zajętych jest zaledwie kilka.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum